Na wyjeździe #22

31 marca 2015 21:16 / 12 osobom podoba się ten post
Dziadziuś nadal zachwycony komputerem i jego możliwościami . Okazało się, że obydwoje uczyliśmy się przed wiekami łaciny i bestyjka zaczęła mnie odpytywać. Niestety okazało się, że nie jestem żadnym godnym partnerem w tej łacińskiej konwersacji. Pamiętam coś tam, ale więcej nie pamiętam. Aby wyjść z tego z twarzą, powiedziałam Mu, że jest możliwość w komputerze wszystko sobie przetłumaczyć, każde słowo i to nawet z niemieckiego na łacinę. Nie mógł uwierzyć. Przyniosłam laptop, Dziadek wziął słownik do łaciny. Rzucał mi jakieś słowo, ja wbijałam w google i pokazywałam Dziadkowi przetłumaczone. Był zachwycony, chociaż nie ze wszystkimi tłumaczeniami się zgadzał
Powiedziałam Mu, że tak samo możemy np. tłumaczyć z polskiego na niemiecki i odwrotnie. Ba, nawet wymowę odsłuchać możemy. I znowu się zabawa zaczęła . Powiedziałam, że to ma wiele zalet, bo np. czasami nam jest ciężko wymówić jakieś słowo. Np. dla mnie takim ciężkim słowem jest do wymówienia wiewiórka i słowa, które maja zlepek zgłosek typu PF, np. Pfeffer. Dziadek się zapytał jak to brzmi po polsku, więc powiedziałam. Później gonił cały wieczór i powtarzał: pieprz, pieprz. Dziwnie to brzmiało , tak wyrwane z kontekstu kojarzyło mi się ordynarnie trochę, ale już nic się nie odzywałam
31 marca 2015 21:19 / 3 osobom podoba się ten post
amelka

O. I ja tez tak zrobie. To na pewno dobre jest.
I naturalnie surowka jaks do tego tez.

Do smażenia używasz tłuszczu pt."BUTTERSCHMALZ' jest b.dobry ma smak masła i nie kopci.Masło przy wysokiej tem. wydziela pewne substancje niezdrowe dla organizmu.U nas w kraju jest w sprzedazy jako masło klarowane.Też dobre.
31 marca 2015 21:19 / 4 osobom podoba się ten post
takaja

A moja babcia mi powiedziała jak mam jej zrobić jajko i żeby przykryć to sie fajnie zetnie a tego nigdy w PL nie robiłam :) zawsze się pytam na co ma ochote i jak mam to gotować nie wmuszam ich naszych potraw ale i ona nie wmusza ich więc jadamy kazda co chce kompromis też jest i gotuję jedno danie no czasami dla siebie coś naszego krokiety z mięsem i czerwony barszczyk np :)

A co Ty myślisz , że ja taką samowolkę sobie walnęłam ? coś Ty ! trzy razy pytałam , czy sadzone , czy jajecznica - odpowiedz była jasna - s a d z o n e !!!
Siedziała przy stole , patrzyła wzrokiem Bazyliszka co i jak robię i dopiero jak podałam na talerzu stwierdziła , że nie potrafię robić sadzonych jaj , bo sadzone to się miesza a nie tylko wbija na patelnię !!!..... Pani - Frau to by mogła wydać własną książkę kucharską , ale by ludzie się zdziwili !!!! )))))
31 marca 2015 21:20 / 2 osobom podoba się ten post
Annika trafiłaś na fajnego dziadka należało ci się za tą heterę i chyba normalnie wstajesz i jadasz aby tak dalej :)
31 marca 2015 21:22 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

A co Ty myślisz , że ja taką samowolkę sobie walnęłam ? coś Ty ! trzy razy pytałam , czy sadzone , czy jajecznica - odpowiedz była jasna - s a d z o n e !!!
Siedziała przy stole , patrzyła wzrokiem Bazyliszka co i jak robię i dopiero jak podałam na talerzu stwierdziła , że nie potrafię robić sadzonych jaj , bo sadzone to się miesza a nie tylko wbija na patelnię !!!..... Pani - Frau to by mogła wydać własną książkę kucharską , ale by ludzie się zdziwili !!!! :-))))))

Mysle że babci Ivanilki nie przebiłaby jak ona opisywała co robi to mnie apetyt na cały dzień odchodził :)
31 marca 2015 21:36 / 12 osobom podoba się ten post
Bratkartofel z jajkiem jadłam średnio dwa razy w tygodniu na poprzedniej szteli. Mam nadzieję,że nigdy więcej nie zjem.
 
Przeczytałam post Anniki i śmiać mi się chce bo mój dziadziuś podobnie się zachowuje.
Dziś kazał sobie podać atlas i pokazać mi na mapie,skąd pochodzę. Wyszukiwał przy tym nazwę mast niewypowiadalnych dla cudzoziemnca i strasznie się śmiał jak nie mógł wypowiedzieć. 
Wieczorem podziękował mi jak zawsze za miło spędzony dzień . Nigdy nikt mi nie dziękował za spędzenie dnia,bo przecież mamy za to zapłacone...
31 marca 2015 21:48 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Bratkartofel z jajkiem jadłam średnio dwa razy w tygodniu na poprzedniej szteli. Mam nadzieję,że nigdy więcej nie zjem.
 
Przeczytałam post Anniki i śmiać mi się chce bo mój dziadziuś podobnie się zachowuje.
Dziś kazał sobie podać atlas i pokazać mi na mapie,skąd pochodzę. Wyszukiwał przy tym nazwę mast niewypowiadalnych dla cudzoziemnca i strasznie się śmiał jak nie mógł wypowiedzieć. 
Wieczorem podziękował mi jak zawsze za miło spędzony dzień . Nigdy nikt mi nie dziękował za spędzenie dnia,bo przecież mamy za to zapłacone...

Kochana i to sie nazywa szacunek!!!!!!! Nie wszyscy sa zli i dobrzy, nie wszyscy sa glupi i madrzy.....
31 marca 2015 21:49 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Bratkartofel z jajkiem jadłam średnio dwa razy w tygodniu na poprzedniej szteli. Mam nadzieję,że nigdy więcej nie zjem.
 
Przeczytałam post Anniki i śmiać mi się chce bo mój dziadziuś podobnie się zachowuje.
Dziś kazał sobie podać atlas i pokazać mi na mapie,skąd pochodzę. Wyszukiwał przy tym nazwę mast niewypowiadalnych dla cudzoziemnca i strasznie się śmiał jak nie mógł wypowiedzieć. 
Wieczorem podziękował mi jak zawsze za miło spędzony dzień . Nigdy nikt mi nie dziękował za spędzenie dnia,bo przecież mamy za to zapłacone...

So sind die Maenner eben)
31 marca 2015 21:50 / 4 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Bratkartofel z jajkiem jadłam średnio dwa razy w tygodniu na poprzedniej szteli. Mam nadzieję,że nigdy więcej nie zjem.
 
Przeczytałam post Anniki i śmiać mi się chce bo mój dziadziuś podobnie się zachowuje.
Dziś kazał sobie podać atlas i pokazać mi na mapie,skąd pochodzę. Wyszukiwał przy tym nazwę mast niewypowiadalnych dla cudzoziemnca i strasznie się śmiał jak nie mógł wypowiedzieć. 
Wieczorem podziękował mi jak zawsze za miło spędzony dzień . Nigdy nikt mi nie dziękował za spędzenie dnia,bo przecież mamy za to zapłacone...

Moja pdp dziekuje za wszystko :))) Jeszcze mi nikt tak w życiu nie dziekował? I jestem "so lieb" :)))
31 marca 2015 21:52 / 4 osobom podoba się ten post
Z tego, co zrozumiałam moja pdp chce jajko do środka, żeby wymieszać z tymi kartoflami. Na poprzedniej stelli robilam wariant z jajkiem sadzonym, więc wolałam się upewnić, czy na pewno dobrze zrozumiałam.
Moja pdp dziś wzięła do ręki książkę, którą przywiozłam i próbowała przeczytać tytuł " W cieniu zakwitających dziewcząt". Patrzy na ten tytuł i pyta mnie, co to za litera, to a z ogonkiem. Ja jej mówię, że ą, ale nie mogła tego wypowiedzieć:).
31 marca 2015 21:57 / 12 osobom podoba się ten post
Powiem Wam dziewczyny,że nie jestem przyzwyczajona do tak miłego traktowania,aż mi jest dziwnie jak to słyszę. Aż chce się z takim człowiekiem pracować. Chyba już nigdy nie trafię na takiego człowieka,bo przecież nic dwa razy się nie zdarza.
Wczoraj wieczorem przez telefon miałam małe spięcie z synem pdp. Znowu odwołał Tagesheim bo stwierdził,że tam jego ojciec nie należytej opieki bo dostaje tyle wody ile chce do picia,a syn wymyslił sobie,że wypić nie może więcej jak 1,2- 1,5 l dziennie.
Dziadek jest bardzo towarzyski i czeka na czartki jak na zbawienie,a syn mu już drugi raz odmówił. Powiedziałam mu co o tym myślę bo zwyczajnie żal mi starego człowieka. Na starość nic mu nie zostało oprócz patrzenia przez okno...
Dziś syn wpadł z wizytą z uśmiechem na twarzy i powiedział,że jest bardzo zadowlony z opieki jaką otaczam jego ojca...Pewna byłam ,że mnie ochrzani za to,że się wtrącam,a tu taka niespodzianka. Wyjął 50 € i powiedział ,że to dla mnie.
No cóż...zdziwiona byłam,nie powiem że nie :))
31 marca 2015 22:01
Może chciał cie sprawdzić jak zareagujesz jesli odmówi ojcu tego Tagesheimu
Zareagowałaś poprawnie wiec dostałaś nagrodę:)
31 marca 2015 22:02 / 1 osobie podoba się ten post
Nie cytuje bo mi nie wolno.
Ale syn pdp ma racje dziadek nie jest koniem,żeby wiadro wody wypijał  1,2-1,5 wystarczy w zupelności.więcej wody to tylko do kapieli potrzebuje,:):):)
31 marca 2015 22:04 / 4 osobom podoba się ten post
Marta

Może chciał cie sprawdzić jak zareagujesz jesli odmówi ojcu tego Tagesheimu
Zareagowałaś poprawnie wiec dostałaś nagrodę:)

Nie wiem co myślał synek,ale on mnie wkurza na maxa. Zresztą dziadka też,jak tylko wszedł to dziadek od razu pod nosem powiedział :" Scheisse" zamiast dzien dobry :))
 
31 marca 2015 22:07 / 3 osobom podoba się ten post
Nie jest tak źle skąpy nie jest wiec przymknij oko na jego wady;)