Poskarżyjki 40

04 stycznia 2018 21:19 / 4 osobom podoba się ten post
Mycha

Malina moja pdp ma 77 lat, nie jest za stara. Ona była jedynaczką i tylko o sobie myśli. Wiem co mam robić ale koniem nie jestem :-)

Bosze to w wieku teściowej mojej.Nie daj boże do takiej trafić.No pępek świata,na chodzie ,mobilna na maxa.W życiu bym chyba do takiej  nie pojechała.No Mysiu ty się trzym.
04 stycznia 2018 21:21 / 5 osobom podoba się ten post
margaritka59

Wkurzyłaś się :strzela z bicza:, miałaś prawo i dobrze, że nie stłumiłaś tych emocji :nerwowa1:. Teraz już tylko :przytula:
Kolejny miesiąc masz już z głowy :oczko2:

Margaritko tak generalnie to ja mam tu spokój. Tylko dzisiaj jakos tak wyszło. Pdp jest uparta. Tak sobie myślę teraz na spokojnie, po tym piwku bezalkoholowym zresztą że ona chyba dlatego wszystko w ciągu jednego dnia chciała załatwić, bo nienawidzi jazdy autem. Autentycznie nie lubi, boi się i dzikus z niej jest. No ale ja też koniem pociągowym nie jestem. 
04 stycznia 2018 21:24 / 4 osobom podoba się ten post
teresadd

Bosze to w wieku teściowej mojej.Nie daj boże do takiej trafić.No pępek świata,na chodzie ,mobilna na maxa.W życiu bym chyba do takiej  nie pojechała.No Mysiu ty się trzym.

Nie no Tereniu, spoko. Lepiej się o pdp módl 
04 stycznia 2018 21:27 / 10 osobom podoba się ten post
Marta2

Nie wiem kto w pracy,kto do domu pojechał bo miałam przerwę od forum,ale straszne pustki tu,prawie nikt się nie udziela
Ludzie piszta coś ;)

Martuniu ja po 4 miechach napawam się wreszcie szczęściem rodzinnym  13 mam chrzciny wnusi. wracam w szeregi opiekunkowa na początku lutego  narazie muszę się pod uszy napoić zapachem, gestami , uśmiechami wnusi..jak moje plany się powiodą /czytaj: pdp będzie żyła/ to zobaczę moją Igę dopiero jako 8 m-czną pannicę w lipcu dopiero..
04 stycznia 2018 21:28 / 4 osobom podoba się ten post
Mycha

Margaritko tak generalnie to ja mam tu spokój. Tylko dzisiaj jakos tak wyszło. Pdp jest uparta. Tak sobie myślę teraz na spokojnie, po tym piwku bezalkoholowym zresztą :-) że ona chyba dlatego wszystko w ciągu jednego dnia chciała załatwić, bo nienawidzi jazdy autem. Autentycznie nie lubi, boi się i dzikus z niej jest. No ale ja też koniem pociągowym nie jestem. 

Tam niedaleko jest pasmo górskie Odenwald. Przewieź ją tam po tych serpentynach-będzie wóz, albo przewóz :)
04 stycznia 2018 21:34 / 6 osobom podoba się ten post
tina 100%

Tam niedaleko jest pasmo górskie Odenwald. Przewieź ją tam po tych serpentynach-będzie wóz, albo przewóz :)

Tina po tych serpentynach to dla niej mniejszy problem, bo mniejszy ruch samochodowy. Ale po dwupasmówce to dopiero wyzwanie a o autostradzie to nawet mowy nie ma !! My na spacerek po takich zadupiach jeździmy, żebym butków nie przemoczyła. Pdp lubi iśc na spacer z pieskiem na pola, łąki a ja nie jestem sprzętowo na to przygotowana. Więc wybieramy inne, dalsze dróżki. 
Ja się dzisiaj potrzebowałam wygadać, kokląć sobie itp. Tak ogólnie to spoko, jest OK. Zakupy i garaż podziemny to za dużo jak dla mnie na jeden dzień, z moją pdp w tle  
04 stycznia 2018 21:43 / 4 osobom podoba się ten post
tina 100%

Mycha, jak udusisz babcię w garażu podziemnym, to może zrobią z Tobą wątek kryminalny w tym rtlowskim serialu "Magda macht das......" :-)

To wtedy będzie miał inny tytuł " Magda macht duś." 
04 stycznia 2018 21:54 / 2 osobom podoba się ten post
scarlet

Martuniu ja po 4 miechach napawam się wreszcie szczęściem rodzinnym :-) 13 mam chrzciny wnusi.:aniolki: wracam w szeregi opiekunkowa na początku lutego :ferrari: narazie muszę się pod uszy napoić zapachem, gestami , uśmiechami wnusi..jak moje plany się powiodą /czytaj: pdp będzie żyła/ to zobaczę moją Igę dopiero jako 8 m-czną pannicę w lipcu dopiero..:hustawka:

No pewnie że rozumiem,tylko że egoizm przeze mnie przemawia,że jak ja jestem w pracy to niech i inni będą i piszą na forum ha ha wiem paskudne to jest ...obiecuję poprawę;-)
Oczywiście ciesz sie wnusią ( Iga śliczne imię) teraz i na zapas,i domem i tym wszystkim za czym tak się tęskni.  
04 stycznia 2018 22:15 / 4 osobom podoba się ten post
Malina

Mycha a zakładałaś ten kombinezon geriatryczny,jak będziesz miała okazję to załóż to zobaczysz jakie będziesz miała ruchy w tym wieku,taka w nim byłam gramotna że jak osiągnę taki gramotny wiek to się zastrzelę:-)

Miałam ten kombinezon przerabiany na kursie opiekunkowym z UP...chyba lepiej się zastrzelić przed osiągnięciem takiego wieku..
04 stycznia 2018 22:54 / 5 osobom podoba się ten post
scarlet

Miałam ten kombinezon przerabiany na kursie opiekunkowym z UP...chyba lepiej się zastrzelić przed osiągnięciem takiego wieku..:diabel1:

Noooo.Bo potem to może być problem z utrzymaniem giwery:):):)Albo z ucelowaniem :)
04 stycznia 2018 22:57 / 3 osobom podoba się ten post
Mycha

Margaritko tak generalnie to ja mam tu spokój. Tylko dzisiaj jakos tak wyszło. Pdp jest uparta. Tak sobie myślę teraz na spokojnie, po tym piwku bezalkoholowym zresztą :-) że ona chyba dlatego wszystko w ciągu jednego dnia chciała załatwić, bo nienawidzi jazdy autem. Autentycznie nie lubi, boi się i dzikus z niej jest. No ale ja też koniem pociągowym nie jestem. 

Co ja zawsze mówię Myszo?Żeby w każdej sytuacji plusa poszukać:)Więc tu masz plusa takiego ,że w najbliższym czasie PDP strachajło żadnych spraw na mieście załatwiać nie powinna:):)Byłoby chyba gorzej jakby codziennie Cię do miasta ciągnęła?Mam rację?
04 stycznia 2018 23:09 / 6 osobom podoba się ten post
tina 100%

Mnie pewnego dnia po prostu zbrzydły, do tego sobie policzyłam ile kasy wydaje na nie miesięcznie i to przesądziło. A nastąpiło to na szteli- skonczyły mi się cigarety a po fajki musiałabym do miasta jechać . Normalnie to to robiłam, ale wtedy przyszedł taki moment, że się wkurzyłam na to, że mnie papieros za nos wodzi i wygania na deszcz i zawieruchę :-) No i to był początek końca :)

Zapowiedziałą dziś mama,że rzuca faje!!!!Bo jak mówi nie po to w nią cysternę kroplówek wpompowano i nikotynę wypłukano,żeby to zmarnowała.I kto wie czy faktycznie nie rzuci bo tak radykalnie nigdy nie mówiła a pali ponad 50lat!Musi porządnie się przestraszyła. Był młody dr i wyjaśnił szczegółowo co i jak,zapytał nawet czy się mama nie obrazi jak jej będzie tłumaczył jak dziecku:):):)Więc to podwójne widzenie to porażenie nerwu odwodzącego oka-skutek udaru,oczywiście odwracalne. Innych uszkodzen nie ma w mózgu.To najważniejsze.Gorzej ,że zaczął się cukier podnosić bez żadnego powodu i doktory nie wiedzą jeszcze co przyczyną.Mama cukrzycy nie ma, cukry zawsze poniżej 100 a teraz 220 i to rano, po przebudzeniu.Powiedział,że jak nie znajdą fizjologicznej przyczyny to być może to efekt "puszczania" stresu.W każdym razie jest lepiej-druga porcja zjebek papierosowych zapodania tonem "stosownym"jeśli wiesz co mam na myśli:):):).Słuchałam posłusznie, bo przeciez pacjentki denerwować nie wolno:) Oddział nowy,czyściutki,pachnący farbą,warunki i papu dobre,opieka tak samo.Wtępnie ten młody doktorek zapowiedział,że dopóki podwójne oko nie puści to mamy raczej do domu też nie puszczą.Więc sobie leży i wymysla z nudów za co by nas obie z siostra by tu jeszcze opiórkać.Mojej córki jakoś nie rusza,he he.  
05 stycznia 2018 00:06 / 3 osobom podoba się ten post
kasia63

Noooo.Bo potem to może być problem z utrzymaniem giwery:):):)Albo z ucelowaniem :)

lepiej odejść z honorem..
05 stycznia 2018 06:46 / 4 osobom podoba się ten post
scarlet

Martuniu ja po 4 miechach napawam się wreszcie szczęściem rodzinnym :-) 13 mam chrzciny wnusi.:aniolki: wracam w szeregi opiekunkowa na początku lutego :ferrari: narazie muszę się pod uszy napoić zapachem, gestami , uśmiechami wnusi..jak moje plany się powiodą /czytaj: pdp będzie żyła/ to zobaczę moją Igę dopiero jako 8 m-czną pannicę w lipcu dopiero..:hustawka:

Gratuluję Wnusi i wytrwałości. Ja raz byłam 7 miesięcy, raz 4, a teraz trzy jest mi ciężko wytrzymać. Tak mi się ułożyło (planowany termin zabiegu), że nie ma to tamto, jak pdp dotrwa, to ja też. Potem muszę byż dwa miesiące w domu, a potrzeby mamy, oj mamy.
05 stycznia 2018 08:15 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Co ja zawsze mówię Myszo?Żeby w każdej sytuacji plusa poszukać:)Więc tu masz plusa takiego ,że w najbliższym czasie PDP strachajło żadnych spraw na mieście załatwiać nie powinna:):)Byłoby chyba gorzej jakby codziennie Cię do miasta ciągnęła?Mam rację?

Kasiu tutaj zadupie jest. Nie ma co robić, wypady do miasta byłyby urozmaiceniem. Ale wypady, a nie pół dnia za kierownicą