Nie jest tak źle skąpy nie jest wiec przymknij oko na jego wady;)
Nie jest tak źle skąpy nie jest wiec przymknij oko na jego wady;)
Dziadziuś nadal zachwycony komputerem i jego możliwościami :-). Okazało się, że obydwoje uczyliśmy się przed wiekami łaciny i bestyjka zaczęła mnie odpytywać. Niestety okazało się, że nie jestem żadnym godnym partnerem w tej łacińskiej konwersacji. Pamiętam coś tam, ale więcej nie pamiętam. Aby wyjść z tego z twarzą, powiedziałam Mu, że jest możliwość w komputerze wszystko sobie przetłumaczyć, każde słowo i to nawet z niemieckiego na łacinę. Nie mógł uwierzyć. Przyniosłam laptop, Dziadek wziął słownik do łaciny. Rzucał mi jakieś słowo, ja wbijałam w google i pokazywałam Dziadkowi przetłumaczone. Był zachwycony, chociaż nie ze wszystkimi tłumaczeniami się zgadzał :-)
Powiedziałam Mu, że tak samo możemy np. tłumaczyć z polskiego na niemiecki i odwrotnie. Ba, nawet wymowę odsłuchać możemy. I znowu się zabawa zaczęła :-). Powiedziałam, że to ma wiele zalet, bo np. czasami nam jest ciężko wymówić jakieś słowo. Np. dla mnie takim ciężkim słowem jest do wymówienia wiewiórka i słowa, które maja zlepek zgłosek typu PF, np. Pfeffer. Dziadek się zapytał jak to brzmi po polsku, więc powiedziałam. Później gonił cały wieczór i powtarzał: pieprz, pieprz. Dziwnie to brzmiało :-), tak wyrwane z kontekstu kojarzyło mi się ordynarnie trochę, ale już nic się nie odzywałam :-)
Nie cytuje bo mi nie wolno.
Ale syn pdp ma racje dziadek nie jest koniem,żeby wiadro wody wypijał 1,2-1,5 wystarczy w zupelności.więcej wody to tylko do kapieli potrzebuje,:):):)
Powiem Wam dziewczyny,że nie jestem przyzwyczajona do tak miłego traktowania,aż mi jest dziwnie jak to słyszę. Aż chce się z takim człowiekiem pracować. Chyba już nigdy nie trafię na takiego człowieka,bo przecież nic dwa razy się nie zdarza.
Wczoraj wieczorem przez telefon miałam małe spięcie z synem pdp. Znowu odwołał Tagesheim bo stwierdził,że tam jego ojciec nie należytej opieki bo dostaje tyle wody ile chce do picia,a syn wymyslił sobie,że wypić nie może więcej jak 1,2- 1,5 l dziennie.
Dziadek jest bardzo towarzyski i czeka na czartki jak na zbawienie,a syn mu już drugi raz odmówił. Powiedziałam mu co o tym myślę bo zwyczajnie żal mi starego człowieka. Na starość nic mu nie zostało oprócz patrzenia przez okno...
Dziś syn wpadł z wizytą z uśmiechem na twarzy i powiedział,że jest bardzo zadowlony z opieki jaką otaczam jego ojca...Pewna byłam ,że mnie ochrzani za to,że się wtrącam,a tu taka niespodzianka. Wyjął 50 € i powiedział ,że to dla mnie.
No cóż...zdziwiona byłam,nie powiem że nie :))
Mój dziadek wypijał według wskazań lekarza 2 litry, a i tak jak raz zemdlał i wezwałam pogotowie, to sanitariusze stwierdzili, że jest odwodniony.
Mój dziadek wypijał według wskazań lekarza 2 litry, a i tak jak raz zemdlał i wezwałam pogotowie, to sanitariusze stwierdzili, że jest odwodniony.
No wiec u mojego pdp jest tak,że wczoraj załatwiał się cuchnącym moczem. Przyjaciółka rodziny,która pracuje w labotarorium powiedziała,że za mało wody wypiuja dziadek. W te 1,2 litra syn kazał wliczać owoce i zupe. Tak naprawdę to nie wiem czy wypija nawet 1 l,bo wg syna obliczen polowa jablka to 0,1 l. Nie wiem czy tak jest,ale organizm dziadka wyrażnie domaga się wody,bo wciąz o nią prosi.
No wiec u mojego pdp jest tak,że wczoraj załatwiał się cuchnącym moczem. Przyjaciółka rodziny,która pracuje w labotarorium powiedziała,że za mało wody wypiuja dziadek. W te 1,2 litra syn kazał wliczać owoce i zupe. Tak naprawdę to nie wiem czy wypija nawet 1 l,bo wg syna obliczen polowa jablka to 0,1 l. Nie wiem czy tak jest,ale organizm dziadka wyrażnie domaga się wody,bo wciąz o nią prosi.
Duzo plynow obciaza serce.
Jesli syn nie miesszka z Wami, nie jest caly czas - dawaj dziadkowi tyle, ile chce. Moim zdaniem - Twoj PDP jest odwodniony, sprawdzaj stan skory na przedramionach.
Nie wiem, nie znam się - lekarz zalecił, to pilnowałam.
Poza tym myślę, że jak ktoś swoich lat dożył i domaga się picia, to jak można odmawiać.
No wiec u mojego pdp jest tak,że wczoraj załatwiał się cuchnącym moczem. Przyjaciółka rodziny,która pracuje w labotarorium powiedziała,że za mało wody wypiuja dziadek. W te 1,2 litra syn kazał wliczać owoce i zupe. Tak naprawdę to nie wiem czy wypija nawet 1 l,bo wg syna obliczen polowa jablka to 0,1 l. Nie wiem czy tak jest,ale organizm dziadka wyrażnie domaga się wody,bo wciąz o nią prosi.
Zapimnialam, tylko przy niewydolnosci serca