Na wyjeździe #21

19 marca 2015 17:52 / 4 osobom podoba się ten post
zosia_samosia

ja sie nie "dusze", ale ....ja cale zycie taki "Jas Wedrowniczek"....:)

Ja też, choć czasem zahaczam się gdzieś dłużej, ale rzadko.
Pracowałam w kilku krajach europejskich, nie tylko w Niemczech. Miotało mna wszędzie, gdzie sie da. Najmilej wspominam Francję, najgorzej Islandię, no ale co zobaczyłam, to przynajmniej moje. Tego mi brakuje, pięknych miejsc, nowych wrażeń....
19 marca 2015 17:55 / 2 osobom podoba się ten post
Lawenda

Ja też, choć czasem zahaczam się gdzieś dłużej, ale rzadko.
Pracowałam w kilku krajach europejskich, nie tylko w Niemczech. Miotało mna wszędzie, gdzie sie da. Najmilej wspominam Francję, najgorzej Islandię, no ale co zobaczyłam, to przynajmniej moje. Tego mi brakuje, pięknych miejsc, nowych wrażeń....

Tak samo mam Lawendo. Ze szteli na którą przez kilka lat wracałam, zrezygnowałam dobrowolnie, bo się właśnie "dusiłam". Miejsce było dobre, ale już mnie po prostu skręcało, jak miałam tam wracać.
19 marca 2015 18:12 / 6 osobom podoba się ten post
tina 100%

Tak samo mam Lawendo. Ze szteli na którą przez kilka lat wracałam, zrezygnowałam dobrowolnie, bo się właśnie "dusiłam". Miejsce było dobre, ale już mnie po prostu skręcało, jak miałam tam wracać.

Cieszę się,że nie jestem sama tino i zosiu samosiu.
Zawsze myślałam,że to tylko ja taka "nienormalna" jestem. ;).
Ciągle szukam miejsca, gdzie będe się dobrze czuła, ale tak naprawdę dobrze. Miejsca, gdzie będę się budziła z uśmiechem na twarzy a nie irytacją,że trzeba odpękać kolejny dzień.... A takie miejsca są, bo w takim miejscu już byłam.
 
 
19 marca 2015 19:07 / 3 osobom podoba się ten post
Lawenda

Cieszę się,że nie jestem sama tino i zosiu samosiu.
Zawsze myślałam,że to tylko ja taka "nienormalna" jestem. ;).
Ciągle szukam miejsca, gdzie będe się dobrze czuła, ale tak naprawdę dobrze. Miejsca, gdzie będę się budziła z uśmiechem na twarzy a nie irytacją,że trzeba odpękać kolejny dzień.... A takie miejsca są, bo w takim miejscu już byłam.
 
 

Oj sa sa szukaj a napewno znajdziesz mi sie udało tobie rowniez sie uda:) I wszystkim innym ktorzy szukaja powodzonka:)
19 marca 2015 19:14 / 6 osobom podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

Oj sa sa szukaj a napewno znajdziesz mi sie udało tobie rowniez sie uda:) I wszystkim innym ktorzy szukaja powodzonka:)

Urocze jest to, co napisalaś, ale problem jest nieco bardziej zlożony. :)))) A nawet znacznie bardziej złożony. :)
Tym niemniej dziękuję.
Bez twojej codziennej kawki z rana to forum straciłoby urok. I za to cię lubię. :)
19 marca 2015 21:03 / 1 osobie podoba się ten post
Lawenda

Urocze jest to, co napisalaś, ale problem jest nieco bardziej zlożony. :)))) A nawet znacznie bardziej złożony. :)
Tym niemniej dziękuję.
Bez twojej codziennej kawki z rana to forum straciłoby urok. I za to cię lubię. :)

Nioe wiem co cie meczy I nie moja to działka kazdy musi sie sam uporac i nie ma na to innej rady!! Ale uwierz ze nie ma zeczy niemozliwych i nie ma sytuacji bez wyjscia,z problemami rowniez mozna sobie poradzic!!I wiem co pisze!!I to własnie z jakim nastawieniem podchodzimy do pracy i wszystkieg czyni nas silniejszymi zawsze dla kazdego zabłysnie swiatełko w tunelu i bedzie lepiej moze nie idealnie bo tak chyba nigdy nie bedzie ale łatwie pozytywne myslenie to połowa sukcesu a druga czyny!!Napewno nie jest tak zle jak myslisz!!
19 marca 2015 21:10 / 2 osobom podoba się ten post
Lawenda

Cieszę się,że nie jestem sama tino i zosiu samosiu.
Zawsze myślałam,że to tylko ja taka "nienormalna" jestem. ;).
Ciągle szukam miejsca, gdzie będe się dobrze czuła, ale tak naprawdę dobrze. Miejsca, gdzie będę się budziła z uśmiechem na twarzy a nie irytacją,że trzeba odpękać kolejny dzień.... A takie miejsca są, bo w takim miejscu już byłam.
 
 

Lawenda, pomyslalas o tym , ze moze takie miejsce w rzeczywistosci dla Ciebie nie istnieje? Wszystkie za i przeciw ukrywa sie w naszych glowach. Mozliwe, ze jestes typem wedrowniczka, to juz inna pozytywna bajka:)
20 marca 2015 07:20 / 2 osobom podoba się ten post
Dzien doberek wstawac spioszki!!Kawa herbatka stygnie imbirek sie gotuje zapraszam!!No i czas kosci rozprostowac zimowy tłuszczyk spalic zaczynamy gimnastyke poranna!!!Miłego piatku zycze:)))
20 marca 2015 07:30 / 10 osobom podoba się ten post
leni

Lawenda, pomyslalas o tym , ze moze takie miejsce w rzeczywistosci dla Ciebie nie istnieje? Wszystkie za i przeciw ukrywa sie w naszych glowach. Mozliwe, ze jestes typem wedrowniczka, to juz inna pozytywna bajka:)

Bo tak naprawde takie miejsce nie istnieje.Żeby nie wiem jaka cudowna sztela i cudowni ludzie  takie miejsce to tylko to nasze ,domowe- jakkolwiek bysmy nie chwalili swojej szteli ,nie ma sie co oszukiwac, ani nie jestesmy tam u siebie , swobodni na 150% ,ani nie jestesmy rodziną,choc czasem tak nas traktują .Poszukiwanie swoje go miejsca na wyjazdach to stracony czas moim zdaniem.Owszem dobre,spokojne ,bezstresowe miejsce,fajna sprawa ,ale czy to nasze miejsce?Chyba jednak nie....Nasze jest całkiem gdzie indziej:)
20 marca 2015 07:45 / 3 osobom podoba się ten post
kasia63

Bo tak naprawde takie miejsce nie istnieje.Żeby nie wiem jaka cudowna sztela i cudowni ludzie  takie miejsce to tylko to nasze ,domowe- jakkolwiek bysmy nie chwalili swojej szteli ,nie ma sie co oszukiwac, ani nie jestesmy tam u siebie , swobodni na 150% ,ani nie jestesmy rodziną,choc czasem tak nas traktują .Poszukiwanie swoje go miejsca na wyjazdach to stracony czas moim zdaniem.Owszem dobre,spokojne ,bezstresowe miejsce,fajna sprawa ,ale czy to nasze miejsce?Chyba jednak nie....Nasze jest całkiem gdzie indziej:)

Chyba masz Kasiu rację...Jestem właśnie, po raz drugi, na takiej cudownej stelli. Samodzielny POP, bez demencji,  doskonałe pieniądze, wszystko super! Wszystko!!!  Wiele Pań zamieniałoby sie ze mną natychmiast!  Tylko... mi tu już duszno... Brak mi jakiegość bodźca, jakiego impluslu, który by mnie pobudził, zmienił tę monotonnię, tę regularność.  I też się zastanawiam nad zmianą... Ale, to temat do rozważenia na spokojnie, bo co nagle...
A jutro przychodzi WIOSNA :))))  A ten dzień to wielkie święto w moim domu!!!
20 marca 2015 08:54 / 5 osobom podoba się ten post
kasia63

Bo tak naprawde takie miejsce nie istnieje.Żeby nie wiem jaka cudowna sztela i cudowni ludzie  takie miejsce to tylko to nasze ,domowe- jakkolwiek bysmy nie chwalili swojej szteli ,nie ma sie co oszukiwac, ani nie jestesmy tam u siebie , swobodni na 150% ,ani nie jestesmy rodziną,choc czasem tak nas traktują .Poszukiwanie swoje go miejsca na wyjazdach to stracony czas moim zdaniem.Owszem dobre,spokojne ,bezstresowe miejsce,fajna sprawa ,ale czy to nasze miejsce?Chyba jednak nie....Nasze jest całkiem gdzie indziej:)

To nie chodzi o idealną sztelę, tylko o miejsce. Piekne miejsce z piekną przyrodą. Ludzie, u których pracuję to sprawa drugorzędna, nie szukam rodziny , bo mam, nie szukam przyjaciół, bo mam. I praca to tylko praca, ale w czasie wolnym ja muszę pójść gdzieś, gdzie serducho będzie mi rosło. W takim miejscu kiedyś byłam, pomimo tego,że była to trudna sztela, podopieczna leżąca i nawet nie miałam własnego pokoju, spałam w gościnnym, gdzie wszyscy siedzieli. Zero internetu, tylko telewizor. Ale jak wychodziłam na taras, to mordka mi się usmiechała. Piekna panorama na miasteczko, dzikie wino, skałki wapienne malowniczo bielące się w oddali. Jeździłam też do oddalonego o kilka kilometrów zamku Hohenzollernów w Heching, widok zwalał z nóg. Siadałam tam, na wzniesieniu i czułam,że jestem u siebie, może dlatego,że ja się zawsze czuję u siebie tam, gdzie jest pięknie.
Jak ktoś chce zerknąć, za czym tęsknię, to tu link:
https://www.google.pl/search?q=hechingen+hohenzollern&biw=910&bih=538&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=rdALVbzkJ4GQPevCgPgM&ved=0CAcQ_AUoAg#imgdii=_&imgrc=K4txbw2bNWdjGM%253A%3BdhI0nUqiP2U2SM%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.lpb-bw.de%252Fpublikationen%252Fpolitischelandeskunde%252F99%252Fhohenzollern.jpg%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.lpb-bw.de%252Fpublikationen%252Fpolitischelandeskunde%252F99%252Fpolitischetraditionen.htm%3B548%3B414
Zdjęcia bezpośrednio wkleić nie mogę, bo nie jest mojego autorstwa.
20 marca 2015 08:57
kasia63

Ja juz jestes poza samolotem to nie ma zmiłuj:)Nie da sie wrócić:)Ale za to wrażenia i widoki cudne:)Nie za pierwszym razem raczej ,ale za drugim i kolejnym to juz tak.Można skoczyć na jednymspadochronie z innym skoczkiem ,bardziej doświadczonym:)Spróbuj sobie kiedyś:):):)

Kasia skakałaś?
20 marca 2015 09:03 / 3 osobom podoba się ten post
Mirka Dz

Kasia skakałaś?

W czasach prehistorycznych,dawno dawno temu-no,powiedzmy 36 kilo temu:):):)Hi hi hi.Ze skoków to mi jeszcze skok na bunge został:)Na 80-te urozimy sobie zafunduję:):):)
 
Lawenda - a to tak:)Chociaz ja bardziej niz pieknego otoczenia potrzebuje na wyjazdach towarzystwa:)Choc jednej pokrewnej duszyczki-nawet inaczej przerwa zlatuje jak się dreocze we dwie a nie solo.No,ale ja jestem zwierz towarzyski:)W domu niekoniecznie ale tu to tak:)A czy to bedzie blokowisko czy lasy i pola to juz wsio ryba:)Byle nie sama:(
20 marca 2015 09:09
Kasia, daj znac kiedy to Ci doloze pare euro. Na taki cel warto:)
20 marca 2015 09:13 / 1 osobie podoba się ten post
moncherie

Kasia, daj znac kiedy to Ci doloze pare euro. Na taki cel warto:)

To nie dokładaj i sobie skoczymy w tandemie:)