Poskarżyjki 40

02 grudnia 2017 17:59 / 4 osobom podoba się ten post
basiaim

Ostatni raz cokolwiek w De piekłam.
Ja nie wiem, co jest grane, ale nawet moje sprawdzone przepisy mi nie wychodzą.
Dziś wzięłam się za ciastka i tylko wstydu się najadłam.
Ciastka w piekarniku mi się jak gdyby rozlały. Zamiast ślicznych rogalików wyszły ...ch** wi co. Płaskie jakieś nieforemne placki. Bleee

Myślę, że to wiele zależy m.in od piekarnika, ja dziś u siebie w domu piekłam pierniki. Jeżeli chcę sprawdzić u kogoś piekarnik jak działa, to zaczynam od najprostszych muffin na ostro i patykiem jak trzeba sprawdzam czy są dobre, po określonym czasie pieczenia- kontroluję czas i wyrób, jak wychodzą do niczego to znaczy, że piekarnik trzeba poznać, albo już jest na wykończeniu.
02 grudnia 2017 17:59 / 5 osobom podoba się ten post
basiaim

Ostatni raz cokolwiek w De piekłam.
Ja nie wiem, co jest grane, ale nawet moje sprawdzone przepisy mi nie wychodzą.
Dziś wzięłam się za ciastka i tylko wstydu się najadłam.
Ciastka w piekarniku mi się jak gdyby rozlały. Zamiast ślicznych rogalików wyszły ...ch** wi co. Płaskie jakieś nieforemne placki. Bleee

Idź w zaparte,źe takie miały być..Za pewnością są pyszne. 
02 grudnia 2017 18:26 / 1 osobie podoba się ten post
basiaim

Ostatni raz cokolwiek w De piekłam.
Ja nie wiem, co jest grane, ale nawet moje sprawdzone przepisy mi nie wychodzą.
Dziś wzięłam się za ciastka i tylko wstydu się najadłam.
Ciastka w piekarniku mi się jak gdyby rozlały. Zamiast ślicznych rogalików wyszły ...ch** wi co. Płaskie jakieś nieforemne placki. Bleee

Ojej szkoda
02 grudnia 2017 19:22 / 1 osobie podoba się ten post
basiaim

Ostatni raz cokolwiek w De piekłam.
Ja nie wiem, co jest grane, ale nawet moje sprawdzone przepisy mi nie wychodzą.
Dziś wzięłam się za ciastka i tylko wstydu się najadłam.
Ciastka w piekarniku mi się jak gdyby rozlały. Zamiast ślicznych rogalików wyszły ...ch** wi co. Płaskie jakieś nieforemne placki. Bleee

To tak, jakby temperatura byla zbyt mala, przynajmniej na poczatku pieczenia.
Coz, kazdy piec trzeba wypraktykowac.
02 grudnia 2017 19:25
basiaim

Ostatni raz cokolwiek w De piekłam.
Ja nie wiem, co jest grane, ale nawet moje sprawdzone przepisy mi nie wychodzą.
Dziś wzięłam się za ciastka i tylko wstydu się najadłam.
Ciastka w piekarniku mi się jak gdyby rozlały. Zamiast ślicznych rogalików wyszły ...ch** wi co. Płaskie jakieś nieforemne placki. Bleee

Moje pierwsze rogaliki pieczone tu gdzioe jestem obecnie właśnie takie rozklapciane wyszły. Doszlam do wniosku,że żle wyrobilam ciasto. 
02 grudnia 2017 19:37 / 3 osobom podoba się ten post
hawana

To tak, jakby temperatura byla zbyt mala, przynajmniej na poczatku pieczenia.
Coz, kazdy piec trzeba wypraktykowac.

Pdp orzekła wręcz odwrotnie, że w za wysokiej temp byc może piekłam.
 
Nie, no dramatu nie ma, ale jednak trochę mi żal, ze nie wyszły.
02 grudnia 2017 19:54 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Ja tak samo,a ostatnio już nawet i ta Kochschinken mi się przejadła,przerzuciłam się na sałaty i sery.Marzy mi się polska kiełbasa,kaszanka ,pasztetowa i salceson.
Na ostatnim urlopie tylko takie wędliny kupowałam i aż się sama z siebie śmiałam,że jadam wędlinę dla ubogich,no ale co z tego,jak właśnie za takimi smakami tęsknię przez kilka miesięcy.

Bosze... ja przez jakiś czas na powrotach zajadałam sie chudym boczkiem pieczonym, który mieli tylko w jednym mięsnym... Dobrze, że mi przeszło...
02 grudnia 2017 19:59
basiaim

Pdp orzekła wręcz odwrotnie, że w za wysokiej temp byc może piekłam.
 
Nie, no dramatu nie ma, ale jednak trochę mi żal, ze nie wyszły.

No nie wiem, ze mnie zaden specjalist.
02 grudnia 2017 20:06 / 7 osobom podoba się ten post
nowadanuta

Bosze... ja przez jakiś czas na powrotach zajadałam sie chudym boczkiem pieczonym, który mieli tylko w jednym mięsnym... Dobrze, że mi przeszło... :-)

Mnie tak szybko nie przechodzi,tęsknię przez trzy czy cztery miesiące za naszą pasztetową to nigdy nie mam dość. Ledwie sie powstrzymuję ,żeby zapas do De nie zabrać...
02 grudnia 2017 20:41 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Mnie tak szybko nie przechodzi,tęsknię przez trzy czy cztery miesiące za naszą pasztetową to nigdy nie mam dość. Ledwie sie powstrzymuję ,żeby zapas do De nie zabrać...:-)

Nie powstrzymuj się Ivanilko-przed pasztetową i tak nie uciekniesz...:)
02 grudnia 2017 20:44 / 4 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Mnie tak szybko nie przechodzi,tęsknię przez trzy czy cztery miesiące za naszą pasztetową to nigdy nie mam dość. Ledwie sie powstrzymuję ,żeby zapas do De nie zabrać...:-)

Ja to nażrę sie do mdłości i tyle... aż sie nasycę... Teraz byłam w domu i prawie codziennie jadłam od 0,5 do 1 kg winogron... Moja pdp sie denerwuje, że nie jem owoców, ale te niemieckie winogrona mnie nie przekonuja do siebie . Ja muszę miec głoda żeby cos jeść, dla swiętego spokoju zaczęłam kupować sok pomarańczowy bo wypić jeszcze wypiję, ale żreć tego nie będę. I tak mam ze wszystkim, czekam aż przejedzą mi się kefiry śmiietankowe z owocami i już jestem blisko bo już nie mam na nie odziennie ochoty... Na ten boczek to już patrzeć nie mogę, ale też wolę nie wiedzieć ile kilo (bo na pewno szło w kilogramach) wpakowałam w siebie, żeby zaspokoić ten głód...
02 grudnia 2017 20:49 / 3 osobom podoba się ten post
nowadanuta

Ja to nażrę sie do mdłości i tyle... aż sie nasycę... :lol3: Teraz byłam w domu i prawie codziennie jadłam od 0,5 do 1 kg winogron... Moja pdp sie denerwuje, że nie jem owoców, ale te niemieckie winogrona mnie nie przekonuja do siebie . Ja muszę miec głoda żeby cos jeść, dla swiętego spokoju zaczęłam kupować sok pomarańczowy bo wypić jeszcze wypiję, ale żreć tego nie będę. I tak mam ze wszystkim, czekam aż przejedzą mi się kefiry śmiietankowe z owocami i już jestem blisko bo już nie mam na nie odziennie ochoty... Na ten boczek to już patrzeć nie mogę, ale też wolę nie wiedzieć ile kilo (bo na pewno szło w kilogramach) wpakowałam w siebie, żeby zaspokoić ten głód... :lol3:

Wlasnie zjadlam taki kefir(pamiatka po zmienniczce) i mnie mgli Co mnie pokusilo?
02 grudnia 2017 20:58 / 3 osobom podoba się ten post
hawana

Wlasnie zjadlam taki kefir(pamiatka po zmienniczce) i mnie mgli:blee: Co mnie pokusilo?:placz3:

Sahne Kefir  firmy Desira ????  po nich nie mdli... chyba, że jaki już stary...))))
02 grudnia 2017 21:00 / 4 osobom podoba się ten post
hawana

Wlasnie zjadlam taki kefir(pamiatka po zmienniczce) i mnie mgli:blee: Co mnie pokusilo?:placz3:

Pamiątki moje dziecko to się trzyma na komodzie i odkurza 2x do roku:):):)Hi hi hi Zagryź ogórasem,może byc konserwowy,po godziznie pozbędziesz się problemu ,a jak będziesz miała farta to wcześniej:)I nie jedz więcej żadnych suwenirów:)
02 grudnia 2017 21:03 / 2 osobom podoba się ten post
nowadanuta

Sahne Kefir  firmy Desira ????  :brak wiary: po nich nie mdli... :-) chyba, że jaki już stary...))))

Byl smaczny, nie powiem.Opakowanie wyrzucilam, wiec nie wiem jakiej marki. Owoce byly na dnie. Teraz siedze przy herbatce owocowej, bedzie dobrze.