Na wyjeździe #25

15 czerwca 2015 20:10 / 3 osobom podoba się ten post
Alina

Leni! Skarbie ! Ja o innych plusach myślę, o plusach miejsca w którym jestem i plusach tej pracy. Jakoś cieniutko u mnie z tym dzisiaj. Natomiast wypowiedzi plusuję i owszem. Właśnie dałam plusa Agatce za to, że jest mądrą dziewczyną i potrafi uczyć się na cudzych błędach.

no widzisz jak mi sie mozg lasuje???? hahaha musze sie rozejrzec za opiekunka , bo jeszcze troszke i nie bedzie mi juz nic potrzebne, bede sie czula jak moi podopieczni, ciagle szczesliwi i w rozowych okularach( chyba babci kiedys potrzaskam te rozowe szkielka, albo na czarno pomaluje) nie wiedzialam, ze mozna kogos zajechac smiechem na smierc, a mnie kiedys taka spotka , babcia mnie smiechem wykonczy :(
15 czerwca 2015 20:16 / 4 osobom podoba się ten post
leni

no widzisz jak mi sie mozg lasuje???? hahaha musze sie rozejrzec za opiekunka , bo jeszcze troszke i nie bedzie mi juz nic potrzebne, bede sie czula jak moi podopieczni, ciagle szczesliwi i w rozowych okularach( chyba babci kiedys potrzaskam te rozowe szkielka, albo na czarno pomaluje) nie wiedzialam, ze mozna kogos zajechac smiechem na smierc, a mnie kiedys taka spotka , babcia mnie smiechem wykonczy :(

Ha,ha,ha,....śmierć ze śmiechu to chyba nie najgorsza z możliwych ale poczekaj z tym jeszcze trochę. Za młoda jesteś, a poza tym za bardzo ułatwiłabyś życie swojemu ex. Zostałby wdowcem i wszystkie sprawy sporne z Tobą miałby z głowy. Miał i tak szczęście, że byłaś z nim tak długo więc nie przesadzajmy, czas się uczciwie  rozliczyć z przeszłością.
15 czerwca 2015 20:27 / 1 osobie podoba się ten post
no i balkon do remontu:))))))
15 czerwca 2015 20:27 / 1 osobie podoba się ten post
też chcę zaliczyc --- bo niedługo padnę jak ................. dopiszcie sobie
15 czerwca 2015 20:31 / 2 osobom podoba się ten post
lolowa

też chcę zaliczyc --- bo niedługo padnę jak ................. dopiszcie sobie

lolowa, zaczekaj na kilka nocek w kupie, co sie rozdrabniac po jednej:) pozniej mozesz napisac, ze lezysz jak powykrecany przecinek:)
15 czerwca 2015 20:35 / 4 osobom podoba się ten post
leni

lolowa, zaczekaj na kilka nocek w kupie, co sie rozdrabniac po jednej:) pozniej mozesz napisac, ze lezysz jak powykrecany przecinek:)

no ja już jestem w kupie od rana ---- 7 pieluch---- i nie widac końca
15 czerwca 2015 20:43 / 12 osobom podoba się ten post
leni

no widzisz jak mi sie mozg lasuje???? hahaha musze sie rozejrzec za opiekunka , bo jeszcze troszke i nie bedzie mi juz nic potrzebne, bede sie czula jak moi podopieczni, ciagle szczesliwi i w rozowych okularach( chyba babci kiedys potrzaskam te rozowe szkielka, albo na czarno pomaluje) nie wiedzialam, ze mozna kogos zajechac smiechem na smierc, a mnie kiedys taka spotka , babcia mnie smiechem wykonczy :(

no to podobnie jak u mnie. 
Babcia co chwila grucha gromkim, zarażliwym śmiechem .....
Przy kolacji dziadkowi spadł widelec -> atak śmiechu, jej kapnęła herbatka na stół -> to samo....
Podaną tabletkę międli w ręku i co chwila odkłada na stół (z miejsca zapomina).....jak się jej podaje po raz n-ty, za kazdym razem pytanie: dla kogo ta trucizna i na co? .....dziadek odpowiedział z 6 razy, potem umilkł ...ja co najmniej tyle samo.
Jak po raz 15 padło to samo pytanie, automatycznie rzuciłam: Anty-Baby-Pille. Babcia jakby się wybudziła ze "swojego świata" ....spojrzała na mnie oczami okrągłymi jak spodki i jak gruchnęła śmiechem !!! dziadek do niej dołączył .....no, ale tabletkę od razu połknęła.
Śmieli się jescze długo po kolacji  (dziadkowie: ponad 93 i 95 lat).
15 czerwca 2015 20:45 / 2 osobom podoba się ten post
lolowa

no ja już jestem w kupie od rana ---- 7 pieluch---- i nie widac końca

A ile ten Twój PDP-ny ma lat ? bo jak staruteńki to się nie dziw , że " końca " nie widać , bo to jest naturalne , że tylko taki " wiechetek " na starość się robi ...........kiedyś to nawet może i " wiecheć " był ! )))))))))))))
15 czerwca 2015 20:48 / 5 osobom podoba się ten post
Gabrysia

:-) no to podobnie jak u mnie. 
Babcia co chwila grucha gromkim, zarażliwym śmiechem .....
Przy kolacji dziadkowi spadł widelec -> atak śmiechu, jej kapnęła herbatka na stół -> to samo....
Podaną tabletkę międli w ręku i co chwila odkłada na stół (z miejsca zapomina).....jak się jej podaje po raz n-ty, za kazdym razem pytanie: dla kogo ta trucizna i na co? .....dziadek odpowiedział z 6 razy, potem umilkł ...ja co najmniej tyle samo.
Jak po raz 15 padło to samo pytanie, automatycznie rzuciłam: Anty-Baby-Pille. Babcia jakby się wybudziła ze "swojego świata" ....spojrzała na mnie oczami okrągłymi jak spodki i jak gruchnęła śmiechem !!! dziadek do niej dołączył .....no, ale tabletkę od razu połknęła.
Śmieli się jescze długo po kolacji :lol1: (dziadkowie: ponad 93 i 95 lat).

moja jeszcze wszastko liczy( najwiekszy problem z kaczkami w parku) i co 5 minut podaje dokladny czas. Wiem, ze to choroba, ale ja tez zaczynam chorowac na niestrzymanie...
15 czerwca 2015 21:00 / 1 osobie podoba się ten post
leni

moja jeszcze wszastko liczy( najwiekszy problem z kaczkami w parku) i co 5 minut podaje dokladny czas. Wiem, ze to choroba, ale ja tez zaczynam chorowac na niestrzymanie...

Tylko że wiesz ona się nieraz krztusi ze smiechu, bo trzyma jedzenie w ustach i się śmieje bez końca ......
15 czerwca 2015 21:06 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

A ile ten Twój PDP-ny ma lat ? bo jak staruteńki to się nie dziw , że " końca " nie widać , bo to jest naturalne , że tylko taki " wiechetek " na starość się robi ...........kiedyś to nawet może i " wiecheć " był ! :-))))))))))))))

nie staruńki --- ale teraz opowiem jak jest ----- w połowie marca pękł jej woreczek żółciowy -- ale nie za mnie - a za mojej zmienniczki -- ale to nie ma znaczenia --- konsekwencje --- sepsa - śpiączka farmofologiczna - krwiawiąca wątroba---- a Babcia i tak nam wszystkim udowodniła , że wróci do domu
15 czerwca 2015 21:08
zrobiłam parę błędów ------- przepraszam
15 czerwca 2015 21:13 / 3 osobom podoba się ten post
leni

moja jeszcze wszastko liczy( najwiekszy problem z kaczkami w parku) i co 5 minut podaje dokladny czas. Wiem, ze to choroba, ale ja tez zaczynam chorowac na niestrzymanie...

a co do czasu - to ze 100x dziennie odpowiadam na pytanie: jaki dzisiaj dzień tygodnia .....nieraz też o godzinę, ale tu jeszcze sama rozpoznaje godz. na zegarze.
Liczy wszystko - szczególnie na talerzu (dostaje i tak 1/2 porcji, ale drobno pokrojonej ....każdy skraweczek jest policzony) ...zawsze negocjuje, że za dużo ......nieraz uspokaja ją stwierdzenie że nie musi jeść wszystkiego, niech zje tylko tyle ile może .....po czym często (ale nie zawsze) talerz jest "wyczyszony" 
 
15 czerwca 2015 21:14 / 1 osobie podoba się ten post
slonecznie

Annika jak opisałaś swoją tymczasową toaletę to tak plastycznie, że wszystko zobaczyłam w mojej głowie i ciekawi mnie zwyczajnie czy to jest tak jak sobie wyobraziłam- więc tak=koniecznie= weź aparat następnym razem.
Piszesz, że 3 kanały w pobliżu,pływają barki, a w ogrodzie pdp piękne kwiaty- w jakiej części Niemiec jesteś?

Jestem w okolicach Hannoveru, w takim małym miasteczku, a własciwie to wieś
15 czerwca 2015 21:16 / 1 osobie podoba się ten post
Gabrysia

a co do czasu - to ze 100x dziennie odpowiadam na pytanie: jaki dzisiaj dzień tygodnia .....nieraz też o godzinę, ale tu jeszcze sama rozpoznaje godz. na zegarze.
Liczy wszystko - szczególnie na talerzu (dostaje i tak 1/2 porcji, ale drobno pokrojonej ....każdy skraweczek jest policzony) ...zawsze negocjuje, że za dużo ......nieraz uspokaja ją stwierdzenie że nie musi jeść wszystkiego, niech zje tylko tyle ile może .....po czym często (ale nie zawsze) talerz jest "wyczyszony" :-)
 

podaj reke, chyba babcie blizniaczki i jedza jak slonie