Nic z tego. Stoi jak byk: trzech synów. Ale zawsze mozesz mieć jeszcze nadzieję, że jednak się któremuś "spodobasz" ;)))))))))))))
Nic z tego. Stoi jak byk: trzech synów. Ale zawsze mozesz mieć jeszcze nadzieję, że jednak się któremuś "spodobasz" ;)))))))))))))
A ja tam widziałm ze dzieciaczki sa w wieku 23, 22 i 17 lat, to nie taka stara ta mamusia musi być... rycząca czterdzistka haa..ha..
Zapamiętałam kłamstwo
Notatek nie robię bo donosów nie piszę;)
Każda tfurczość* jest dobra jeśli jest pożyteczna:)))
a nie raz nie dwa taka "pozyteczna" twurczosc moze prowadzic do braku uzebienia ha ha
no to uważaj,bo mnie to nie dotyczy.A Ty skoro radzisz to chyba masz juz sprawdzone:):):) masz inplanty czy szufladke:):):)
Wurzburg obecnie
dzieci 17 - 27 czyli wiecej na dyskotece i z kolegami,a zona wychodzi po wieku dzieci jeszcze jak to moje kolezanki racza okreslac - w wieku uzytkowym ha ha to nie ma zle hihihi
pewnie ze mam juz sprawdzone hihi byl kiedys dawno taki jeden "tworca" to mu troszke pomoglem w zainstalowaniu szuflady ha ha.
Kurde, jak jestem wykonczona pakowaniem sie, tak serdecznie sie usmialam, dzieki !!!!
a pakujesz sie w ktora strona ?
Oj, IGGA nie bardzo moze to zrobic ... Czytaj miedzy wierszami, ze zrozumieniem.
Amelko, odpowiem Ci, bo Cie bardzo lubie:)Zapewniam Cie, ze szczesliwe sa tez. Nie ma juz klotni w domu, jest za to cisza, spokoj i harmonia. Zle rzeczy, ktore syn widzial przerobil u psychologa. Mam nadzieje, ze sladow nie zostawia. I nie wiem czemu Robert sie nie pochwalil, ze ma umozliwiony kontakt z dziecmi... Fakt, przez Jugendamt, ale jednak. I dodam, ze przez Jugendamt jest to organizowane, bo po pierwsze coreczka nie zna go(miala rok jak zniknal z jej zycia), a po drugie mnie przy tych spotkaniach nie ma, nie wplywam wiec na nie swoimi emocjami. Postaralam sie je do tego spotkania przygotowac tak by jak najmniej ucierpialy. Wczesniej mialam kontakt z psychologiem dzieciecym, swoim, jak rowniez z przedszkolem. I chyba sie udalo, bo dzieci nie plakaly na jego widok, nie strzelaly fochow.
Moncherie, wzruszylas mnie swoja wypowiedzia.
Po raz pierwszy czytajac tekst na tym forum, mam lzy w oczach.
pewnie ze mam juz sprawdzone hihi byl kiedys dawno taki jeden "tworca" to mu troszke pomoglem w zainstalowaniu szuflady ha ha.
z babiałes całkiem:):)Ploty powtarzasz.Powodzenia w tworczości.