To teraz chyba trzeba kupować a nie sprzedawać.Przecież w końcu kurs podskoczy.Najpóźniej w wakacje.
To teraz chyba trzeba kupować a nie sprzedawać.Przecież w końcu kurs podskoczy.Najpóźniej w wakacje.
To teraz chyba trzeba kupować a nie sprzedawać.Przecież w końcu kurs podskoczy.Najpóźniej w wakacje.
Tak czytam o tych sztelach i myślę o swojej i o sobie. Nie wiem jak przyzwyczaiłabym się do takiego miejsca pracy, by oprócz mnie i Pdp był ktoś jeszcze ? :boi sie:. Póki co , nie wyobrażam sobie tego.Chyba , że ... itd, itp :yo:
Ja też jeszcze się nie przyzwyczaiłam, że jest jeszcze jedna Osoba,,,, 3-Tygodnie tu jestem,,,,zawsze miałam Jedną Osobę. a teraz ? uff...
Tak czytam o tych sztelach i myślę o swojej i o sobie. Nie wiem jak przyzwyczaiłabym się do takiego miejsca pracy, by oprócz mnie i Pdp był ktoś jeszcze ? :boi sie:. Póki co , nie wyobrażam sobie tego.Chyba , że ... itd, itp :yo:
Ja tak zaczęłam pracę w opiece, pdp plus żona. Mi to dodało pewności siebie, nie czuję że rodzina pdp przychodzi na kontrolę, większość z nas pracuje uczciwie, więc czego się obawiać? Teraz tylko pdp.
Klękajcie narody !! Pdp uczy się obsługi komputera. Tłumaczenie mało pomaga więc niech wali w klawiaturę. Toż to jej komputer. Tylko mnie wkurza kobita. Dopiero jak jej powiedziałam, że z komputerem jest jak z autem, trzeba wiedzieć co się naciska, to sobie poszła na dół. Uffff ......
Moja Pdp to 3- letnie dziecko. Potrzebuje uwagi, chcę się bawić, cieszy się jak coś robimy razem, opowiada i wyśpiewuje jakieś fantazje z gestykulacją też. Dziś np. ja odkurzałam, a ona podchodziła pod końcówkę , tak żebym nie widziała i specjalnie podsuwała kapcia, żeby jej poodkurzać i miała z tego taki ubaw :smiech3:. Jak widzi, że ja czymś zajęta, to układa jakieś serwetki, stroiki i zaraz chwali się tym zadowolona i czeka kiedy pochwalę, jakie to piękne. Jej ulubionym stroikiem jest taki mój pióropusz z biało-czerwonych kwiatów- pozostałość z kibicowania Euro.Bierze to nawet do spania. Zastanawiam się dlaczego właśnie to ?. Poza tym jest neutralna, co do tego, jak i co robię. No jest też i smutna i ma focha, jak długo nie poświęcam jej uwagi.. Na jej fochy nie reaguję i za moment przychodzi pokorna. . Ja już ją dobrze znam, mamy podobną osobowość , w sensie lubimy wygłupy i nie jest to dla mnie wysiłek. I tak leci u nas ten kabarecik:hihi: A zapomniałabym poskarżyć- moja weekendowa zmienniczka musiała pojechać do Polski:-(
Moja pdp lubi myśleć, lubi samotność. Nie jest towarzyska co mi wcale, ale to wcale nie przeszkadza. Ona dobrze sie czuje w ciszy i na odludziu.
Znaczy się nie miałas wolnego w wochenende ??
Moja Pdp , tak jak pisałam rano, jakaś podziębiona. Cały dzień zasmarkana i lekko osłabiona , a teraz ma 38,5 gorączki. Daje jej cały czas jakieś płyny, porozkładałam na grzejniki mokre ręczniki, ale zastanawiam się, czy nie podać jakiegoś paracetamolu? Co radzicie ?