Bywa,że godziny nie mogą wysiedzieć...I tak twarda sztuka z niej
Bywa,że godziny nie mogą wysiedzieć...I tak twarda sztuka z niej
Wyjeżdża się na minimum miesiąc,tak? Więc tyle czasu ma firma na znalezienie zmienniczki,tak? To że budzą sie na trzy dni przed zmianą,to ich ból. Rodzina ma w umowie,że firma zapewnia ciągłość opieki.Rodzina ma to w umowie,nie opiekunka.Opiekunka nie musi tego zapewniać.Nie jej za to płacą
Wyjeżdża się na minimum miesiąc,tak? Więc tyle czasu ma firma na znalezienie zmienniczki,tak? To że budzą sie na trzy dni przed zmianą,to ich ból. Rodzina ma w umowie,że firma zapewnia ciągłość opieki.Rodzina ma to w umowie,nie opiekunka.Opiekunka nie musi tego zapewniać.Nie jej za to płacą
Też jestem tego zdania. W moim przypadku było tak, że rodzina i zarazem jedyny opiekun prawny miał zorganizować zastępstwo świateczne w swoim zakresie . Nastąpił wypadek losowy, którego nikt oczywiście nie brał pod uwagę i agencja w dalszym ciągu nie miała żadnego zgłoszenia formalnego. Temat rozwiązany , poza agencją - pdp idzie do domu opieki i jest wyznaczony pełnomocnik osoby prawnej.
Za opieszałość i wykręcanie się z obowiązków tych, co w ich gestii nie powinnyśmy brać odpowiedzialnosci. W zależnościach służbowych nie ma też miejsca na sentymenty. Bywa tak, ze czasami same czegoś nie dopilnujemy i wtedy jest przykro , jak ktoś znajdzie "furtkę" i wykorzysta to na naszą niekorzyść.
Jeszcze, tak z ciekawości zapytam o te służby, do których byś ewentualnie zgłosiła, że osoba zostaje bez opieki ?
Baaa,oni czasem nie wiedzą że my w De jeszcze jesteśmy.
I dzwonią z propozycją wyjazdu ha ha.
Nie mam zmienniczki,firma wk... bo próbuja namówić mnie do pozostania do czasu znalezienia,córeczka na pytanie o referencje az sie wzdrygneła i zapowiedziała na popołudnie sprawdzanie rachunków.Do firmy zadwoniłam,ze nie ma opcji,że zostane choć dzień dłużej.skoro busa zamawiali 3 tygodnie temu,to nie wiedzieli,ze ze zmienniczka będzie też problem?Numeru do niemieckiego koordynatora nie chcą mi podać,mam powiedziec córce,że to ona ma zadzwonić do berlina.zamiast sie pakować leżę i wyję,a za 10 minut musze wyjsc z uśmiechem na twarzy i jakoś funkcjonować Tylko jak,skoro jestem wk....a na maksa ???To po co nam firmy,koordynatorzy itp.jak każdy umywa rece?Przeciez to my na nich zapindalamy.Powiedziałam,ze musze zjechać,mąż ma tomograf jutro,w szpitalu umiera ojciec mojej synowej-chciałabym zdażyć sie pożegnać.Powiedziałam panience zza biurkaa o tym ...I co ?Okaże się...Mam dość,wysiadam.
Mam telefon z dwiema kartami- Play i Orange. I rano był sms, że Orange nie działa, bo awaria sieci u zagranicznego partnera. Chciałam teraz zadzwonić do Polski, i pisze to samo. Trzeba czekać chyba...
Przed nią 3 miesiące :-):-)
A ja z innej beczki. Mój smartfon gada do mnie, że obsługuje tylko połączenia alarmowe. Jak próbuję dzwonić to jest "sieć komórkowa niedostępna". Nie pomaga wyłączanie, wyciąganie karty SIM. Bateria jest zintegrowana (LG Nexus 5), więc się nie da. Roaming mam, telefon na abonament, rachunki w terminie. Miałam zwykłą NOKIĘ , komu to przeszkadzało? Drugi raz już mam tak samo. Ostatnio w drodze do De, musiałam prosić współpasażerkę o pomoc, bo autobus miał prawie 3 godziny spóźnienia, a mój smartfon był obrażony. Sam się przeprosił, teraz też czekam. Też tak macie? Co za głupie ustrojstwo:nerwowy1::nerwowy2::ona placze:!@#$%^&*()_
Nie wytrzyma,na bank nie wytrzyma.
Jak wrócisz do domu to powyłączaj telefony,komputery,zakop kluczyk od skrzynki pocztowej a najlepiej wyjedź w bieszczadzkie lasy!
Jest nadzieja że tam cie nie znajdzie