No tak to klient może wypowiedzieć swoją umowę łącząca go z firmą .Ale nie może wypowiedzieć umowy łączącej opiekunkę z firmą,bo tej umowy nie podpisywał.A z przedstawionego zapisu wynika, że może.
No tak to klient może wypowiedzieć swoją umowę łącząca go z firmą .Ale nie może wypowiedzieć umowy łączącej opiekunkę z firmą,bo tej umowy nie podpisywał.A z przedstawionego zapisu wynika, że może.
tak Marto ......z opiekunką nie ma szans ,ponieważ nie podpisywała bezpośrednio z podopieczna ......Czegos tu nie rozumiem ,jak podopieczna chciała wypowiedzieć umowe słonecznej ,skoro z nia nie podpiywała ? ................Tak wyczytałam z relacji słonecznej ,bo tak powiedział opiekun prawny .........A opiekun prawny , przypuszczam ze to osoba kompetentna znająca sie na prawie ..................Uważam ,ze słonecznie zle zrozumiała..............chodzi mi głównie o język .....
Rzadko kiedy tak jest,firma podpisuje umowe z rodzina, albo pełnomocnikiem prawnym jak w przypadku Słonecznie.Z samym PDP zeby firma zawierała umowę jeszcze się nie spotkałam.Dajcie juz spokój ,bo dziewczyna padnie do rana od myślenia:)
Słonecznie-Ty nie zrobiłaś absolutnie niczego co "podchodziłoby" pod jakieś tam punkty w umowie.Wykonujesz swoje obowiązki?Tak!A że Twoja osoba z miliarda powodów wiadomych tylko PDP jej nie odpowiada?Trudno,takich miejsc jest duzo ,gdzie żebys na rzęsach stawała, to PDP nie podpasujesz.Kategoryczny zakaz obwiniania się!!!!! Tego sie trzymaj bo narazie to jesteś na samiutkim począteczku "kariery" opiekunkowej,a nie chcesz sie przeciez "wypalić " zawodowo.
Abrabasiu-weź ją ,weź i pokaż jak się opiekunki wyluzowywują:):):)Ja mam za daleko:):):):):)
Moja zmienniczka zostala wymieniona po dwoch tygodniach, kolejna przyjechala, z pdp trudno jest sie dogadac:-((
Moja noc wyglądała mniej więcej tak. Mam nadzieję, że dzisiaj będzie lepiej ;)A tak w ogóle to cieszę się, że już po świętach :D
Sztela szteli
Nierówna
Na jednej
Mjut/malina:)
Na innej
Kupa g....a:(
Na jednej
Babcia słodziak
Na innej
Hexisko
Jak biedna
Opiekunka
Ma ogarnać
Wszystko???
Żeby więc
Nie zwariować
Czy nie dostać
Fisia
Podstawowa zasadę
Ustalmy
Już
Dzisiaj
Olewator
Na maxa:)
W uszach przeciąg
Wieje
Nie daje
Żyć Hexunia?
A niech se
Szaleje!
Jestem
Nieprzemakalna
Niech tam
Hulaj dusza
Co by nie
Powiedziała
Nic mnie
To
Nie rusza:):):):)
Moja babcia gdy przyjechałam też była żle nastawiona do mnie Pierwsze dwatygodnie skupiłam się na obserwacji Mój mózg rejestrował wszystkie spostrzeżenia z życia codziennego mojej babci .Wszystkie zmiany wprowadzałam powoli ,nie które nawyki wymagały mojej cierpliwości .Moja babcia miała problem ze zmianą czystych ubrań ,Był bardzo oporna . Jak przyjechałam w jednej sukience chodziła 2 miesiące .Drugiego dnia gdy próbowałam założyć czyste ubranie , upierała się przy swojej sukience a ja usiadłam przy niej i zaczęłam z nią rozmawiać ,po godzinie dała się przekonać na zmianę .Robiłam to w sposób delikatny a zarazem zachęcający ,przedstawiając same korzyści .Przez cały dzień moja babcie chwaliłam jak pięknie wygląda w swoim nowym czystym ubraniu .Widziałam jak była szczęśliwa do tego stopnia ze co chwile stała przy lustrze .Następny dzień były buty ale tu łatwo nie poszło o ile zmieniła ubranie na buty nie chciała się namówić .Postawiłam w łazience i codziennie o nich mówiłam i jakie było zaskoczenie jak po 4 dniach babcia wyszła z łazienki w nowych butach .Często lubi zaglądać w garnki, ale jej pozwalam próbować i nieraz doprawiać według jej smaku ,choć zawsze pilnuje co tam sypie ponieważ lubi sól i magii .Wiem ze jest wtedy zadowolona ,bo czuje się wtedy potrzebna i aktywnie może uczestniczyć w życiu .Nie wyobrażam sobie wjechać do podopiecznej i od progu wprowadzać natychmiast swoje zasady to tak jakbym pozbawiła tego człowieka rąk i nóg .............Są jeszcze jakieś tam problemy ale one wynikają tylko i wyłącznie z postępującej choroby a ja wszystkie założone priorytety zrealizowałam .Z moja babcią bardzo się lubimy ,gdy narozrabia potrafi przyjść i przytula się do mnie a ja oczywiście wszystko puszczam w nie pamięć bo wiem ze w jej głowie rządzi choroba . Pierwsze moje zlecenie w tym miejscu trwało 7 tygodni ,gdy odjeżdżałam płakała a jak miałam przyjechać to od 6 rano siedziała na krześle przy drzwiach i czekała na mnie Nie wracam tu po zakończeniu zlecenia ale jej tego nie powiem bo wiem jak to przeżyje ..................
Lena, ty masz to, co jest warunkiem podstawowym bycia opiekunką - wyczucie.
Wyczucie jest podstawą! Osoby bez wyczucia nie mają czego szukać w zawodzie. Koniec, kropka.
Wyczucie to jest coś, z czym człowiek się rodzi, trudno się tego nauczyć, a już na pewno nie z książek, życie czasem tego uczy, ale podstawy w samej sobie, w swoim charakterze trzeba już wcześniej mieć.
Są zawody, w których to wyczucie jest niezbędne. Nie znaczy to,że człowiek bez wyczucia nie nadaje się do niczego. Nie, to znaczy tylko tyle,że nie nadaje się do pracy opiekunki ( i innych tak zwanych prac typu "służebnego", jak np. pielęgniarki itp), ale świetnie może się zrealizować w innych zawodach - naukowcy-badacze ( z niewielkim kontaktem z innymi ludźmi),albo inny typ pracy samodzielnej ( bibliotekarze, archiwiści,praca biurowa bez większego kontaktu z petentami, księgowi itp. itd.).
To nie jest praca dla każdego. Absolutnie nie. :)
Oj tam,oj tam.....dziewczyny dajcie sobie juz spokoj z tym tematem......niech kazdy z osobna decyduje czy sie nadaje czy nie.....chyba musze cos dzis wymyslec.....:)))))