O. I ja tez tak zrobie. To na pewno dobre jest.
I naturalnie surowka jaks do tego tez.
Powiedziałam Mu, że tak samo możemy np. tłumaczyć z polskiego na niemiecki i odwrotnie. Ba, nawet wymowę odsłuchać możemy. I znowu się zabawa zaczęła
O. I ja tez tak zrobie. To na pewno dobre jest.
I naturalnie surowka jaks do tego tez.
A moja babcia mi powiedziała jak mam jej zrobić jajko i żeby przykryć to sie fajnie zetnie a tego nigdy w PL nie robiłam :) zawsze się pytam na co ma ochote i jak mam to gotować nie wmuszam ich naszych potraw ale i ona nie wmusza ich więc jadamy kazda co chce kompromis też jest i gotuję jedno danie no czasami dla siebie coś naszego krokiety z mięsem i czerwony barszczyk np :)
A co Ty myślisz , że ja taką samowolkę sobie walnęłam ? coś Ty ! trzy razy pytałam , czy sadzone , czy jajecznica - odpowiedz była jasna - s a d z o n e !!!
Siedziała przy stole , patrzyła wzrokiem Bazyliszka co i jak robię i dopiero jak podałam na talerzu stwierdziła , że nie potrafię robić sadzonych jaj , bo sadzone to się miesza a nie tylko wbija na patelnię !!!..... Pani - Frau to by mogła wydać własną książkę kucharską , ale by ludzie się zdziwili !!!! :-))))))
Bratkartofel z jajkiem jadłam średnio dwa razy w tygodniu na poprzedniej szteli. Mam nadzieję,że nigdy więcej nie zjem.
Przeczytałam post Anniki i śmiać mi się chce bo mój dziadziuś podobnie się zachowuje.
Dziś kazał sobie podać atlas i pokazać mi na mapie,skąd pochodzę. Wyszukiwał przy tym nazwę mast niewypowiadalnych dla cudzoziemnca i strasznie się śmiał jak nie mógł wypowiedzieć.
Wieczorem podziękował mi jak zawsze za miło spędzony dzień . Nigdy nikt mi nie dziękował za spędzenie dnia,bo przecież mamy za to zapłacone...
Bratkartofel z jajkiem jadłam średnio dwa razy w tygodniu na poprzedniej szteli. Mam nadzieję,że nigdy więcej nie zjem.
Przeczytałam post Anniki i śmiać mi się chce bo mój dziadziuś podobnie się zachowuje.
Dziś kazał sobie podać atlas i pokazać mi na mapie,skąd pochodzę. Wyszukiwał przy tym nazwę mast niewypowiadalnych dla cudzoziemnca i strasznie się śmiał jak nie mógł wypowiedzieć.
Wieczorem podziękował mi jak zawsze za miło spędzony dzień . Nigdy nikt mi nie dziękował za spędzenie dnia,bo przecież mamy za to zapłacone...
Bratkartofel z jajkiem jadłam średnio dwa razy w tygodniu na poprzedniej szteli. Mam nadzieję,że nigdy więcej nie zjem.
Przeczytałam post Anniki i śmiać mi się chce bo mój dziadziuś podobnie się zachowuje.
Dziś kazał sobie podać atlas i pokazać mi na mapie,skąd pochodzę. Wyszukiwał przy tym nazwę mast niewypowiadalnych dla cudzoziemnca i strasznie się śmiał jak nie mógł wypowiedzieć.
Wieczorem podziękował mi jak zawsze za miło spędzony dzień . Nigdy nikt mi nie dziękował za spędzenie dnia,bo przecież mamy za to zapłacone...
Może chciał cie sprawdzić jak zareagujesz jesli odmówi ojcu tego Tagesheimu
Zareagowałaś poprawnie wiec dostałaś nagrodę:)