Może uspokoi się ta wichura do twojego wyjazdu. Szerokości życzę.
Może uspokoi się ta wichura do twojego wyjazdu. Szerokości życzę.
Pogoda do doopy Ivanilko, ja dzisiaj w nocy nad ranem,, jadę do pracy :ferrari:
Pogoda do doopy Ivanilko, ja dzisiaj w nocy nad ranem,, jadę do pracy :ferrari:
Powodzenia i co byś w końcu trafiłam na sztelę marzenie.:buziaki2:
Szczęśliwej podrózy Ona_Lisko i super szteli :aniolki:
Dziękuję bardzo :buziaki1: :buziaki2:
Lisko kochana.Ty się trzymaj,powodzenia i szczęśliwej podróży.
Pogoda do doopy Ivanilko, ja dzisiaj w nocy nad ranem,, jadę do pracy :ferrari:
Szczęśliwej podróży i powodzenia Lisko.....:buziaki1:
Liska trzymam kciuki żeby sztela byla przynajmniej znośna.
Ja pier....pikolę ! Wszystkiemu winne moje ślepia , że ....podobno mi dobrze z nich patrzy ! ...Córka Marysi ściągnęła znajomego , przyjaciela jednego z synów dr-a opieki paliatywnej .... Przy mnie dostała opitol , że chcą powrotu " stałej pomocy " a powinnam do końca pozostać ja ... A tak ładnie zaczęło się układać ...Jutro ma dzwonić do firmy i prosić o pozostawienie mnie tutaj . Kuźwa ...zabrakło mi języka w gębie . Całkowity brak asertywności z mojej strony ...Nie dość , że własnie dzisiaj córka wyznała mi sama , że moja agencja pozwala na 1 wstawanie nocne ...za każde następne 5 e ma płacić . Zapytała ile wydałam na podróż do Pl , bo normalnie zapłaciła mi w obie strony 180e a chciałaby pokryć moją podróż w tę i z powrotem , kiedy jechałam na pogrzeb . Chciała się ze mną uczciwie rozliczyć do końca ...I teraz to wszystko może pierdyknąć . Głupio mi powiedzieć , że chcę opuścić PDP-ną .... Jeszcze ten dr. powiedział , że nie powinna oglądać się na płacenie większych pieniędzy ...Tłumaczyła się , że nie chodziło o forsę , tylko , że " stała " jest tutaj od ok. pięciu lat .... Jestem teraz w czarnej doopie .
Ja pier....pikolę ! Wszystkiemu winne moje ślepia , że ....podobno mi dobrze z nich patrzy ! ...Córka Marysi ściągnęła znajomego , przyjaciela jednego z synów dr-a opieki paliatywnej .... Przy mnie dostała opitol , że chcą powrotu " stałej pomocy " a powinnam do końca pozostać ja ... A tak ładnie zaczęło się układać ...Jutro ma dzwonić do firmy i prosić o pozostawienie mnie tutaj . Kuźwa ...zabrakło mi języka w gębie . Całkowity brak asertywności z mojej strony ...Nie dość , że własnie dzisiaj córka wyznała mi sama , że moja agencja pozwala na 1 wstawanie nocne ...za każde następne 5 e ma płacić . Zapytała ile wydałam na podróż do Pl , bo normalnie zapłaciła mi w obie strony 180e a chciałaby pokryć moją podróż w tę i z powrotem , kiedy jechałam na pogrzeb . Chciała się ze mną uczciwie rozliczyć do końca ...I teraz to wszystko może pierdyknąć . Głupio mi powiedzieć , że chcę opuścić PDP-ną .... Jeszcze ten dr. powiedział , że nie powinna oglądać się na płacenie większych pieniędzy ...Tłumaczyła się , że nie chodziło o forsę , tylko , że " stała " jest tutaj od ok. pięciu lat .... Jestem teraz w czarnej doopie .
A chcesz tam zostać czy nie ? Ja już bym straciła zaufanie do takiej rodziny.