Dzisiaj praktycznie od 14 byłam za kierownicą. Do domu wróciłyśmy o 19. Ja głodna jak wilk a pdp przyzwyczajona do obiado-kolacji nie. Na koniec jeszcze do księgarni chciała, koniecznie !! Kurde, ileż można jeden kalendarz ze szkapami wybierać !?? No ile ?? Skoro ona nie głodna a ja tylko po śniadaniu, to po powrocie najpierw zrobiłam sobie mały obiadek a potem pdp. Bo my jemy inne rzeczy, więc babcia musiała poczekać. Nie ma głupich. W Heidelbergu w garażu podziemnym to myślałam, że ją uduszę. Tak niegramotnej kobity to jeszcze nie spotkałam. I miej tu opiekunko zdrowie :lol1:
No żeby nie było,rozumiem,sama jak jestem w domu ,nie forum mi w głowie
