Zwłaszcza że pojedzie tam pewnie jakaś naiwna.która będzie myśleć: Jak to fajnie,babcia pomaga gotować będę mieć mniej do zrobienia!
No ,bo naiwnych nie sieją,sami się rodzą:)
Zwłaszcza że pojedzie tam pewnie jakaś naiwna.która będzie myśleć: Jak to fajnie,babcia pomaga gotować będę mieć mniej do zrobienia!
No ,bo naiwnych nie sieją,sami się rodzą:)
I będzie jeszcze musiała jeść te naciaprane mimry z mamrami :(
Mam jeszcze kiełbasę krakowską:)
Tak sobie z nudów przeglądam oferty i wprawdzie mojego ulubionego entuzjazmu do pracy już w opisach nie spotykam ( a szkoda, uwielbiałam te ogłoszenia), ale inne oferty też bardzo mi się podobają. Kilka dni temu, na innym portalu przeczytałam ogłoszenie, że poszukiwana jest opiekunka do pana Alzheimera ( a ja naiwnie myslałam,że Alzeimer juz dawno umarł, jakże się sromotnie myliłam), a dziś u nas kwiatek w postaci" super" oferty - a w opisie podopieczna, która wtrąca się w gotowanie i trzeba wszystko z nią uzgadniać i w dodatku sama lubi mieszać w garach. Nawet, gdyby złote góry mi obiecywano, to gary na wyjeździe są moje i tylko moje. Dwie baby w kuchni to konflikt pewny, a ja lubię spokój i ciszę. Nie wiem, na czym polega "superowatość" tej oferty, ale zapewne tylko się czepiam. :)
Opiekunka bedzie miała super 'przechlapane'
Ja tam wymagająca nie jestem, ale trzymam się z dala ofert,gdzie ktoś inny miesza w garach albo gdzie "zakupy robi córka podopiecznej/ego". Dla mnie to ostatnie to jak " pocałunek śmierci", bo wiadomo, czym to sie kończy. Głodowymi racjami, patrzeniem, czy broń boże nie włoży się go koszyka czegoś niepotrzebnego, 3 jogurciki i 2 parówki na tydzień dla 3 osób i tym podobne kwiatki.
Ja tam wymagająca nie jestem, ale trzymam się z dala ofert,gdzie ktoś inny miesza w garach albo gdzie "zakupy robi córka podopiecznej/ego". Dla mnie to ostatnie to jak " pocałunek śmierci", bo wiadomo, czym to sie kończy. Głodowymi racjami, patrzeniem, czy broń boże nie włoży się go koszyka czegoś niepotrzebnego, 3 jogurciki i 2 parówki na tydzień dla 3 osób i tym podobne kwiatki.
Lawenda, gdybyś wcześniej napisała tego posta może nie wybrałabym mojego miejsca. Ale młoda jestem, niedoświadczona i nie wiedziałam czym może grozić brak samodzielności w zakresie zakupów na stelli. Na pewno zapamiętam sobie tę lekcję.