Na wyjeździe #23

17 kwietnia 2015 15:04 / 4 osobom podoba się ten post
mleczko1

Cutuję ten wpis tylko dlatego,żeby nie było pomyłek.Przeczytałam go i jest mi przykro.Ale widzę,że siedmiu osobom to sie podoba:((( więc dyskusja zapowiada się sympatyczna.Kto tu dopatruje sie winy i czyjej? Przeciez mycie okien u pdp to afront,ponizenie.Czy opiekunka miała naprawić bojler?czy ściany czarne malowac?Czy to rodzina zapuściła ten dom? czy pdp był zbieraczem resztek? czy to opiekunka doprowadziła do takiego stanu dom?A jak sie  Pflegedienst dostawał do chorego?bo skoro przychodzili dwa razy dziennie to pewnie obłoznie chory jest.Napisz kto co przeskrobał i czego nie dopełnil.Przeciez to horror taki dom !

Opiekunka przyjechała w niedzielę, a w najbliższy wtorek została odcholowana, czyli nie miałaby mozliwości doprowadzić domu do takiego stanu, za to nie musiała chodzić po sklepach i wydawac pieniędzy, napoje chłodzące :) miała pod ręką, ale za bardzo się nie przejeła stanem, w którym było jej mieszkać 2 miesiące, być może chciała to przespać :), najprawdopodobniej ten chory człowiek sam doprowadził dom to takiej ruiny, ale rodzina, nie biedna, kumata nawet w obecności szefowej agencji i opiekuna nowego nie zawstydziła się, pflegedienst ograniczały się do zmiany pieluchy, cewnika 15 - 20 min, nie wiem dlaczego nikt nie zgłosił sytuacji, sa jakieś instytucje socjalne, które pomagają w takich sytuacjach, ale ten człowiek leżący w łóżku i pewnie również chory na inną dolegliwość nie myślał o takich rzeczach, skoro decydujesz się na opiekę nad wójem, koszty pewnie pokrywa on sam, sytuacja jest taka a nie inna najpierw należy doprowadzić dom do w miarę możliwego stanu, firma - zapłata - parę dni i opiekun skoro samemu nie chce sie zakasać rękawów, a nie głupio się uśmiechac i pytać - i co teraz bez żadnej skruchy, ktoś normalny bez problemu alkoholowego otworzył by drzwi i wrócił tym samym busem co przyjechał, a tu raz opiekunka zadzoniła do agencji ale niestety nie można było jej dobrze zrozumieć, na drugi dzień juz jej nie było, fakt, ze agencja zawierając umowę powinna sprawdzić warunki w jakich ma pracować opiekun, a nie załatwiac wszytsko przez telefon czy faks, ale no coż sie dziwić nasze agencje robią dokładnie tak samo i mamy to co mamy czy w Polsce czy tu w DE.
17 kwietnia 2015 15:08
Dzwoniłam to tylko na papierze i za taką kwote do 2osób bardzo ciężko chorych mi proponowali 1130-1150
17 kwietnia 2015 15:11 / 3 osobom podoba się ten post
Dagmara

Opiekunka przyjechała w niedzielę, a w najbliższy wtorek została odcholowana, czyli nie miałaby mozliwości doprowadzić domu do takiego stanu, za to nie musiała chodzić po sklepach i wydawac pieniędzy, napoje chłodzące :) miała pod ręką, ale za bardzo się nie przejeła stanem, w którym było jej mieszkać 2 miesiące, być może chciała to przespać :), najprawdopodobniej ten chory człowiek sam doprowadził dom to takiej ruiny, ale rodzina, nie biedna, kumata nawet w obecności szefowej agencji i opiekuna nowego nie zawstydziła się, pflegedienst ograniczały się do zmiany pieluchy, cewnika 15 - 20 min, nie wiem dlaczego nikt nie zgłosił sytuacji, sa jakieś instytucje socjalne, które pomagają w takich sytuacjach, ale ten człowiek leżący w łóżku i pewnie również chory na inną dolegliwość nie myślał o takich rzeczach, skoro decydujesz się na opiekę nad wójem, koszty pewnie pokrywa on sam, sytuacja jest taka a nie inna najpierw należy doprowadzić dom do w miarę możliwego stanu, firma - zapłata - parę dni i opiekun skoro samemu nie chce sie zakasać rękawów, a nie głupio się uśmiechac i pytać - i co teraz bez żadnej skruchy, ktoś normalny bez problemu alkoholowego otworzył by drzwi i wrócił tym samym busem co przyjechał, a tu raz opiekunka zadzoniła do agencji ale niestety nie można było jej dobrze zrozumieć, na drugi dzień juz jej nie było, fakt, ze agencja zawierając umowę powinna sprawdzić warunki w jakich ma pracować opiekun, a nie załatwiac wszytsko przez telefon czy faks, ale no coż sie dziwić nasze agencje robią dokładnie tak samo i mamy to co mamy czy w Polsce czy tu w DE.

swiete slowa zbyt wiele punktow niewiadomych by oceniac, mozna tylko gdybac i zakladac tezy.... grunt ze maz w syfie nie siedzi i ze u dziadka cos sie ruszylo (to domysl). Swoja droga warto o tym pisac to porusza wyobraznie, a przy tym uczy nowicjuszy.
17 kwietnia 2015 15:13 / 3 osobom podoba się ten post
PiotrDominik

Popieram post, ja zadalbym inne pytanie.... skoro byl taki syf to pflegedienst musi o tym informowac odp. organom, czy chca czy nie, stan pacjenta dodatkowo to wymusza, czemu tego nie zrobili? kolejne pytanie jakim cudem opiekunka zostala tam dluzej niz 5 min - skoro taki stan rzeczy jej nie przeszkadzal to chyba spod smietnika ja zgarneli. I kolejna sprawa dlaczego maz zgodzil sie zostac tam i nie wrocil z szefowa???

Nie wgłebialiśmy  się w az takie szczegóły, to wsyztsko trwało rapten 2 godziny, winny każdy pokolei jest, agencja, rodzina, opiekunka, opisałam sytuację od tak, dla nas wszystkich, temat jest ciekawym dotyczy poniekąd nas i warto niekiedy o takich sytuacjach wiedzieć, mąż zgodził się zostać bo chciał pomóc, sa różne układy, na drugi dzzień miał zamieszkać do czwartku w motelu a w dzień jako tako opiekowac sie pacjennet, a dom miał zostać sprzątany, wyszło tak a nie inaczej i prosze mnie nie przesłuchiwać :)
17 kwietnia 2015 15:17 / 1 osobie podoba się ten post
No właśnie i po tym co mnie ostatnio spotkało jestem wybredna wypytuje o takie szczegóły że agencja ma mnie już dość powiedzieli że niemiecki koordynator się do mnie odezwie bo to co mi przedstawili jakoś dziwnie brzmiało....PDP jednostronnie sparaliżowana jest transfer ale nie ma przyrządów i w nocy trzeba wstać z nią do toalety 1-2 razy jak dla mnie nic nie jest jasne.
17 kwietnia 2015 15:18 / 3 osobom podoba się ten post
kasiachodziez

Powiedzcie czy oferta z nocnym wstawaniem i transferem za 1200 to nie za mało??

Kasia sama musisz sobie odpowiedzieć na pytanie.Wiesz jak jest nieraz z transferem i  jednorazowym wstawaniem jest lzej niż ze spiącym demencyjnym w nocy a biegającym w dzień. Ale to wszystko zalezy od przypadku chorobowego,charakteru pdp i wspólpracy z rodziną.Nigdy nie przewidzimy jak będzie.Wiesz jakie są stawki więc musisz wypośrodkować.Dla mnie to mało i pewnie dla większości opiekunek tych,ktore zarabiają wiecej też będzie mało.Ale 1200€ to juz jest kasa i nie wiem czy warto siedzieć w domu i czekac na lepszą finansowo ofertę.Ale coż Ci mozna radzić, sama wiesz najlepiej.Powodzenia w negocjacjach :)
 
Negocjować zawsze sie powinno.Zwłaszcza jak jezyk dobry a referencje poswiadczają staż  pracy.
17 kwietnia 2015 15:21 / 2 osobom podoba się ten post
I kto to pisze:((((( a w twarz nie chcerz uderzyc:(((((((
17 kwietnia 2015 15:23 / 4 osobom podoba się ten post
Marta

Przyjechała,zobaczyła że w domu syf to wzięła butelkę wina i położyła sie do łóżka
I jak się położyła,to tak juz została
Ja tam nie rozumiem czegos takiego,z innej bajki jestem może

Byłas tam:((((( dosc z tym oczernianiem innych osob,zwłaszcza jak nie znasz sytuacji.Ty masz bajke..............................
17 kwietnia 2015 15:26 / 4 osobom podoba się ten post
Marta

Przyjechała,zobaczyła że w domu syf to wzięła butelkę wina i położyła sie do łóżka
I jak się położyła,to tak juz została
Ja tam nie rozumiem czegos takiego,z innej bajki jestem może

Marta, nikt bez problemu, w takiej sytuacji nie bierze butelki, których jest pod dostatkiem, do agencji podobno dzwoniła raz, ale ledwo mówiła, wsyztsko działo się bardzo szybko, przyjechała w niedzielę pewnie wieczorem, poniedziałek, a we wtorej już po nia jechali, ja sama znalazłam sie tu "dzięki" identycznej sytuacji - alkohol, oczywiście nie syfu, Panią stąd po 6 dniach wyciągali z toalety, w której się zamknęła łącznie z butelką w ręku dosłownie, nie chcąc wyjeżdzać, według niej nic się nie stało i dlaczego miałaby wyjeżdzać, na własne oczy widziałam ta sytuacje, teraz mój mąż również spotkał sie z bardzo podobną sytuacją, moze jesteśmy na to skazani :))), co tu rozumieć, osoba chora i tyle, niekiedy wydaje się im, ze dadzą radę, nie ma takiej opcji, bez leczenia, pomocy nie wychodzi sie z tego z dnia na dzień, mam w tej kwestii pewne doświadczenie oczywiście związane jest to z moim wykształceniem, zebyście zaraz nie pomyśleli no wiecie :)))
17 kwietnia 2015 15:28 / 2 osobom podoba się ten post
IWA

Wiele aspektów mogło dotyczyć tej opiekunki, brak kontaktu z firmą a może nie firmą, a może na czarno a nie na biało, a może brak języka, nie chcę oceniac opiekunki bo nie wiem co mogło się tam wydażyć. Wiem za to jedno wszystko zależy od nas samych.

pojechała poprzez firmę, zupełnie legalnie z dobrym niemieckim bo taki był wymóg rodziny, prosze jakie wymogi, kontakt z firmą miała doskonały tyle, ze nie potrafiła sie wysłowić jaki ma problem alkohol czy brud
17 kwietnia 2015 15:30 / 8 osobom podoba się ten post
Dagmara

Marta, nikt bez problemu, w takiej sytuacji nie bierze butelki, których jest pod dostatkiem, do agencji podobno dzwoniła raz, ale ledwo mówiła, wsyztsko działo się bardzo szybko, przyjechała w niedzielę pewnie wieczorem, poniedziałek, a we wtorej już po nia jechali, ja sama znalazłam sie tu "dzięki" identycznej sytuacji - alkohol, oczywiście nie syfu, Panią stąd po 6 dniach wyciągali z toalety, w której się zamknęła łącznie z butelką w ręku dosłownie, nie chcąc wyjeżdzać, według niej nic się nie stało i dlaczego miałaby wyjeżdzać, na własne oczy widziałam ta sytuacje, teraz mój mąż również spotkał sie z bardzo podobną sytuacją, moze jesteśmy na to skazani :))), co tu rozumieć, osoba chora i tyle, niekiedy wydaje się im, ze dadzą radę, nie ma takiej opcji, bez leczenia, pomocy nie wychodzi sie z tego z dnia na dzień, mam w tej kwestii pewne doświadczenie oczywiście związane jest to z moim wykształceniem, zebyście zaraz nie pomyśleli no wiecie :)))

Dagmaro, nie tlumacz sie, bo niebawem wyjdzie (wedlug co niektorych osob), ze to wszystko Twoja wina. Ze sa opiekunki/opiekunowie z problemem alkoholowym - to ja wiem, Ty wiesz i iles tam normalnie myslacych innych osob tez wie. A za chwile odbedzie sie tu sad za "opluwanie" biednej i nieszczesliwej opiekunki, ktora jedyne wyjscie zobaczyla w butelce ... tak, jakby nie mogla wyjsc z tego chlewu.
17 kwietnia 2015 15:32 / 3 osobom podoba się ten post
Moja mama byla lewostronnie sparalizowana i nie trzeba bylo jej targac. Sama chodzila. Nawet obiady gotowala .Zalezy w jakim jest stanie pdp. Mozliwe ze chodzi ale potrzebuje pomocy?
17 kwietnia 2015 15:33 / 5 osobom podoba się ten post
Dagmara

Nie wgłebialiśmy  się w az takie szczegóły, to wsyztsko trwało rapten 2 godziny, winny każdy pokolei jest, agencja, rodzina, opiekunka, opisałam sytuację od tak, dla nas wszystkich, temat jest ciekawym dotyczy poniekąd nas i warto niekiedy o takich sytuacjach wiedzieć, mąż zgodził się zostać bo chciał pomóc, sa różne układy, na drugi dzzień miał zamieszkać do czwartku w motelu a w dzień jako tako opiekowac sie pacjennet, a dom miał zostać sprzątany, wyszło tak a nie inaczej i prosze mnie nie przesłuchiwać :)

nie to nie bylo przesluchanie , rzucilas ciekawy temat wiec licz sie z tym ze pytania padna... pozdrawiam
17 kwietnia 2015 15:37 / 1 osobie podoba się ten post
kasiachodziez

Powiedzcie czy oferta z nocnym wstawaniem i transferem za 1200 to nie za mało??

czesc, to nie pytanie do nas tylko do Ciebie samej, 
Oblicz ile jestes warta co masz do zaoferowania, czy warto ci meczyc sie i wstwac w nocy itd.i sprawdz czy 1200 ci odpowiada czy nie, sa tacy co wysmieja taka kwote a sa tacy ktorzy wezma i nie beda marudzic. 
 
17 kwietnia 2015 15:37 / 7 osobom podoba się ten post
IGGA

Opisana sytuacja jaką zastał Dominik jest raczej mało realna. Nie wierzę, aby niemieckie służby pozwoliły na przebywanie starego schorowanego człowieka w takim bałaganie z pijana opiekunką. A wszystko za przyzwoleniem rodziny. Ale jeśli takie coś miało miejsce to podanie tej informacji na forum nie wiele zmieni. Nazwy firmy podać nie można, ale chyba można podać w opiniach o firmach.
problemem jest pani, która pojechała pierwszy raz i trafiła na takie warunki. Najzwyczajniej nie umiała sobie poradzić. Nikt jej zapewne nie poinstruował jak należy postępować w takich skrajnych przypadkach.
Obecnie w wielu Urzędach Pracy są informacje o kursach przygotowujących do pracy opiekuna osób starszych. Wiele młodych osób zapisuje się, kończy i nafaszerowani wiedza zupełnie nieprzydatną wyjeżdżają na swoje pierwsze zlecenia. I nie daj Boże takiej sytuacji.
Myślę że dużo skuteczniejsze będzie przekazanie takiej wiedzy organizatorom tych szkoleń, można również samemu poprowadzić zajęcia. Kwestia dogadania się z uczelnią. Taka wiedza przekazana nowicjuszom będzie przydatna.
Natomiast roztrząsanie tego tematu tutaj bez sprecyzowania wniosków to takie pogadanie sobie, przy tym łatwo sobie naubliżać.
O co tutaj nie trudno.
Kończy się usunięciem postów, lub zupełnie wyrzuceniem tematu.
Jeżeli jest ktoś naprawdę zainteresowany przekazywaniem swoich doświadczeń, swojej wiedzy, organizatorzy kursów dla opiekunów osób starszych są otwarci na współpracę.
Nie topimy się w łyżce wody, pracujemy, pomagamy innym i jest przyjemnie.

Nie moją intencją było zmienianie sytuacji, to po prostu temat, jeden z wielu jakie są tu na forum, sytuacja jest az za realna, trudna do uwierzenia, ale to juz nie mój problem, temat jednak wzbudził ciekawość, nikomu nie zaszkodził, a ubliżanie to już problem tych, którzy maja to we krwi, po co ciągnąc z kims takim temat i się spierać, ale jednak tak się tu właśnie dzieje, trzeba olać a wtedy ten ktoś sam zniknie, a nie polemizować.