Kto jeszcze spać nie może?
Kto jeszcze spać nie może?
Zrobiłam jeszcze ciasto na pierniki i udekorowałam kokosanki upieczone przez córkę pdp.
Idę spać zaraz, bo jeszcze za odśnieżanie ulic się wezmę czy inne koszenie trawnika :-)
Od rana chodzę jakaś nabuzowana i chętnie komuś dam kuksańca.....wszystko mnie drażni i denerwuje a najbardziej Bogu ducha winna Pdp....ze śmieciami już byłam....kafelki w kuchni umyłam....próg obtarłam mokra ściereczką....qźwa muszą na ten próg włazić ? nie mogą dać kroka z jednej wycieraczki na drugą ? Nie ! Buciorami ubłoconymi prosto na próg....kurczę....jeszcze 9 dni.....żebym nie wybuchła.....:diabelek:
O dżesss ,mam to samo , jakby mi kto w dupę podpalony lont wstawił.Te dni wloką się niemiłosiernie,jadę na oparach i bojam się ,że mogę wybuchnąć.... jeszcze 8 i pół dnia.... masakra .:uśmiech ona2: Trzym się Ewcia,jako i ja usilnie próbuję.:nerwowa1:...:przyjaciele:. w niedoli.:buziaki1:
Widzę ,że nastroje podobne mamy .Tak zawsze mam w ostatnim tygodniu.No lont w doopie i w kosmos.A tu nic powiedzieć za bardzo nie ma jak ,bo w końcu pracujemy u nich.wrrr:spadaj::strzela z bicza:
Widzę ,że nastroje podobne mamy .Tak zawsze mam w ostatnim tygodniu.No lont w doopie i w kosmos.A tu nic powiedzieć za bardzo nie ma jak ,bo w końcu pracujemy u nich.wrrr:spadaj::strzela z bicza:
O dżesss ,mam to samo , jakby mi kto w dupę podpalony lont wstawił.Te dni wloką się niemiłosiernie,jadę na oparach i bojam się ,że mogę wybuchnąć.... jeszcze 8 i pół dnia.... masakra .:uśmiech ona2: Trzym się Ewcia,jako i ja usilnie próbuję.:nerwowa1:...:przyjaciele:. w niedoli.:buziaki1:
Baśka może być napisała co i jak z tym wqrwem, bo zaintrygowałaś mnie. Co się stało właściwie ???
Cha cha cha...macie koleżanki to, co ja wczoraj miałam :-)
Dziś już luźna guma.
Co prawda przeszłam prawie 8 km dziś- rano jedna rundka na zakupy i po obiedzie druga. Ale z powrotem się wycwaniłam i podjechałam busikiem.
Do domu mam pod górkę i to już byłoby za dużo na jeden dzień :p
Byłam jedyną pasażerką, kierowca gaduła. Zaproponował nawet, że jak mam czas, to mogę z nim objechać całe miasteczko :lol2:
Ogólne jakieś wkurzenie + poddenerwowanie wieściami z domu- a wiadomo, jak się to odbiera na odległość.
Czytam i się dziwię,że jesteście nabuzowane,ja przed powrotem do domu prawie fruwam nad ziemią z radości i staję się wyjątkowo cierpliwa i łagodna ,nic mnie nie jest w stanie wyprowadzić z równowagi. Może pakować się pora moje kochane,to nic,że jeszcze tydzień czy cuś,zajęcie przyjemne będzie i (usunięte) minie...![]()
Czytam i się dziwię,że jesteście nabuzowane,ja przed powrotem do domu prawie fruwam nad ziemią z radości i staję się wyjątkowo cierpliwa i łagodna ,nic mnie nie jest w stanie wyprowadzić z równowagi. Może pakować się pora moje kochane,to nic,że jeszcze tydzień czy cuś,zajęcie przyjemne będzie i (usunięte) minie...:oczko:
Ja juz dzisiaj zaczełam się pakowac choc jeszcze przede mną 2 piątki,jedna sobota, jedna niedziela, jeden poniedziałek , wtorek tez jeden, sroda jedna i czwarte jeden a ostatni piatek to:hihihi::piosenki::ubieranie_choinki: