Na wyjeździe #25

15 czerwca 2015 16:11
AgataW

Wow jaka frekwencja :-)

O co biega z tą frekwencją na wyjeżdzie?
15 czerwca 2015 16:14 / 1 osobie podoba się ten post
MeryKy

O co biega z tą frekwencją na wyjeżdzie?

Zobaczylam dzis liczna ilosc osob tu....i w szoku jestem bo jeszcze tylu osob zalogowanych tu nie widzialam 
15 czerwca 2015 18:24 / 6 osobom podoba się ten post
Ale oni mają bałagan w tych agencjach- dzwonią po 2 razy z tym samym info. Dowiedziałam się także, że agencji powiedziano, że "strasznie dużo dzwonię z telefonu pdp". Zastanawiam się jak bezczelnym trzeba być by takie kłamstwo sprzedać, bo przedwczoraj "strasznie dużo" do mnie dzwoniono na numer stacjonarny pdp z mojego nowego miejsca do którego jadę, bo tamci ludzie mają darmowe stacjonarne w Niemczech- więc oni nie płacą, ja nie płacę- gdyby mi na komórkę dzwonili, mój obecny pdp też nic za to nie płaci. Ale bardzo mu się to nie podobało, że korzystam nawet w taki sposób z jego telefonu i chodził za mną, a gdy mówiłam, ze chcę być sama odpowiadał, że rozumie i dalej za mną chodził, ja zamykałam drzwi do pokoju, a on je otwierał i wchodził, przy czym kłamał mnie, że nie mogę z tym telefonem pójść do mojego poku bo tam zasięgu nie ma, co okazało się nieprawdą-żałuję, że nie weszłam wtedy do wc. Tymniemniej słyszał dzwonek telefonu-przychodzącej rozmowy, a cała kwestia była jeszcze dodatkowo wyjaśniana z jego synem, który wiedział, że to DO MNIE dzwoniono, no i dziś dowiaduję się, co niby robię...ręce mi opadły i powiedziałam tej pani zza biurka, że zanim coś takiego powiedzą to niech to sprawdzą, bo ręce opadają jak się takie coś słyszy- bo też mi opadły. A obecnie jest u pdp jego córka i w końcu mam te zaległe pół dnia wolnego i byłam u koleżanki i wróciłam i jak wróciłam to córka się za odkurzanie dołu wzięła....Wiem, że to jest sugestia w moją stronę, że nie odkurzam co drugi dzień, bo to tacy ludzie właśnie- ale nie mam zamiaru dać się wpędzić w poczucie winy, bo już raz im się udało. Widzę też, że 2 tygodnie w takim toksycznym środowisku to mój limit, potem zaczynam tracić dystans. Jeszcze 2 dni-dam radę, dam radę.
15 czerwca 2015 18:27
Annika

Ja tutaj nadal mam całe pięterko dla siebie, tyle, że trochę upośledzone, jeżeli chodzi o wygodę :-). Mam swoją sypialnię, balkon, tyle, że z toalety muszę korzystać gdzie indziej :-). Przetrzymam to, bo przecież często bywa tak, że od poczatku mamy wspólne łazienki z PDP i nic nie mówimy, tylko teraz się tak wygodna zrobiłam :-).  Nie wiem kiedy zacznie się remont, bo dzisiaj ma córka skontaktować się z ubezpieczycielem, a później w zależności od tego co się usłyszy, to pewnie zamówić jakiś termin. No zobaczymy. Niestety nie mam aparatu ze sobą, nawet w telefonie, chyba że okazałoby się, że wracam tutaj, w przyszłości, to wezmę :-), bo naprawdę czegoś takiego nie widziałam :-). Ma się wrażenie, że siedzi się na tronie, do którego prowadzą schody :-). Na wszystko patrzy się z góry :-).
Żałuję, ze nie wzięłam aparatu, bo Babcia ma piękny ogród, cudowne kwiaty i jeszcze okolica jest super. Są tutaj 3 kanały, pływają barki....
A mój telefonik to malutka Nokia, przez którą można tylko rozmawiać i sms, mms już nie wchodzą w grę, a i jeszcze latarkę ma :-) . Kupiłam ją dlatego, że nie była droga, a można w niej mieć dwie karty, więc mam i polską i niemiecką  w jednym miejscu. No i ja staroświecka jestem, nie zamieniłabym tego telefonu na nowocześniejszy :-)

Annika jak opisałaś swoją tymczasową toaletę to tak plastycznie, że wszystko zobaczyłam w mojej głowie i ciekawi mnie zwyczajnie czy to jest tak jak sobie wyobraziłam- więc tak=koniecznie= weź aparat następnym razem.
Piszesz, że 3 kanały w pobliżu,pływają barki, a w ogrodzie pdp piękne kwiaty- w jakiej części Niemiec jesteś?
15 czerwca 2015 18:43 / 5 osobom podoba się ten post
slonecznie

Boskie są te twoje zdjątka!!
Jak córcia w Wielkiej Brytfance siedzi, to czemu do córci nie wyemigrujesz, nie musiałbyś się aż tak poświęcać pracując w opiece Tyćku?

......myślę , że Tyćkowi bardziej odpowiada praca w opiece w D. , bo gdyby wyemigrowała do córki to by sprawiła jej trochę kłopotu , bo to i basen nowy wybudować by musiała , większą saunę i takie inne bzdety ......... oj , Słoneczko ! dziwne pytania zaczynasz zadawać . Też jestem matką i nie chciałabym , gdyby moje dziecko było gdzieś za granicą Pl  jechać do niego , żeby miało mnie na głowie .
15 czerwca 2015 19:09 / 5 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

......myślę , że Tyćkowi bardziej odpowiada praca w opiece w D. , bo gdyby wyemigrowała do córki to by sprawiła jej trochę kłopotu , bo to i basen nowy wybudować by musiała , większą saunę i takie inne bzdety ......... oj , Słoneczko ! dziwne pytania zaczynasz zadawać . Też jestem matką i nie chciałabym , gdyby moje dziecko było gdzieś za granicą Pl  jechać do niego , żeby miało mnie na głowie . :-)

Basiu! Z tymi mamami i dziećmi różnie bywa. Moja sąsiadka działkowa parę lat temu pojechała do syna do Szkocji i do tej pory tam siedzi. Po paru latach dołączył mąż, a następnie córka. Tylko jedno dziecko w kraju zostało, reszta mieszka i pracuje w Szkocji. Czasem ważne jest aby w życiu ktoś podał rękę, mojej sąsiadce podał syn, a ona kolejnym członkom rodziny. Wybacz ale nie widzę w tym nic złego. Poza tym czytałam  dane mówiące o tym , że z roku na rok coraz więcej polskich emerytur jest przesyłanych za granicę. Wniosek nasuwa się prosty, rodzice jadą do dzieci, które już tam są.
15 czerwca 2015 19:18
A tutaj wklejam linka dotyczącego ostatniej dyskusji o tym, że nie umieramy do końca.

http://wiadomosci.onet.pl/wielka-brytania-i-irlandia/wlk-brytania-pracownik-szpitala-zrobil-zdjecie-duchowi-dziewczynki/xtjkh2?utm_source=onetsg_fb&utm_medium=onetsg_fb_info&utm_campaign=onetsg
15 czerwca 2015 19:35 / 3 osobom podoba się ten post
Alina

Basiu! Z tymi mamami i dziećmi różnie bywa. Moja sąsiadka działkowa parę lat temu pojechała do syna do Szkocji i do tej pory tam siedzi. Po paru latach dołączył mąż, a następnie córka. Tylko jedno dziecko w kraju zostało, reszta mieszka i pracuje w Szkocji. Czasem ważne jest aby w życiu ktoś podał rękę, mojej sąsiadce podał syn, a ona kolejnym członkom rodziny. Wybacz ale nie widzę w tym nic złego. Poza tym czytałam  dane mówiące o tym , że z roku na rok coraz więcej polskich emerytur jest przesyłanych za granicę. Wniosek nasuwa się prosty, rodzice jadą do dzieci, które już tam są.

Wspaniałomyślnie Ci wybaczam .....mi nie chodzi o to , że ktoś wyjedzie , że jesli to tylko możliwe jakiś , że się tak wyrażę członek ...rodziny pomoże pracę znależć , ale pytanie w stylu " dlaczego ty tam , czy tam nie pojedziesz ? " ....dla mnie jest jasne jak słońce : bo chcę i pracuję tutaj w De ....
15 czerwca 2015 19:41 / 5 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Wspaniałomyślnie Ci wybaczam :-).....mi nie chodzi o to , że ktoś wyjedzie , że jesli to tylko możliwe jakiś , że się tak wyrażę członek ...rodziny pomoże pracę znależć , ale pytanie w stylu " dlaczego ty tam , czy tam nie pojedziesz ? " ....dla mnie jest jasne jak słońce : bo chcę i pracuję tutaj w De ....:-)

bo wszedzie dobrze gdzie nas nie ma , a niektorym dobrze tam, gdzie sa i potrafia dostrzec plusy tego miejsca- o tak mi sie napisalo :)
15 czerwca 2015 19:47 / 6 osobom podoba się ten post
Alina

A tutaj wklejam linka dotyczącego ostatniej dyskusji o tym, że nie umieramy do końca.

http://wiadomosci.onet.pl/wielka-brytania-i-irlandia/wlk-brytania-pracownik-szpitala-zrobil-zdjecie-duchowi-dziewczynki/xtjkh2?utm_source=onetsg_fb&utm_medium=onetsg_fb_info&utm_campaign=onetsg

Być może to jest fotomontarz tego nie wiem, ale ja wierzę w życie po śmierci i już, bo gdybym czegoś nie doświadczyła to pewnie by mnie tu nie było, tego nie da się opisać , nie wiem jakie to jest życie ale jest , myślę, że każda religia jest przekłamana na swój sposób......bo są tzw. instytucje...
Wierzę, ze spotkam kiedyś swoich bliskich, ale w jakim wymiarze to nie wiem, ty też.
15 czerwca 2015 19:53 / 3 osobom podoba się ten post
anerik

Być może to jest fotomontarz tego nie wiem, ale ja wierzę w życie po śmierci i już, bo gdybym czegoś nie doświadczyła to pewnie by mnie tu nie było, tego nie da się opisać , nie wiem jakie to jest życie ale jest , myślę, że każda religia jest przekłamana na swój sposób......bo są tzw. instytucje...
Wierzę, ze spotkam kiedyś swoich bliskich, ale w jakim wymiarze to nie wiem, ty też.

Też doświadczyłam czegoś niezwykłego w życiu dlatego wierzę. Nie będę o tym pisać na forum bo to nie miejsce na takie wynurzenia. Na pewno coś jest, a co dowiemy się w odpowiednim dla nas czasie.
15 czerwca 2015 19:55 / 6 osobom podoba się ten post
leni

bo wszedzie dobrze gdzie nas nie ma , a niektorym dobrze tam, gdzie sa i potrafia dostrzec plusy tego miejsca- o tak mi sie napisalo :)

U mnie coś z tymi plusami dzisiaj cieniutko, oj cieniutko.
15 czerwca 2015 19:59 / 5 osobom podoba się ten post
Alina

U mnie coś z tymi plusami dzisiaj cieniutko, oj cieniutko.

Alinko , a bo Ty wiesz, ze nas tu troche demencyjnych jest. Jak przeczytamy, to zapomnimy o plusikowaniu , a jak juz zacytutejmy, to zapomnimy zupelnie o plusikowaniu:))))))) a masz :)
15 czerwca 2015 20:04 / 9 osobom podoba się ten post
A ja napisze z innej beczki....ostatnio pisalyscie o tym ze nie zawsze mowimy o tym co czujemy i jak jest swoim bliskim....a pozniej odchodza i mamy zal ze nie powiedzielismy wszystkiego....

Mianowicie...ja jestem wrazliwym typem...przewaznie co mysle lub czuje powiem....juz taka jestem....z moja mama jak i tata mam idealne stosunki...dlaczego idealne...bo moi rodzice nauczyli sie byc moimi partnerami....rodzicami i jak trzeba kumplami...

Ale zauwazylam ze slowo kocham wypowiadalismy zawsze z usmiechem z zartem lub czasami jak bylismy czyms poirytowani padaly slowa ja tez Cie Kocham...

A od Waszych wpisow,zaczelam czesciej brac wiele rzeczy pod uwage....pod wzgledem tego w jaki sposob mowie o uczuciach...i powiem Wam ze zauwazylam roznice...i teraz jak powiem Kocham to wiem ze oni to naprawde czuja....

Chcialabym z tego miejsca Wam za to podziekowac...Serdeczne Dzieki Dziewczyny,Kobiety,Panie.....
15 czerwca 2015 20:06 / 5 osobom podoba się ten post
leni

Alinko , a bo Ty wiesz, ze nas tu troche demencyjnych jest. Jak przeczytamy, to zapomnimy o plusikowaniu , a jak juz zacytutejmy, to zapomnimy zupelnie o plusikowaniu:))))))) a masz :)

Leni! Skarbie ! Ja o innych plusach myślę, o plusach miejsca w którym jestem i plusach tej pracy. Jakoś cieniutko u mnie z tym dzisiaj. Natomiast wypowiedzi plusuję i owszem. Właśnie dałam plusa Agatce za to, że jest mądrą dziewczyną i potrafi uczyć się na cudzych błędach.