Na wyjeździe #21

23 marca 2015 13:53 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Skonczyłam sprzątać wreszcie swój pokój,umyłam ściany na mokro,sufit i wyprałam wanishem wykładzinę,wytarłam kurze i ledwie żyję... Najlepszy był natomiast pozornie czysty obrus na ławie,jak go zaczęłam trzepać na tarasie to leciało z niego tak jak z naszych dywanów na święta hahaha.
Kuchnie dziś też odgruzowałam,matko kochana,było 12 rodzajów makaronu,wszytskie napoczęte.

Boże... Ivanilia, czy Ty masz tym razem umowę dotyczacą odgruzowywania domu??? Masz niezły pakiet do tego dziadka... ;)
Ale ja tez nie mogłabym w brudzie wytrzymać, zwłaszcza w łazience czy w kuchni...
23 marca 2015 13:59 / 2 osobom podoba się ten post
anetta

Lawenda może źle zrozumiałaś mój wpis, ja boję się że jej powstaną odleżyny bo skóra cieniutka i przejrzysta, tyłek czerwony ale jak na razie malutka ranka jest na 4milimetry. Te wszystkie mazidła i kompresy robi się w celu zapobiegania ran. A firma ma to miejsce od 6-7 lat więc zna sytuację

Kochana, ależ to akurat rozumiem. Mnie z kolei chodziło o to zimno! No nie może tak być,że i podopiecznej i tobie jest zimno,że musisz ją opatulać jak cebulkę.
To trzeba monitować. Niech ktoś przyjdzie, naprawi, zrobi, co trzeba.
23 marca 2015 14:11 / 1 osobie podoba się ten post
slonecznie

Czy inne opiekunki też mają tak z swoimi pdp, że przechodzą z nimi etap kiedy ich pdp jest ze wszystkim na "nie"? U mnie przez pierwsze 2,5 tygodnia było wszystko o.k., a teraz cokolwiek nie zrobię jest źle. Moja pdp ma do mnie pretensje o to, że jem (jej zdaniem wyjadam wszystko, a ona zupełnie nic nie je), o to, jak długo jem, o to, że za głośno chodzę, że to ja mam pieniądze i nimi dysponuję, nie umiem gotować jej zdaniem-i mówi to na spokojnie-czysto złośliwie moim zdaniem-tak to odbieram, choć jak do tej pory jej smakowało zawsze itd. Jest także ze wszystkim na nie, odmawia wzięcia prysznicu choć do tej pory nie było z tym problemu. Nie ma przy tym zazwyczajjakiś wielkich emocji, po prostu jest niesamowicie uparta, a jak jej spokojnie mówię, że to dla jej dobra i że tego potrzebuję to zaczyna krzyczeć i każe mi się wynosić. Czy to normalny etap w relacjach pdp-opiekunka, czy może ja czegoś nie dopatrzyłam wcześniej? Jak sobie z tym poradzić?

Ja do tej pory nie miałam problemow,byc moze twoja pdp przechodzi jakis etap choroby !!obserwuj ja i wszystko bierz na spokojnie,byc moze sie unormuje!!A jak nie to porozmawiaj z rodzina ze cos jest nie tak moze potrzebne jakies badania dodatkowe!!No chyba ze twoja pdp z głoka ma wszystko oki!!powodzonka!!
23 marca 2015 14:16 / 1 osobie podoba się ten post
anetta

Lawenda może źle zrozumiałaś mój wpis, ja boję się że jej powstaną odleżyny bo skóra cieniutka i przejrzysta, tyłek czerwony ale jak na razie malutka ranka jest na 4milimetry. Te wszystkie mazidła i kompresy robi się w celu zapobiegania ran. A firma ma to miejsce od 6-7 lat więc zna sytuację

Anetka ! Odleżyny zaczynają się od zaczerwienienia (są stopniowane , jeśli to tylko uszkodzenie naskórka to już drugi stopień , jeśli ranka sięga do tkanki podskórnej to już stopień trzeci ) . Tak czy inaczej - co 2 godziny na bok , jak Ci pdp. "leci" to zrób wałek z koca i podeprzyj, po umyciu susz przykładając delikatnie ręcznik (nie wycieraj)  po umyciu, basenie , przy zmianie pampersa , no kiedy tylko jest okazja - wietrz tyłek  - nie  zakrywaj , na miejsca zagrożone ale jeszcze bez ranki - nie żałuj oliwki, może być zwykła dla dzieci ,(ja  wmasowuję leciutko ) żądaj materaca przeciw odleżynowego (jeśli nie ma) odleżyna może powstać nawet w ciągu kilku godzin , leczenie - bywa czasem bardzo długie (a pomijając fakt, iż mogą stanowić źródło potencjalnego zakażenia to są bolesne !) osobiście nie stosowałam kompresów (ale może czegoś nie wiem - więc się nie wypowiadam )  
23 marca 2015 14:28 / 5 osobom podoba się ten post
slonecznie

Czy inne opiekunki też mają tak z swoimi pdp, że przechodzą z nimi etap kiedy ich pdp jest ze wszystkim na "nie"? U mnie przez pierwsze 2,5 tygodnia było wszystko o.k., a teraz cokolwiek nie zrobię jest źle. Moja pdp ma do mnie pretensje o to, że jem (jej zdaniem wyjadam wszystko, a ona zupełnie nic nie je), o to, jak długo jem, o to, że za głośno chodzę, że to ja mam pieniądze i nimi dysponuję, nie umiem gotować jej zdaniem-i mówi to na spokojnie-czysto złośliwie moim zdaniem-tak to odbieram, choć jak do tej pory jej smakowało zawsze itd. Jest także ze wszystkim na nie, odmawia wzięcia prysznicu choć do tej pory nie było z tym problemu. Nie ma przy tym zazwyczajjakiś wielkich emocji, po prostu jest niesamowicie uparta, a jak jej spokojnie mówię, że to dla jej dobra i że tego potrzebuję to zaczyna krzyczeć i każe mi się wynosić. Czy to normalny etap w relacjach pdp-opiekunka, czy może ja czegoś nie dopatrzyłam wcześniej? Jak sobie z tym poradzić?

Słonecznie , nie bierz tego tak bardzo do serca . Twoja pdp być może tęskni za swoim stałym opiekunem . Bunt ? przeciw konieczności podporządkowania się ? Starsi ludzie MAJĄ PRAWO do własnego zdania i.... do uczuć : tęsknoty, obawy, żalu . Jeśli Twoja pdp. jest kumata- rozmawiaj z nią , zachęć do rozmowy , może o tym że Ty już niedługo odejdziesz a jej opiekun wróci, że będziesz blisko i z jej opiekunem będziecie w kontakcie ... szukaj tematów , podpytaj czy może ma chęć na coś szczególnego do jedzenia ? może Ci jakiś przepis podpowie .... Starość nie jest stanem komfortowym , uzależnienie od pomocy innych bywa przykre , każdy przecież chciałby nie tylko brać , ale też dawać ... cokolwiek - może właśnie radę , przepis , wspomnienie .... Spróbuj - może będzie dobrze !
23 marca 2015 14:40
tyciek

Słonecznie , nie bierz tego tak bardzo do serca . Twoja pdp być może tęskni za swoim stałym opiekunem . Bunt ? przeciw konieczności podporządkowania się ? Starsi ludzie MAJĄ PRAWO do własnego zdania i.... do uczuć : tęsknoty, obawy, żalu . Jeśli Twoja pdp. jest kumata- rozmawiaj z nią , zachęć do rozmowy , może o tym że Ty już niedługo odejdziesz a jej opiekun wróci, że będziesz blisko i z jej opiekunem będziecie w kontakcie ... szukaj tematów , podpytaj czy może ma chęć na coś szczególnego do jedzenia ? może Ci jakiś przepis podpowie .... Starość nie jest stanem komfortowym , uzależnienie od pomocy innych bywa przykre , każdy przecież chciałby nie tylko brać , ale też dawać ... cokolwiek - może właśnie radę , przepis , wspomnienie .... Spróbuj - może będzie dobrze !

Marsz do regulaminu! Moderator

23 marca 2015 14:40
tyciek

Anetka ! Odleżyny zaczynają się od zaczerwienienia (są stopniowane , jeśli to tylko uszkodzenie naskórka to już drugi stopień , jeśli ranka sięga do tkanki podskórnej to już stopień trzeci ) . Tak czy inaczej - co 2 godziny na bok , jak Ci pdp. "leci" to zrób wałek z koca i podeprzyj, po umyciu susz przykładając delikatnie ręcznik (nie wycieraj)  po umyciu, basenie , przy zmianie pampersa , no kiedy tylko jest okazja - wietrz tyłek  - nie  zakrywaj , na miejsca zagrożone ale jeszcze bez ranki - nie żałuj oliwki, może być zwykła dla dzieci ,(ja  wmasowuję leciutko ) żądaj materaca przeciw odleżynowego (jeśli nie ma) odleżyna może powstać nawet w ciągu kilku godzin , leczenie - bywa czasem bardzo długie (a pomijając fakt, iż mogą stanowić źródło potencjalnego zakażenia to są bolesne !) osobiście nie stosowałam kompresów (ale może czegoś nie wiem - więc się nie wypowiadam )  

dzięki za podpowiedzi ;-) kompresy wkładam pod piersi i pachwinki jak się uda bo skóra jej pęka czasem na całej długości jakby ktoś nożem przeciął, problem tylko w tym że ona jeszcze sama się w łóżku przestawia i wciąż leży na plecach, na bok ją ustawić nawet na chwilę to sztuka
23 marca 2015 14:41 / 3 osobom podoba się ten post
tyciek

Słonecznie , nie bierz tego tak bardzo do serca . Twoja pdp być może tęskni za swoim stałym opiekunem . Bunt ? przeciw konieczności podporządkowania się ? Starsi ludzie MAJĄ PRAWO do własnego zdania i.... do uczuć : tęsknoty, obawy, żalu . Jeśli Twoja pdp. jest kumata- rozmawiaj z nią , zachęć do rozmowy , może o tym że Ty już niedługo odejdziesz a jej opiekun wróci, że będziesz blisko i z jej opiekunem będziecie w kontakcie ... szukaj tematów , podpytaj czy może ma chęć na coś szczególnego do jedzenia ? może Ci jakiś przepis podpowie .... Starość nie jest stanem komfortowym , uzależnienie od pomocy innych bywa przykre , każdy przecież chciałby nie tylko brać , ale też dawać ... cokolwiek - może właśnie radę , przepis , wspomnienie .... Spróbuj - może będzie dobrze !

Dodam tylko,że w ostateczności, jak wszystko zawiedzie, nalezy przyjąć strategię "na przetrwanie". Augen zu und durch. I nie myśleć za dużo, bo myślenie w naszej pracy bywa szkodliwe dla zdrowia psychicznego.
Tym bardziej,że zostało tylko kilkanaście dni.
 
23 marca 2015 14:47 / 1 osobie podoba się ten post
Własnie nie ta.jakaś druga ,kierowca busa mi mówił ,ale nie znał nazwy.
Coś mi sie o uszy obiło,ze w internacie Słowianki miała powstać,ale nie wiem,mozna zrobic rozeznanie.
No ale poki co ja nie szukam ,bo mam pracę,ale nic nie wiadomo .............
23 marca 2015 14:51 / 1 osobie podoba się ten post
opiekunkaa

Własnie nie ta.jakaś druga ,kierowca busa mi mówił ,ale nie znał nazwy.
Coś mi sie o uszy obiło,ze w internacie Słowianki miała powstać,ale nie wiem,mozna zrobic rozeznanie.
No ale poki co ja nie szukam ,bo mam pracę,ale nic nie wiadomo .............

??? ooo . to ja się porozglądam ! na forum gk24 był kiedyś  post odnośnie pracy dla opiekunek z nr telefonu - może się dogrzebię i sprawdzę !
 
23 marca 2015 14:59 / 1 osobie podoba się ten post
tyciek

??? ooo . to ja się porozglądam ! na forum gk24 był kiedyś  post odnośnie pracy dla opiekunek z nr telefonu - może się dogrzebię i sprawdzę !
 

Już nic nie pisze ,bo mam upomnienie od Moderatora::))
23 marca 2015 15:14 / 2 osobom podoba się ten post
opiekunkaa

Już nic nie pisze ,bo mam upomnienie od Moderatora::))

M jak M  czuwa i jest szybszy niż błyskawica .... a szkoda  , bo nie wszystkie agencje są w Opiekunkowej bazie danych ...   
23 marca 2015 15:17
Dziewczyny-dzięki-na prawdę:). Próbowałam z zagadywaniem jej, ale to nie zawsze działa, bo często jak mnie tylko zobaczy zaczyna o coś krzyczeć-jak akurat ma atak, a jak widzi, ze chcę cokolwiek powiedzieć to krzyczy jeszcze bardziej.
Mam jeszcze jedno, bardzo ważne pytanie, bo nie wiem co zrobić z takim fantem, że moja pdp dziś przekroczyła granicę i złapała mnie z całej siły za nadgarstek tak, ze bolało jeszcze jakiś czas po. Stała w przejściu, ja chciałam przejść, a ona widząc to i akurat będąc w złym humorze celowo uniemożliwiała mi z zaciętą miną przejście. Mnie się śpieszyło, bo dziś i tak byłam do tyłu z obowiązkami z powodu jej prób by uciec z domu, więc się prześlizgnęłam między ścianą a nią, nie dotykając jej, a ona mnie bardzo mocno i z agresją złapała. Jak wy widzicie tę sytuację? Czy powinnam to zgłosić córce? Wiem, że zostało mi już tylko 9 dni, ale nie wyobrażam sobie, żeby sytuacja miała się powtórzyć.
Po obiedzie moja pdp w końcu się uspokoiła, oglądałyśmy razem jej zdjęcia rodzinne i była znów miłą osobą. Nic nie powiedziałam o tym ataku jej córce, ale agresja nie ma miejsca pierwszy raz, bo raz w mojej obecności próbowała wyżywać się też fizycznie na psie. Córka wtedy powiedziała mi, że o tym wie i na tym był koniec. Czy rodzina powinna poprosić o leki wyciszające?
23 marca 2015 15:28 / 2 osobom podoba się ten post
slonecznie

Dziewczyny-dzięki-na prawdę:). Próbowałam z zagadywaniem jej, ale to nie zawsze działa, bo często jak mnie tylko zobaczy zaczyna o coś krzyczeć-jak akurat ma atak, a jak widzi, ze chcę cokolwiek powiedzieć to krzyczy jeszcze bardziej.
Mam jeszcze jedno, bardzo ważne pytanie, bo nie wiem co zrobić z takim fantem, że moja pdp dziś przekroczyła granicę i złapała mnie z całej siły za nadgarstek tak, ze bolało jeszcze jakiś czas po. Stała w przejściu, ja chciałam przejść, a ona widząc to i akurat będąc w złym humorze celowo uniemożliwiała mi z zaciętą miną przejście. Mnie się śpieszyło, bo dziś i tak byłam do tyłu z obowiązkami z powodu jej prób by uciec z domu, więc się prześlizgnęłam między ścianą a nią, nie dotykając jej, a ona mnie bardzo mocno i z agresją złapała. Jak wy widzicie tę sytuację? Czy powinnam to zgłosić córce? Wiem, że zostało mi już tylko 9 dni, ale nie wyobrażam sobie, żeby sytuacja miała się powtórzyć.
Po obiedzie moja pdp w końcu się uspokoiła, oglądałyśmy razem jej zdjęcia rodzinne i była znów miłą osobą. Nic nie powiedziałam o tym ataku jej córce, ale agresja nie ma miejsca pierwszy raz, bo raz w mojej obecności próbowała wyżywać się też fizycznie na psie. Córka wtedy powiedziała mi, że o tym wie i na tym był koniec. Czy rodzina powinna poprosić o leki wyciszające?

Słonecznie - dobrze by było gdybyś zgłosiła córce ten fakt . Często przy Al ( ale i w demencji) zdarzają się zachowania agresywne  . To wynik choroby ( lęk , niezrozumienie własnej sytuacji itp.) więc do wybaczenia jakby (choć miło nie jest, a bywa wręcz niebezpiecznie )
23 marca 2015 15:29 / 2 osobom podoba się ten post
Słonecznie, moim zdaniem tak, leki wyciszajace jak najbardziej, bo wyglada to z opisu na agresywna forme demencji.
Takie ataki nie tylko sa meczące dla otoczenia PDP, ale przede wszystkim dla niej samej.