Na wyjeździe #25

02 czerwca 2015 11:09 / 2 osobom podoba się ten post
robert72

Jesli ktos chce i ma takie mozliwości, że podczas pobytu u PDP może wykonywac prace ogrodowe to jego indywidualna sprawa. Nie rozumiem dlaczego paniusie takie larum podniosły? Bo co, bo Mleczko taką ma stelle, ze ma czas zajać sie PDP, odpocząć, popracować sobie w ogródku i cieszyc się tym co w nim rosnie? Nie przesiaduje całymi dniami na forum, woli ten czas spedzic w inny sposób i to niektóre paniusie kole w oczy. Pomodorki, ogórki czy inne warzywa każdy chetnie zjada.Różnica pomiedzy Mleczko a paniusiami jest taka, że Mleczko zorganizowała sobie czs i poukadała pracę, nuda jej nie grozi natomiast paniusie od rana wiszą na forum ,z nudów szukają problemów,dokonuja wpisów aby tylko zaistniec,aby zajątrzyć bo musi się coś dziac i dzień jakoś zleci.Która paniusia uczy sie choćby jednego niemieckiego słowa każdego dnia? Uczyc się,po co. Przecież paniusie napisały ,ze one do pracy do Niemiec przyjechały i to niech Niemcy ucza sie jezyka bo paniusie doskonale wiedzą jak zająć sie PDP a do tego jezyk im niepotrzebny:-)Miłego i spokojnego dnia wszystkim życzę

Robert - nie znam Cie i  niech tak zostanie.Nie broń mnie.Takie czasy nastały trzeba samemu sobie radzić.I gdyby nie to co spotykam" po drodze " o ile piekniejszy byłby świat.
02 czerwca 2015 11:17 / 2 osobom podoba się ten post
robert72

Chłop z konewką wieczorowa porą przegląda forum o czym napisał w swojej wypowiedzi. Czytaj ze zrozumieniem a nie nastawiaj sie na atak:-)

czy ma pan kolegow w realu?ot takie pytanie mi sie nasunelo....
02 czerwca 2015 11:19 / 7 osobom podoba się ten post
Uprzejmie prosze o nierozsmieszanie mnie. Jak sie smieje to mnie jeszcze bardziej boli. Cholera, zadne srodki przeciwbolowe na to swinstwo nie dzialaja:(
02 czerwca 2015 11:21 / 4 osobom podoba się ten post
moncherie

Uprzejmie prosze o nierozsmieszanie mnie. Jak sie smieje to mnie jeszcze bardziej boli. Cholera, zadne srodki przeciwbolowe na to swinstwo nie dzialaja:(

Zaplusowałam nie dlatego, ze się z Ciebie śmieję, tylko pamiętam jak sama byłam cierpiąca, a moje koleżanki wysyłały mi śmieszne wiadomości. A ja cierpiałam próbując czytać, a jednocześnie chronić brzuchol ;))))))))))))))))
02 czerwca 2015 11:23 / 4 osobom podoba się ten post
ania52

czy ma pan kolegow w realu?ot takie pytanie mi sie nasunelo....

owszem mam, dwóch z nich pracuje na kasie w ...realu
02 czerwca 2015 11:25 / 5 osobom podoba się ten post
o...pogratulowac..
02 czerwca 2015 12:46 / 1 osobie podoba się ten post
Mój PDP wczoraj wrócił ze szpitala nawet radosny i oznajmił że jutro / dzisaj/ to będzie chodził cały dzień. Obudził się zmęczony i cały dzień poleguje.Na obiad oczywiście  /Polski rosół/ kurzęciich udkach, wczoraj specjalnie pojechałam po pietruszkę do lidla / krótkie spodenki też przy dzinsowe::kupiłam. Dzisiaj po 7.00 rano zadzwonił do sąsiada zeby mu kupił kapustę i białą kiełbasę bo ma ochotę.Oczom nie wierzyła ile zjadł i rosół i bratkartofeln , 4 kiełbaski i kapustę,cos mi sie nie podoba że ma taki apetyt.
02 czerwca 2015 12:48 / 1 osobie podoba się ten post
Wyglodzony po jedzeniu szpitalowym? Gdyby byl w polskim szpitalu to bym uwierzyla, ale tutaj? No chyba, ze taki wybredny. Albo zwyczajnie sie cieszyl, ze nareszcie cos domowego do jedzenia dostal:)
02 czerwca 2015 13:32 / 5 osobom podoba się ten post
moncherie

Wyglodzony po jedzeniu szpitalowym? Gdyby byl w polskim szpitalu to bym uwierzyla, ale tutaj? No chyba, ze taki wybredny. Albo zwyczajnie sie cieszyl, ze nareszcie cos domowego do jedzenia dostal:)

Powiedział że jedzenie w szitalu bardzo dobre, tylko dziwi mnie że chciał dwa dania. Jak jestem tu 4  tygodni tak tylko gotowałam jedno danie, dzisiaj zaszalał, chociaż przy jego chorobie/ rak trzustki / i cukrzyca to nie powinno być kwaśno i tłusto.Ale co tam niech jje,  nie wiadomo ile tych obiadów jeszcze przed nim
02 czerwca 2015 15:48 / 7 osobom podoba się ten post
Sloneczko u mnie swieci. Z kanapy corka mnie wygryzla, wiec na taras postanowilam sie przeniesc. Polezalam chwile na moim ulubionym bujanym lezaczku i zaraz bolec zaczelo ze zdwojona moca. Postanowilam wiec sie przeniesc na hamak... Cudo ma takie wiszace cos na konstrukcji. Taki ni to lezak, ni to hamak. Ciut nad ziemia to to sie buja. Na metalowej konstrukcji.... Bossze, co ja sie nameczylam, zeby na tym rownowage utrzymac! Z jedna noga, w ktorej czucia brak... A z jaka gracja z tego ustrojstwa pozniej schodzilam... Najpierw na kolanka, a potem elegancko, trzymajac sie sciany, do pionu sie ustawilam:) No, prawie do pionu... Calkowitego pionu jeszcze nie osiagam... Mam nadzieje, ze nikt tego nie widzial. Jesli tak, to po nocach spac przeze mnie nie bedzie mogl. Ze smiechu, oczywiscie;)
02 czerwca 2015 15:58 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Nie myl " ataku " z " obroną " - piszesz paniusie to , paniusie tamto - w tych określaniach nie widać żartu , tylko zwykłą , lekceważącą ironię , więc pisz " rozumnie " a odczytam ze zrozumieniem . Mnie swary , zwady nie są potrzebne do szczęscia , ale czasem już mam powyżej uszu ( jak Andrea ) wstawianie fotek w każdym , możliwym temacie , wywlekania jakichś zamierzchłych " brudów " . Wiesz co Robert ( 72 letni ??? ) ? na forum jestem od stycznia ubiegłego roku - z niejedną osobą miałam jakieś zatargi , ale ja nawet nie pamiętam z kim ? bo można dać sobie wirtualnie po pysku , ale nie ma co rozdrapywać zaleczonych zadrapań , bo bardziej bolą niż świeże ! .......tylko tyle , biorę się za pierogi z truskawami ......a nie , najpierw się jeszcze umyć i ubrać muszę :-)

Brawo 
arabrab!
Ja podpisuje sie pod Towm tekstem.....:)
02 czerwca 2015 16:24 / 19 osobom podoba się ten post
no i dokonało sie......-----        
02 czerwca 2015 16:28 / 3 osobom podoba się ten post
Iwunia, jeszcze raz gratulacje ;))))))
I muszę przyznać, że laska z Ciebie ;))))))))))))
02 czerwca 2015 16:43 / 2 osobom podoba się ten post
Gratuluję Iwunia:)
Pięknie razem wyglądacie:)
02 czerwca 2015 16:57 / 1 osobie podoba się ten post
moncherie

Sloneczko u mnie swieci. Z kanapy corka mnie wygryzla, wiec na taras postanowilam sie przeniesc. Polezalam chwile na moim ulubionym bujanym lezaczku i zaraz bolec zaczelo ze zdwojona moca. Postanowilam wiec sie przeniesc na hamak... Cudo ma takie wiszace cos na konstrukcji. Taki ni to lezak, ni to hamak. Ciut nad ziemia to to sie buja. Na metalowej konstrukcji.... Bossze, co ja sie nameczylam, zeby na tym rownowage utrzymac! Z jedna noga, w ktorej czucia brak... A z jaka gracja z tego ustrojstwa pozniej schodzilam... Najpierw na kolanka, a potem elegancko, trzymajac sie sciany, do pionu sie ustawilam:) No, prawie do pionu... Calkowitego pionu jeszcze nie osiagam... Mam nadzieje, ze nikt tego nie widzial. Jesli tak, to po nocach spac przeze mnie nie bedzie mogl. Ze smiechu, oczywiscie;)

Będzie dobrze Moncherie,-poboli i przestanie:)
Ja takie akcje mam conajmniej raz albo dwa w roku

Szybkiego powrotu do "normalności"(bo chora nie jesteś) Ci życzę:)