23 marca 2015 14:28 / 5 osobom podoba się ten post
slonecznieCzy inne opiekunki też mają tak z swoimi pdp, że przechodzą z nimi etap kiedy ich pdp jest ze wszystkim na "nie"? U mnie przez pierwsze 2,5 tygodnia było wszystko o.k., a teraz cokolwiek nie zrobię jest źle. Moja pdp ma do mnie pretensje o to, że jem (jej zdaniem wyjadam wszystko, a ona zupełnie nic nie je), o to, jak długo jem, o to, że za głośno chodzę, że to ja mam pieniądze i nimi dysponuję, nie umiem gotować jej zdaniem-i mówi to na spokojnie-czysto złośliwie moim zdaniem-tak to odbieram, choć jak do tej pory jej smakowało zawsze itd. Jest także ze wszystkim na nie, odmawia wzięcia prysznicu choć do tej pory nie było z tym problemu. Nie ma przy tym zazwyczajjakiś wielkich emocji, po prostu jest niesamowicie uparta, a jak jej spokojnie mówię, że to dla jej dobra i że tego potrzebuję to zaczyna krzyczeć i każe mi się wynosić. Czy to normalny etap w relacjach pdp-opiekunka, czy może ja czegoś nie dopatrzyłam wcześniej? Jak sobie z tym poradzić?
Słonecznie , nie bierz tego tak bardzo do serca . Twoja pdp być może tęskni za swoim stałym opiekunem . Bunt ? przeciw konieczności podporządkowania się ? Starsi ludzie MAJĄ PRAWO do własnego zdania i.... do uczuć : tęsknoty, obawy, żalu . Jeśli Twoja pdp. jest kumata- rozmawiaj z nią , zachęć do rozmowy , może o tym że Ty już niedługo odejdziesz a jej opiekun wróci, że będziesz blisko i z jej opiekunem będziecie w kontakcie ... szukaj tematów , podpytaj czy może ma chęć na coś szczególnego do jedzenia ? może Ci jakiś przepis podpowie .... Starość nie jest stanem komfortowym , uzależnienie od pomocy innych bywa przykre , każdy przecież chciałby nie tylko brać , ale też dawać ... cokolwiek - może właśnie radę , przepis , wspomnienie .... Spróbuj - może będzie dobrze !