Na wyjeździe #25

04 czerwca 2015 09:44 / 1 osobie podoba się ten post
robert72

Kolega do mnie zadzwonił, szuka pustaków,najlepiej dwukomorowych z okolic Monachium lub dolnej Bawarii.

To już chyba jednego,bo jednym z nich jesteś Ty:D
04 czerwca 2015 09:45 / 1 osobie podoba się ten post
ewa1966

To już chyba jednego,bo jednym z nich jesteś Ty:D

04 czerwca 2015 09:46 / 7 osobom podoba się ten post
Pomoc forum1

Dziwię się że kilku osobom jeszcze się nie znudziło. :moderator1: Pomyślcie sobie że forum czyta kilkaset osób, które muszą przeboleć niektóre wpisy.

wlasnie sie znudzilo siedzenie i przygladanie sie jak niektore osoby (mozna je na palcach jednej reki policzyc ) psuja atmosfere,ublizaja i robia sobie co chca bez zadnych konsekwencj..............i dopoki te osoby tu beda tak bedzie wierz mi i zadne nowe osoby nie beda mialy checi do nas dolaczyc....po co zreszta....
04 czerwca 2015 10:05 / 14 osobom podoba się ten post
Wstałam dziś wyspana i stwierdziłam,że chyba to miejsce jest jednym z tych do których chętnie można wracać,a jeszcze do wczorajszego ranka odliczałam niecierpliwie czas do końca.
Wiecie co,jednak wsparcie rodziny i poczucie,że jest się chcianym w domu pdp ,potrafi zrekompensować niedogodności wynikające z ciężkiej pracy. Na prawdę trudno trafić na dobre miejsce gdzie doceniana jest nasza ciężka praca.
04 czerwca 2015 10:12 / 7 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Wstałam dziś wyspana i stwierdziłam,że chyba to miejsce jest jednym z tych do których chętnie można wracać,a jeszcze do wczorajszego ranka odliczałam niecierpliwie czas do końca.
Wiecie co,jednak wsparcie rodziny i poczucie,że jest się chcianym w domu pdp ,potrafi zrekompensować niedogodności wynikające z ciężkiej pracy. Na prawdę trudno trafić na dobre miejsce gdzie doceniana jest nasza ciężka praca.

To prawda Ivanilko:). Pracowałam w miejscach, gdzie z racji choroby podopieczni byli "trudni".Rodziny ich naprawdę mnie wspierały i były wdzięczne za to, co robię.Naprawdę czułam się ,mimo zmęczenia doceniona- w sensie materialnym również:). Bardzo ważna jest atmosfera w jakiej pracujemy.Lepiej się czuję nawet wypompowana, ale bez poczucia, że ktoś próbuje mnie traktować jak służącą, co miało miejsce na jednej ze sztel-dziadek dementywny, babcia sprawna i to ona coś tam sobie wyobraziła:).
04 czerwca 2015 10:20 / 5 osobom podoba się ten post
No nic, dziadek podsypia, obiadek podszykowany.
Ide wyłożyć sie na słoneczko i akumulator naładować bo kto wie jak to jutro z pogodą będzie.
W koncu ubrałam krótkie gatki i sandałki....och jak mi do szczęścia niewiele potrzeba
04 czerwca 2015 10:29 / 3 osobom podoba się ten post
Gosia 1234

No nic, dziadek podsypia, obiadek podszykowany.
Ide wyłożyć sie na słoneczko i akumulator naładować bo kto wie jak to jutro z pogodą będzie.
W koncu ubrałam krótkie gatki i sandałki....och jak mi do szczęścia niewiele potrzeba:brawo1:

Ja też,ja tez ,dziś zamierzam wziąc pdp na spacer ,a sama przy okazji się dogrzeje. 
04 czerwca 2015 11:00 / 4 osobom podoba się ten post
Ja dzisiaj polezakuje na tarasie Ostatni raz na chorobowym bylam w 1997r... Zapomnialam jakie to przyjemne W poniedzialek ide do ortopedy, moze przedluzy...
04 czerwca 2015 11:14 / 16 osobom podoba się ten post
robert72

Kolega do mnie zadzwonił, szuka pustaków,najlepiej dwukomorowych z okolic Monachium lub dolnej Bawarii.

W tego typu dyskusjach udziału nie biorę, ale ten wpis, jako pierwszy i jedyny wpis roberta, skomentuję.
Szanowny panie. Nigdy nie wymieniłam z panem ani jednego posta, nigdy żadnego nie komentowałam i nigdy nie brałam udziału w dyskusji w której pan brał udział ( poza jednym wypadkiem, kiedy to pana broniłam ze względu na pana jeden pojednawczy post, co uznałam za dobry prognostyk).
Nie rozumiem do kogo i czego odnosi się ten pana wyjątkowo niesmaczny post z jeszcze bardziej niesmacznym zdjęciem.
To przykład na to, jak można obrażać w białych rękawiczkach i to właściwie niewiadomo kogo, bo forma pana wypowiedzi może sugerować kilka osób z forum, które przebywają w okolicach Monachium, również mnie, osobę, która nigdy nie zamieniła z panem ani jednego słowa i która pana nie zna i generalnie ma gdzieś pańską wymianę zdań z innymi uzytkownikami forum.
Proszę mieć trochę cywilnej odwagi i wymienić osobę, którą ma pan na myśli, bo takie rozszerzone insynuacje są bardzo nie na miejscu.


04 czerwca 2015 12:51
mzap88

Nudne sa juz te potyczki slowne co poniektorych. Serio

Zrobił się magiel .
04 czerwca 2015 13:21

Kolejny taki wpis i wylatujesz! Maszeruj do regulaminu! Moderator

04 czerwca 2015 13:41 / 2 osobom podoba się ten post
na dworze ciepło, na huśtawce siedzę PDP na kanapie w salonie, dzieli nas okno zamknięte tarasowe, dalej kaszlę i zaczynam dochodzić do wniosku że to przez swoją głupotę się przeziębiłam, człowiek biorąc antybiotyk powinien pamiętać że po kuracji ma obniżoną odporność, a ja biegałam bez swetra albo w takim całkiem cienkim to teraz mam za swoje od 4:30 mnie kaszel męczył że aż strach, teraz trochę lepiej, ale nadal się czuję nie zbyt przytomna
04 czerwca 2015 15:41 / 4 osobom podoba się ten post
No dzis wiem ze zyje!!Pojechałam rowerkiem do pobiskiego miasteczaka ,pozwiedzałam sklepowe połki co tam jest no bo dawno mnie nie było!! małe skromne zakupy zrobiła ale jak ciesza!! jutro jak pogoda dopisze dalszy ciag zwiedzania!! taka pogoda moze juz zostac Całkiem inaczej sie mysli Teraz moge isc na spacer z moim ulubiencem
04 czerwca 2015 15:44
Zakręcona Mamuela

No dzis wiem ze zyje!!Pojechałam rowerkiem do pobiskiego miasteczaka ,pozwiedzałam sklepowe połki co tam jest no bo dawno mnie nie było!! małe skromne zakupy zrobiła ale jak ciesza!! jutro jak pogoda dopisze dalszy ciag zwiedzania!! taka pogoda moze juz zostac:-) Całkiem inaczej sie mysli :brawo1:Teraz moge isc na spacer z moim ulubiencem:na wozku1:

A gdzie Ty jesteś, że masz sklepiki pootwierane?
04 czerwca 2015 16:03 / 3 osobom podoba się ten post
Byłam dzisiaj na procesji Bożego Ciała w katolickim polskim kościele, ale tylko na dwóch stacjach .Poczułam jednak tą doniosłą atmosferę Moje "dziecko" chciało do domu. Teraz to dzieci są "rozpuszczone"