17 kwietnia 2015 14:20 / 6 osobom podoba się ten post
IGGAOpisana sytuacja jaką zastał Dominik jest raczej mało realna. Nie wierzę, aby niemieckie służby pozwoliły na przebywanie starego schorowanego człowieka w takim bałaganie z pijana opiekunką. A wszystko za przyzwoleniem rodziny. Ale jeśli takie coś miało miejsce to podanie tej informacji na forum nie wiele zmieni. Nazwy firmy podać nie można, ale chyba można podać w opiniach o firmach.
problemem jest pani, która pojechała pierwszy raz i trafiła na takie warunki. Najzwyczajniej nie umiała sobie poradzić. Nikt jej zapewne nie poinstruował jak należy postępować w takich skrajnych przypadkach.
Obecnie w wielu Urzędach Pracy są informacje o kursach przygotowujących do pracy opiekuna osób starszych. Wiele młodych osób zapisuje się, kończy i nafaszerowani wiedza zupełnie nieprzydatną wyjeżdżają na swoje pierwsze zlecenia. I nie daj Boże takiej sytuacji.
Myślę że dużo skuteczniejsze będzie przekazanie takiej wiedzy organizatorom tych szkoleń, można również samemu poprowadzić zajęcia. Kwestia dogadania się z uczelnią. Taka wiedza przekazana nowicjuszom będzie przydatna.
Natomiast roztrząsanie tego tematu tutaj bez sprecyzowania wniosków to takie pogadanie sobie, przy tym łatwo sobie naubliżać.
O co tutaj nie trudno.
Kończy się usunięciem postów, lub zupełnie wyrzuceniem tematu.
Jeżeli jest ktoś naprawdę zainteresowany przekazywaniem swoich doświadczeń, swojej wiedzy, organizatorzy kursów dla opiekunów osób starszych są otwarci na współpracę.
Nie topimy się w łyżce wody, pracujemy, pomagamy innym i jest przyjemnie.
nie rozumiem Twojego toku myslenia w tym momencie ale moze zbyt prosta jestem-piszesz, że problemem jest pani ktora nie wiedziala jak sie zachowac w takiej sytuacji-,kompletna bzdura!!a wiesz czemu?bo pojechala pijaczka która w tym momencie zlapala butelke i ją opróznila i poszla spać.W ogole nie żal mi takich kobiet, kompletnie nie żal bo i ja teraz moglabym iśc kupic sobie flaszke zalać sie w trzy trąby i leżec, ale wiesz co?wiem po co przyjechalam, by zarobic i gdybym trafila na takie miejsce zadne instrukcje by mi wcześniej nie byly potrzebne bo kazdy by wial z takiego miejsca.
Jest tu osoba na tym forum ktora mialaby dylemat co w tym momencie trzeba robic???
ale ja jakos nie wierze w tę historyjke,pewnie cos tam było,moze i pijana leżala ale sorry-w takie warunki przyjeżdzaly sluzby zdrowia, widzialy caly ten smietnik??tony butelek i smieci na podlodze ze nie mozna przejśc bylo??to przestepstwo nie zglosić takiego stanu rzeczy w jakim lezy chory czlowiek, chyba ze z pflege tez pijane przyjezdzaly,nie wierze!!!
A co do topieniaw lyzcze wody, wybacz ale ja tak Ciebie postrzegam.