Na wyjeździe #21

22 marca 2015 15:01 / 8 osobom podoba się ten post
Skonczyłam sprzątać wreszcie swój pokój,umyłam ściany na mokro,sufit i wyprałam wanishem wykładzinę,wytarłam kurze i ledwie żyję... Najlepszy był natomiast pozornie czysty obrus na ławie,jak go zaczęłam trzepać na tarasie to leciało z niego tak jak z naszych dywanów na święta hahaha.
Kuchnie dziś też odgruzowałam,matko kochana,było 12 rodzajów makaronu,wszytskie napoczęte.
22 marca 2015 15:05 / 5 osobom podoba się ten post
Zofija

Często są też kalendarze w ubiegłych lat, ktorych nie wolno wyrzucić

Ja uwielbiam te niemieckie kalendarze, ale tylko te aktualne i szczególnie gdy są w kuchni, gdzie najczęściej urzęduję . Uwielbiam dotykać je, przewracać kartki, wykreślać dni, a jak już mój pobyt tutaj leci z górki, to tym bardziej je kocham i im więcej ich, to tym więcej mam radości , bo na każdym odliczam czas i upewniam się, czy nie ma pomyłki
22 marca 2015 15:09 / 14 osobom podoba się ten post
Tu też jest kilka kalendarzy,ale już tak mi zobojętniały po tych wszytskich domach,że traktuję je jak mebel. W moim pokoju tylko jest jeden,aż dziwne...
Chciałam jeszcze napisać coś a'propos zniemczonych Polaków. Tu jest przyjaciółka rodziny,właśnie zniemczona Polka i tak sympatycznej i pomocnej osoby nie widziałam. Wniosek z tego taki,że jednak nie wszyscy zachowują się tak samo,a sama do tej pory wszystkich wrzucałam do jednego worka.
22 marca 2015 15:31
Annika

Ja uwielbiam te niemieckie kalendarze, ale tylko te aktualne i szczególnie gdy są w kuchni, gdzie najczęściej urzęduję :-). Uwielbiam dotykać je, przewracać kartki, wykreślać dni, a jak już mój pobyt tutaj leci z górki, to tym bardziej je kocham i im więcej ich, to tym więcej mam radości :-), bo na każdym odliczam czas i upewniam się, czy nie ma pomyłki :-)

heheh cała prawda :))
 
 
22 marca 2015 17:27 / 4 osobom podoba się ten post
Annika

A mówicie, że Niemcy to nie jest wylewny naród :-). Byłam wczoraj w REWE zrobić najpotrzebniejsze zakupy. Mam jakieś 10-15 minut spacerkiem. Niestety pogoda spłatała psikusa i zaczął padać deszczyk. Chodzę sobie po sklepie i uczę się gdzie co jest ustawione, gdy nagle czuję, że ktoś mnie obejmuje i cmok w policzek:-). Co się okazało... to była niemiecka koordynatorka, która mnie odebrała z dworca głównego i przywiozła do Dziadka:-). Mało tego, zapytała czy mnie nie podrzucić, bo deszcz pada :-). Skwapliwie to wykorzystałam :-). Przyznam się, że jeszcze tutaj nie spotkałam tak sympatycznej osóbki i tak otwartej :-)

Są ludzie i ludziska -mnie też miło zaskoczono -wysyłałam paczkę ( 10kg) , chciałam ją zawieść na pocztę rolatorem a tu sąsiadka -czy Ja potrzebuje pomocy --no pewnie ,ze tak -miło było . na koniec powiedziała ,że jak będę miała jakąś następną paczkę a jej samochód będzie stał przy domu to mam zadzwonić i po kłopocie.
22 marca 2015 17:50 / 6 osobom podoba się ten post
Napisze wam, co mnie często spotyka. Dzisiaj , to już sama do siebie się śmiałam.Otóż jestem bardzo często o coś pytana na ulicy.Będąc w Niemczech było to wrecz nagminne. Raz nawet "babaka" przebiegła z drugiej strony ulicy, żeby zapytać o jakiś sklep.Teraz jest to samo tutaj na , na Majorce.Dzisiaj,idąc do kościoła zaczepiły mnie dwie osoby, a wracając tez jakaś osoba z grupki wyrwała się do mnie. Wtedy już zaczęłam się śmiać i mówić po polsku i po niemiecku, że ja nic nie rozumie.W tym wszystkim dogadałam się z tymi ludżmi, bo im chodziło o informacje turystyczną, a to akurat wiedziałam.Córka moja mam to samo w Polsce. Chyba dobrze nam z gęby patrzy, albo wyglądamy na takie, że nie strach nas zaczepić?
22 marca 2015 18:32
didusia

Są ludzie i ludziska -mnie też miło zaskoczono -wysyłałam paczkę ( 10kg) , chciałam ją zawieść na pocztę rolatorem a tu sąsiadka -czy Ja potrzebuje pomocy --no pewnie ,ze tak -miło było . na koniec powiedziała ,że jak będę miała jakąś następną paczkę a jej samochód będzie stał przy domu to mam zadzwonić i po kłopocie.

Mogę spytac ile  kosztuje wysłanie takiej paczki? Podesłałabym coś do domu na święta...
22 marca 2015 18:38 / 5 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Skonczyłam sprzątać wreszcie swój pokój,umyłam ściany na mokro,sufit i wyprałam wanishem wykładzinę,wytarłam kurze i ledwie żyję... Najlepszy był natomiast pozornie czysty obrus na ławie,jak go zaczęłam trzepać na tarasie to leciało z niego tak jak z naszych dywanów na święta hahaha.
Kuchnie dziś też odgruzowałam,matko kochana,było 12 rodzajów makaronu,wszytskie napoczęte.

Sufit i ściany na mokro?????O rety!Rozmiar porządkó sugeruje ,ze ostatnie odbyły sie tam gdzieś w okolicach bitwy pod Grunwaldem:):)No,może troszke później ,bo wtedy nie było paczkowanego makaronu:):):):)
22 marca 2015 19:09
Marta

Mogę spytac ile  kosztuje wysłanie takiej paczki? Podesłałabym coś do domu na święta...

Marta ,nie kosztuje to mało bo to Niemiecka Poczta do 10 kg -21,9E  ale robie to rzadko i nie chce mi sie szukac innych opcji.
22 marca 2015 19:10
Marta

Mogę spytac ile  kosztuje wysłanie takiej paczki? Podesłałabym coś do domu na święta...

Też bym chciała wiedzieć ?
22 marca 2015 20:02
Marta

Mogę spytac ile  kosztuje wysłanie takiej paczki? Podesłałabym coś do domu na święta...

W zeszłym roku przed Wielkanocą wysyłałam. Ponad 10 kg - 25 Euro.
22 marca 2015 20:15 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

Mogę spytac ile  kosztuje wysłanie takiej paczki? Podesłałabym coś do domu na święta...

tutaj jest cennik paczek http://www.dhl.de/de/paket/preise/preise-international.html , sprawdzie ile kosztuje , plusem jest to , że idą szybciutko oraz na ich stronie http://www.dhl.de/de.html   wpisując sendungsnummer / numer nadania / w każdej chwili sprawdzisz , gdzie jest paczka i możesz np uprzedzić domowników , że ma ja kurier / to widać po wpisaniu numeru nadania / ze powinien być ktoś w domu aby paczkę odebrać . Ja jak ma cokolwiek wysyłać korzystam tylko i wyłacznie z Deutsche post / dostarczaniem paczek paczki dla nich zajmuje się DHL 
22 marca 2015 20:21
Dziękuję za informacje.
22 marca 2015 20:23 / 3 osobom podoba się ten post
margaritka59

Napisze wam, co mnie często spotyka. Dzisiaj , to już sama do siebie się śmiałam.Otóż jestem bardzo często o coś pytana na ulicy.Będąc w Niemczech było to wrecz nagminne. Raz nawet "babaka" przebiegła z drugiej strony ulicy, żeby zapytać o jakiś sklep.Teraz jest to samo tutaj na , na Majorce.Dzisiaj,idąc do kościoła zaczepiły mnie dwie osoby, a wracając tez jakaś osoba z grupki wyrwała się do mnie. Wtedy już zaczęłam się śmiać i mówić po polsku i po niemiecku, że ja nic nie rozumie.W tym wszystkim dogadałam się z tymi ludżmi, bo im chodziło o informacje turystyczną, a to akurat wiedziałam.Córka moja mam to samo w Polsce. Chyba dobrze nam z gęby patrzy, albo wyglądamy na takie, że nie strach nas zaczepić?

możemy sobie pionę przybić...
tyle  , że do mnie zazwwyczaj akieś kloszardy podchodzą :P
23 marca 2015 07:06 / 4 osobom podoba się ten post
Dzien doberek !!No to tradycyjnie Zapraszam na kawke ,herbatke i imbirek!! tych co wstali tych co spia dołacza pozniej jak beda mili ochote oczywiscie!!No i pora troszeczke kosci rozciagnac przy muzyce przyjemnej!!Po takim powitaniu dnia tydzien minie jak by pstryknoł palcami::)))Nie przesadzam wszystko jest mozliwe to od nas zalezy jak nam bedzie czas leciał:))))Ivaniliia40 widzisz a jednak nie mozna wszystkich do jednego worka wzucac kazdy człowiek jest inny!!Ale ty powiedziałas głosno ze sie myliłas i to sie liczy !!Miłego dzionka:))))