16 stycznia 2018 23:00 / 6 osobom podoba się ten post
teresaddNie dzwonię ,bo nie chcę ich denerwować.Chyba czekałam ,co mi Kasiu napiszesz ,bo ja laik jestem.Mąż został z 5 miesięcznym Mikołajem ,syn zawiózł potrzebne rzecz do szpitala.Dobrze ,że w w naszym mieście są.A dziecięcy jest ponoć dobry.Wiem ,że strach ma wielkie oczy,że może panikuję ,ale czekam na wieści .Dobre wieści.
Terenia,spadnie goraczka ,porobią badania,diagnozę postawią.Będzie gut.Córka mi mówiła moja ,że jakieś wirusisko hula po kraju.Może gdzieś Mania podłapała.Tego nie przewidzisz ani nie ustrzeżesz.Jutro będziesz miała więcej wieści,dobrych mam nadzieję, a teraz na odległość nic nie poradzisz przecież.Tak to jest,cholera w tej naszej robocie,nie wszystko przeskoczysz.Napij się Terenia meliski i kładź się,jutro pracujesz, choć trochę pospać musisz.