Poskarżyjki 40

04 stycznia 2018 18:28 / 1 osobie podoba się ten post
Ale jednak znajdujesz czas żeby pobyć trochę i z nami pracującymi.
No żeby nie było,rozumiem,sama jak jestem w domu ,nie forum mi w głowie
04 stycznia 2018 20:11 / 9 osobom podoba się ten post
Dzisiaj praktycznie od 14 byłam za kierownicą. Do domu wróciłyśmy o 19. Ja głodna jak wilk a pdp przyzwyczajona do obiado-kolacji nie. Na koniec jeszcze do księgarni chciała, koniecznie !! Kurde, ileż można jeden kalendarz ze szkapami wybierać !?? No ile ?? Skoro ona nie głodna a ja tylko po śniadaniu, to po powrocie najpierw zrobiłam sobie mały obiadek a potem pdp. Bo my jemy inne rzeczy, więc babcia musiała poczekać. Nie ma głupich. W Heidelbergu w garażu podziemnym to myślałam, że ją uduszę. Tak niegramotnej kobity to jeszcze nie spotkałam. I miej tu opiekunko zdrowie
04 stycznia 2018 20:16 / 4 osobom podoba się ten post
Mycha

Dzisiaj praktycznie od 14 byłam za kierownicą. Do domu wróciłyśmy o 19. Ja głodna jak wilk a pdp przyzwyczajona do obiado-kolacji nie. Na koniec jeszcze do księgarni chciała, koniecznie !! Kurde, ileż można jeden kalendarz ze szkapami wybierać !?? No ile ?? Skoro ona nie głodna a ja tylko po śniadaniu, to po powrocie najpierw zrobiłam sobie mały obiadek a potem pdp. Bo my jemy inne rzeczy, więc babcia musiała poczekać. Nie ma głupich. W Heidelbergu w garażu podziemnym to myślałam, że ją uduszę. Tak niegramotnej kobity to jeszcze nie spotkałam. I miej tu opiekunko zdrowie :lol1:

Mycha, jak udusisz babcię w garażu podziemnym, to może zrobią z Tobą wątek kryminalny w tym rtlowskim serialu "Magda macht das......" 
04 stycznia 2018 20:25 / 5 osobom podoba się ten post
Mycha

Dzisiaj praktycznie od 14 byłam za kierownicą. Do domu wróciłyśmy o 19. Ja głodna jak wilk a pdp przyzwyczajona do obiado-kolacji nie. Na koniec jeszcze do księgarni chciała, koniecznie !! Kurde, ileż można jeden kalendarz ze szkapami wybierać !?? No ile ?? Skoro ona nie głodna a ja tylko po śniadaniu, to po powrocie najpierw zrobiłam sobie mały obiadek a potem pdp. Bo my jemy inne rzeczy, więc babcia musiała poczekać. Nie ma głupich. W Heidelbergu w garażu podziemnym to myślałam, że ją uduszę. Tak niegramotnej kobity to jeszcze nie spotkałam. I miej tu opiekunko zdrowie :lol1:

Mycha a zakładałaś ten kombinezon geriatryczny,jak będziesz miała okazję to załóż to zobaczysz jakie będziesz miała ruchy w tym wieku,taka w nim byłam gramotna że jak osiągnę taki gramotny wiek to się zastrzelę
04 stycznia 2018 20:27 / 5 osobom podoba się ten post
tina 100%

Mycha, jak udusisz babcię w garażu podziemnym, to może zrobią z Tobą wątek kryminalny w tym rtlowskim serialu "Magda macht das......" :-)

Też by Cię szlag trafiał, zaręczam. Babcia poruszała się po garażu z "instrukcją" która jej ktoś napisał. I ni   nie reaguje, gdy jej spokojnie mówię - tam idziemy. Popatrzyła i dalej czytać karteczkę. Chciałam stanąć na górze, było miejsce ale ona nie !!! zgodnie z karteczką do garażu podziemnego. Po wszystkim stwierdziła, że następnym razem to ja zadecyduję. Ale na głodnego to można się w A gdzie tam z Heidelbergu jeszcze do domu. Po drodze zakupy, apteka i jeszcze kalendarzyk. Skoro ona nie głodna, to niech czeka aż ja zjem. 
04 stycznia 2018 20:30 / 4 osobom podoba się ten post
Malina

Mycha a zakładałaś ten kombinezon geriatryczny,jak będziesz miała okazję to załóż to zobaczysz jakie będziesz miała ruchy w tym wieku,taka w nim byłam gramotna że jak osiągnę taki gramotny wiek to się zastrzelę:-)

Malina moja pdp ma 77 lat, nie jest za stara. Ona była jedynaczką i tylko o sobie myśli. Wiem co mam robić ale koniem nie jestem 
04 stycznia 2018 20:35 / 4 osobom podoba się ten post
Mycha

Malina moja pdp ma 77 lat, nie jest za stara. Ona była jedynaczką i tylko o sobie myśli. Wiem co mam robić ale koniem nie jestem :-)

Moja ma 93 i jest w takiej formie że ja robię wysiadkę
04 stycznia 2018 20:38 / 4 osobom podoba się ten post
Mycha

Też by Cię szlag trafiał, zaręczam. Babcia poruszała się po garażu z "instrukcją" która jej ktoś napisał. I ni :przeklina: :przeklina: nie reaguje, gdy jej spokojnie mówię - tam idziemy. Popatrzyła i dalej czytać karteczkę. Chciałam stanąć na górze, było miejsce ale ona nie !!! zgodnie z karteczką do garażu podziemnego. Po wszystkim stwierdziła, że następnym razem to ja zadecyduję. Ale na głodnego to można się w:przeklina: A gdzie tam z Heidelbergu jeszcze do domu. Po drodze zakupy, apteka i jeszcze kalendarzyk. Skoro ona nie głodna, to niech czeka aż ja zjem. 

Pewnie ,że bym się wkurzyła. Kilka lat temu opiekowałam się babuleńką z podobnym charakterkiem, którą intstruowały psiapsiółki przy posiedzeniach przy kawce i kuchen i teraz z perspektywy czasu patrząc to i chyba w oparach arszeniku 
04 stycznia 2018 20:41 / 5 osobom podoba się ten post
Malina

Moja ma 93 i jest w takiej formie że ja robię wysiadkę:-)

Moja ma opiekunkę tylko dlatego, że nie chce być sama. Ma zawroty głowy ale to raczej ma związek z nerwami i emocjami. A poza tym zdrowa tylko taka niegramotna   No raz na miesiąc mam prawo się wkurzyć.
04 stycznia 2018 20:44 / 4 osobom podoba się ten post
tina 100%

Pewnie ,że bym się wkurzyła. Kilka lat temu opiekowałam się babuleńką z podobnym charakterkiem, którą intstruowały psiapsiółki przy posiedzeniach przy kawce i kuchen i teraz z perspektywy czasu patrząc to i chyba w oparach arszeniku :hihi:

Dobrze że Ciebie te opary nie dopadły  Ja mam młoda pdp, nie babuleńkę. Teraz ja siedzę w oparach ale piwnych. Spokojnie, to bezalkohlowe piwo. Dobijam po dziadku, który zmarł w październiku. Zostało parę sztuk. 
04 stycznia 2018 20:49 / 4 osobom podoba się ten post
Mycha

Dobrze że Ciebie te opary nie dopadły :-) Ja mam młoda pdp, nie babuleńkę. Teraz ja siedzę w oparach ale piwnych. Spokojnie, to bezalkohlowe piwo. Dobijam po dziadku, który zmarł w październiku. Zostało parę sztuk. 

Tamta moja pdp miała wtedy 83 lata, umysłowo sprawna, początki Parkinsona- też jedynaczka.
Mycha- alkoholowe czy nie , to nic, ale żeby na germańską modłę tak wykańczać, żeby się nie zmarnowało? 
04 stycznia 2018 20:53 / 5 osobom podoba się ten post
tina 100%

Tamta moja pdp miała wtedy 83 lata, umysłowo sprawna, początki Parkinsona- też jedynaczka.
Mycha- alkoholowe czy nie , to nic, ale żeby na germańską modłę tak wykańczać, żeby się nie zmarnowało? :-)

Nie żeby się nie zmarnowało tylko muszę pare wypuścić. Proponowałam pdp, żeby dzisiejsze sprawy do załatwienia podzielic na dwa dni. Ale uparła się. Co ja kurde muszę być non stop na obrotach, bo ona ma kaprys ?? Siedzi całymi dniami w chałupie, nie musimy wszystkiego w biegu robić bo jej klepka spadła. Wkurzyłam się dzisiaj i tyle. 
04 stycznia 2018 20:58 / 4 osobom podoba się ten post
Mycha

Nie żeby się nie zmarnowało tylko muszę pare wypuścić. Proponowałam pdp, żeby dzisiejsze sprawy do załatwienia podzielic na dwa dni. Ale uparła się. Co ja kurde muszę być non stop na obrotach, bo ona ma kaprys ?? Siedzi całymi dniami w chałupie, nie musimy wszystkiego w biegu robić bo jej klepka spadła. Wkurzyłam się dzisiaj i tyle. 

No nie musisz, zwłaszcza ,że jak piszesz ona jest umysłowo sprawna i powinna rozumieć, że nie jesteś od spełniania jej kaprysów. Ciężko jest z taką osobą - wiem. Nie ma tam kogoś z rodziny co by mógł na nią jakoś wpłynąć?
04 stycznia 2018 21:05 / 4 osobom podoba się ten post
tina 100%

No nie musisz, zwłaszcza ,że jak piszesz ona jest umysłowo sprawna i powinna rozumieć, że nie jesteś od spełniania jej kaprysów. Ciężko jest z taką osobą - wiem. Nie ma tam kogoś z rodziny co by mógł na nią jakoś wpłynąć?

Nie ma. Tina nie jest mi ciężko, wkurzyłam się i tyle. Ona po prostu robi to co chce i nie obchodzi ją moje zdanie. Zobaczymu co będzie rano, bo ewidentnie zauważyła że jestem na nią wkurzona. Porozmawiamy rano, jak sobie pomyśli w nocy. Kurde, całymi dniami nie ma co robić, nie musiałam dzisiaj tak zapierniczać. 
04 stycznia 2018 21:14 / 3 osobom podoba się ten post
Mycha

Nie żeby się nie zmarnowało tylko muszę pare wypuścić. Proponowałam pdp, żeby dzisiejsze sprawy do załatwienia podzielic na dwa dni. Ale uparła się. Co ja kurde muszę być non stop na obrotach, bo ona ma kaprys ?? Siedzi całymi dniami w chałupie, nie musimy wszystkiego w biegu robić bo jej klepka spadła. Wkurzyłam się dzisiaj i tyle. 

Wkurzyłaś się , miałaś prawo i dobrze, że nie stłumiłaś tych emocji . Teraz już tylko 
Kolejny miesiąc masz już z głowy