LawendaTo nie chodzi o idealną sztelę, tylko o miejsce. Piekne miejsce z piekną przyrodą. Ludzie, u których pracuję to sprawa drugorzędna, nie szukam rodziny , bo mam, nie szukam przyjaciół, bo mam. I praca to tylko praca, ale w czasie wolnym ja muszę pójść gdzieś, gdzie serducho będzie mi rosło. W takim miejscu kiedyś byłam, pomimo tego,że była to trudna sztela, podopieczna leżąca i nawet nie miałam własnego pokoju, spałam w gościnnym, gdzie wszyscy siedzieli. Zero internetu, tylko telewizor. Ale jak wychodziłam na taras, to mordka mi się usmiechała. Piekna panorama na miasteczko, dzikie wino, skałki wapienne malowniczo bielące się w oddali. Jeździłam też do oddalonego o kilka kilometrów zamku Hohenzollernów w Heching, widok zwalał z nóg. Siadałam tam, na wzniesieniu i czułam,że jestem u siebie, może dlatego,że ja się zawsze czuję u siebie tam, gdzie jest pięknie.
Jak ktoś chce zerknąć, za czym tęsknię, to tu link:
https://www.google.pl/search?q=hechingen+hohenzollern&biw=910&bih=538&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=rdALVbzkJ4GQPevCgPgM&ved=0CAcQ_AUoAg#imgdii=_&imgrc=K4txbw2bNWdjGM%253A%3BdhI0nUqiP2U2SM%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.lpb-bw.de%252Fpublikationen%252Fpolitischelandeskunde%252F99%252Fhohenzollern.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.lpb-bw.de%252Fpublikationen%252Fpolitischelandeskunde%252F99%252Fpolitischetraditionen.htm%3B548%3B414
Zdjęcia bezpośrednio wkleić nie mogę, bo nie jest mojego autorstwa.
Taki widok rzeczywiście potrafi wiele zrekompensować. Piękny!