Na wyjeździe #23

18 kwietnia 2015 09:02 / 3 osobom podoba się ten post
Benita

Ivanilka, ja bym została na wywczasy. Wygodna jestem. Ale decyzję podejmij na "czuja" - co czujesz na temat nowej stelli? Co Ci intuicja mówi?

Moja intuicja podpowiada mi,że powinnam tam jechać. Nie chodzi już o dobre warunki mieszkaniowe ,tylko o finanse. Tu moze zostane miesiac i potem będę musiala wracac do Polski,a trochę mnie na to nie stać. Dlatego tak na 80% jak rodzina tamta mnie zaakceptuje chciałabym jechać,nie wiem tylko co planuje syn . Jesli zaproponuje mi pozostanie tu dłużej niz mieisac to chyba zostane tu. Pojęcia nie mam co zrobić.
Nienawidzę mieć wybór,wolałabym żeby ktoś inny za mnie zdecydował.
18 kwietnia 2015 09:32 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Moja intuicja podpowiada mi,że powinnam tam jechać. Nie chodzi już o dobre warunki mieszkaniowe ,tylko o finanse. Tu moze zostane miesiac i potem będę musiala wracac do Polski,a trochę mnie na to nie stać. Dlatego tak na 80% jak rodzina tamta mnie zaakceptuje chciałabym jechać,nie wiem tylko co planuje syn . Jesli zaproponuje mi pozostanie tu dłużej niz mieisac to chyba zostane tu. Pojęcia nie mam co zrobić.
Nienawidzę mieć wybór,wolałabym żeby ktoś inny za mnie zdecydował.

musisz dobrze to przemyśleć .Oferta ze strony syna  fajna ,ale jak to mówią "patykiem pisana " .Musisz brać wszystko pod uwagę .Teraz jesteś potrzebna do pilnowania domu ,ale nie wiadomo jakie syn ma plany ,tym bardziej ,ze jest zmienny
18 kwietnia 2015 09:34 / 2 osobom podoba się ten post
lena46

musisz dobrze to przemyśleć .Oferta ze strony syna  fajna ,ale jak to mówią "patykiem pisana " .Musisz brać wszystko pod uwagę .Teraz jesteś potrzebna do pilnowania domu ,ale nie wiadomo jakie syn ma plany ,tym bardziej ,ze jest zmienny

Tak Lenka,jemu zdecydowanie brakuje testosteronu,dlatego zawieszona jestem. Może do jutra coś się wyjaśni.:)
18 kwietnia 2015 09:39 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Tak Lenka,jemu zdecydowanie brakuje testosteronu,dlatego zawieszona jestem. Może do jutra coś się wyjaśni.:)

tak musisz dobrze wszystko przemyśleć .Potrzebujesz od syna 100% gwarancji na jego słowa .Wiesz chodzi o to ,ze to są dla niego koszty i żeby po miesiącu nie odwidziało się synalkowi jak wszystko przekalkuluje ...Musisz podjąć decyzje na spokojnie ......
18 kwietnia 2015 09:50 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Moja intuicja podpowiada mi,że powinnam tam jechać. Nie chodzi już o dobre warunki mieszkaniowe ,tylko o finanse. Tu moze zostane miesiac i potem będę musiala wracac do Polski,a trochę mnie na to nie stać. Dlatego tak na 80% jak rodzina tamta mnie zaakceptuje chciałabym jechać,nie wiem tylko co planuje syn . Jesli zaproponuje mi pozostanie tu dłużej niz mieisac to chyba zostane tu. Pojęcia nie mam co zrobić.
Nienawidzę mieć wybór,wolałabym żeby ktoś inny za mnie zdecydował.

Iwanilka, ja podobnie jak Benita, wygodna jestem.
Pogadaj z synem konkretnie:)) Powiedz, ze Ciebie pobyt krótszy niż 3 miesiace nie zadawala:)
Bedziesz wiedziała na czym stoisz:)
Jeżeli chce zeby dom "żył" i zgodzi zebys została 2 miesiące, to ja bedąc na Twoim miejscu nie zastanawiałabym się nawet chwili:))  
Tylko jasno powinniscie okreslić warunki takiego pobytu.
A jeżeli masz chocby najmniejsze wątpliwości i intuicja podpowiada Ci, ze powinnaś przejechać na inne miejsce, to posłuchaj wewnetrznego głosu.
18 kwietnia 2015 09:54 / 2 osobom podoba się ten post
ewa14

Iwanilka, ja podobnie jak Benita, wygodna jestem.
Pogadaj z synem konkretnie:)) Powiedz, ze Ciebie pobyt krótszy niż 3 miesiace nie zadawala:)
Bedziesz wiedziała na czym stoisz:)
Jeżeli chce zeby dom "żył" i zgodzi zebys została 2 miesiące, to ja bedąc na Twoim miejscu nie zastanawiałabym się nawet chwili:))  
Tylko jasno powinniscie okreslić warunki takiego pobytu.
A jeżeli masz chocby najmniejsze wątpliwości i intuicja podpowiada Ci, ze powinnaś przejechać na inne miejsce, to posłuchaj wewnetrznego głosu.

Tak mu włąsnie wczoraj powiedziałam Ewuś,ale on nieeeee wieeeeee,a szkodaaaa żeby dom pusty stał,bo kwiatki,bo złodzieje itp. Niech się zdecyduje,ale boje sie,że jesli postanowi ,ze powinnam tu zostac to po mieisącu powie ,ze jednak to za drogo dla niego i co dalej? Tego się obawiam,dlatego wolałabym przejechać na nową sztele,bo tam miałabym pewność ,ze jesczze 2 miesiące dopracuję. Nie chciałabym jemu odmawiać pracy,ale tez nie chciałabym rezygnowac z nowej szteli,jestem zawieszona w prózni. No,zobaczymy.
18 kwietnia 2015 09:57 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Tak mu włąsnie wczoraj powiedziałam Ewuś,ale on nieeeee wieeeeee,a szkodaaaa żeby dom pusty stał,bo kwiatki,bo złodzieje itp. Niech się zdecyduje,ale boje sie,że jesli postanowi ,ze powinnam tu zostac to po mieisącu powie ,ze jednak to za drogo dla niego i co dalej? Tego się obawiam,dlatego wolałabym przejechać na nową sztele,bo tam miałabym pewność ,ze jesczze 2 miesiące dopracuję. Nie chciałabym jemu odmawiać pracy,ale tez nie chciałabym rezygnowac z nowej szteli,jestem zawieszona w prózni. No,zobaczymy.

To jak on nieeeeeeeee  wieeeeeeeeeeee, to niech się buja.
Może byc tak, że Ty zostaniesz a on po miesiącu powie "dziękuję", ale dom już nie musi "żyć" , bo za drogo go to kosztuje.
18 kwietnia 2015 09:59 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Tak mu włąsnie wczoraj powiedziałam Ewuś,ale on nieeeee wieeeeee,a szkodaaaa żeby dom pusty stał,bo kwiatki,bo złodzieje itp. Niech się zdecyduje,ale boje sie,że jesli postanowi ,ze powinnam tu zostac to po mieisącu powie ,ze jednak to za drogo dla niego i co dalej? Tego się obawiam,dlatego wolałabym przejechać na nową sztele,bo tam miałabym pewność ,ze jesczze 2 miesiące dopracuję. Nie chciałabym jemu odmawiać pracy,ale tez nie chciałabym rezygnowac z nowej szteli,jestem zawieszona w prózni. No,zobaczymy.

Dodam tylko ze okreslic jasno czasu i warunki twojego pobytu,to na pismie.W przypadku "W" masz papier w reku
18 kwietnia 2015 10:03 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

Dodam tylko ze okreslic jasno czasu i warunki twojego pobytu,to na pismie.W przypadku "W" masz papier w reku

No wiesz,pdp nie żyje,więc umowę wypowiedzieć moze w kazdej chwili bez okresu wypowiedzenia,własnie tu jest dla mnie największe ryzyko.  Jeśli mi napisze jakieś tam oświadczenie,że będę w tym domu od-do to nie wiem czy wogóle taki papier ma jakąkolwiek moc prawną,a jesli ma to co w razie W mam z tym papierem zrobić? Iść do niemieckiego sądu?
18 kwietnia 2015 10:15
ivanilia40

No wiesz,pdp nie żyje,więc umowę wypowiedzieć moze w kazdej chwili bez okresu wypowiedzenia,własnie tu jest dla mnie największe ryzyko.  Jeśli mi napisze jakieś tam oświadczenie,że będę w tym domu od-do to nie wiem czy wogóle taki papier ma jakąkolwiek moc prawną,a jesli ma to co w razie W mam z tym papierem zrobić? Iść do niemieckiego sądu?

Niemcy jak cos maja na papierze to troszke trzesa portkami jak chca to zmienic.Moze to potraktowac jako umowe,a w razie W to on bedzie sie czul malo pewnie bo nie dopelnil jako pracodawca wszystkich formalnosci w urzedach niemieckich dotyczacych Twojego zatrudnienia.Tak wiec bedziesz miala przewage
18 kwietnia 2015 10:22 / 2 osobom podoba się ten post
ORIM

Niemcy jak cos maja na papierze to troszke trzesa portkami jak chca to zmienic.Moze to potraktowac jako umowe,a w razie W to on bedzie sie czul malo pewnie bo nie dopelnil jako pracodawca wszystkich formalnosci w urzedach niemieckich dotyczacych Twojego zatrudnienia.Tak wiec bedziesz miala przewage

Orim coś Ty,on jest doktorem prawa,wykłada prawo na uniwersytecie,więc nie z nim takie numery hahahahh
18 kwietnia 2015 10:27
ivanilia40

Orim coś Ty,on jest doktorem prawa,wykłada prawo na uniwersytecie,więc nie z nim takie numery hahahahh

no to tym bardziej zdaje sobie sprawe z tego ze proponuje ci prace na czarno !
18 kwietnia 2015 10:32 / 1 osobie podoba się ten post
ORIM

no to tym bardziej zdaje sobie sprawe z tego ze proponuje ci prace na czarno !

Na jakie czarno? Dalej ma umowe w agencji,pomimo że podopieczny nie zyje, a ja miałabym pracować jako opieknka dalej,ale domu:)
18 kwietnia 2015 10:34 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Na jakie czarno? Dalej ma umowe w agencji,pomimo że podopieczny nie zyje, a ja miałabym pracować jako opieknka dalej,ale domu:)

To pracuj,bierz kase za opieke nad domem ! Gdzie widzisz problem ? Jak sie po miesiacu rozmysli to wtedy zmienisz miejsce.Sporo tego jest
18 kwietnia 2015 11:15 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko1

Nie wierze,że w tak cięzkiej pracy ktoś przepija zarobine pieniądze.Po co jedzie?napić sie może w kraju.To sa jakies wyjątki.No chyba,że w forumowym towarzystwie.A alkoholiczki tez potrafia kase liczyc.Bo za co kupią doładowanie:):)

Mleczko milo ze potrafisz miec dystans do pewnych tematow, nie kazdy to potrafi, a juz napewno nie ci, ktorzy ukrywaja sie tu pod ''plaszczem'' pelnego profesjonalizmu..... bo agencyyyyyyje czytaja.....
 
Ps. Alkoholik nie liczy sie z tym czy pieniadze sa latwo czy ciezko zarobione - najwazniejsze ze promil we krwi sie zgadza,