Jak wygląda wasz zwykły dzień w pracy?

16 września 2012 10:19
Jestem, z dwoma miesięcznymi przerwami, od 29 grudnia zeszłego roku. A to mój pierwszy kontrakt. Zajrzyj sobie może na mój post "Zmiana podopiecznego" w temacie "Wzajemna pomoc", tam opisałam dość dokładnie sytuację, jaką mam teraz.

Kurcze, to mi jest bardziej szkoda Twojej babci - jak to tak, sprawna jeszcze, pewnie umysłowo też w miarę, a oni chcą się jej pozbyć, chociaz z nią nie mieszkają??? Zresztą, przecież taki Heim jest droższy niż opiekunka, właśnie tu u mnie się rodzina zastanawia, czy podołają finansowo, bo dziadek wymaga już naprawdę intensywnej opieki, myślę, że on sam tego aż tak nie odczuje, skoro powoli przestaje poznawać własne mieszkanie :(



Co się tyczy codzienności: dziś siedzimy, dziadek próbuje podrzemywać, ja zaś usiłuję mu to utrudnić jak mogę (bo Caritas przychodzi), no i się nudzę i wściekam, bo niedziela piękna, słoneczna, a tu trzeba zostać w domu :(

16 września 2012 12:53
mi też jej bardzo szkoda i tego się trochę obawiam bo zaczynam się do niej przywiązywać ona chodzi sama powoli ale chodzi, lubi towarzystwo, jest w miarę sprawna umysłowo (owszem zapomina o tabletkach, mylą jej się daty, godziny itd) ale jak na jej wiek całkiem nieźle się trzyma, co tydzień do kościoła, na zakupy, na spacery, do znajomych chodzimy Nie chce ich krytykować ale naprawdę raz w tygodniu na 15 minut a mieszkają 10 minut spacerkiem ale ich sprawa. Wiesz myślę że dlatego mnie mają bo Heim drozszy )
16 września 2012 14:04
Ale za to Ty masz z nimi spokój :)

"Mój" dziadek był bardzo towarzyski, kontaktowy, jak on się zawsze cieszy(ł) jak go ktoś odwiedza !! Dwa dni potem jeszcze chodzi(ł) cały w skowronkach, bo teraz to, tak myślę, chyba już lepiej, żeby osoby spoza rodziny nie oglądały go w takim stanie... On i tak nie pamięta po 5 minutach, że ktoś był z wizytą, ale pocieszające jest to, że nie wszyscy Niemcy są tacy chłodni i bezduszni. wiem, że nawet jak już będzie w tym Heimie, to i tak rodzina zadba o to, żeby czuł się tam jak najlepiej (rozmawiałam z córką, żeby mu tam zabrać pamiątki, pocztę, zegarki jakieś, obrazki etc, ona tez juz o tym myślała) i będą go na pewno często odwiedzać.

Twoja babcia może nie mieć tyle szczęścia...

A można spytać, ile staruszka ma lat ?
16 września 2012 17:05
87 a twój dziadek?
16 września 2012 17:32
81, ale poza demencją cierpi na szereg innych schorzeń, Twoja babcia widze już ocniej posunięta w latach, a dużo sprawniejsza.



Okazuje się, że wiek nie gra najistotniejszej roli, przykładowo mój rodzony Dziadek ma 82 lata a i szafę naprawi, i zamek w drzwiach wymieni, i na grzyby 10km za miasto na rowerze pojedzie i jeszcze sobie na wieczór dwa piwka golnie, po tym, jak się z babcią pokłóci :) Pewnie, że zmęczony już potem dużo bardziej niż jeszcze kilka lat temu, no ale samodzielny i krzepki, że niejednemu dwudziestolatkowi życzyć.

A mój podopieczny, chociaż młodszy ... No cóż :(
16 września 2012 18:12
moja babka w lutym bedzie miala 96 !



Helly, ja bym nie chciala zeby corka/syn mieszkali tak blisko. To zawsze by mnie krepowalo . U mnie jest tak ze sasiadka próbuje sie zawsze wtracac , grrr



Na bajerowskim kanale TVBayern dyskutuja wlasnie o tym ze coraz wiecej ludzi w DE zyje dluzej i na starosc chca zostac w swoich domach. Seniorengenossenschaft - kolejna opcja, np. grupa seniorow zamawia jakiegos chlopaczka ktory np.2 razy w tygodniu przywozi im zakupy .... .



A dzis niedziela. bylysmy z babka na powolnym 50minutowym spacerku ( z wózkiem, bez wózka max 5min ) . A za godzine ogladamy bardzo wartosciowy program "Schwiegertochter gesucht" .
16 września 2012 18:24
i BARdzo dobrze robili "twoi" Niemcy! W swieta nie chodzi o prezenty,wystrojona choinke czy stól uginajacy sie od zarcia  - to wszystko jest niepotrzebne , wazne jest wlasnie chodzenie do Kosciola ( Ja tez jestem wierzaca ewangeliczka) .  Polacy to sie w ogole nie przejmuja duchowym przezyciem, obluda i falsz i nazywaja siebie katolikami do tego haha :D   P.S. Nie ma takiego czegos jak niepraktykujacy katolik.
16 września 2012 18:47
nie chodzi o żarcie ani prezenty ale o rodzinną atmosferę, o to żeby wszyscy byli razem a do kościoła to ja z babką szłam a nie jej rodzina, i nie wiem czy tak u ciebie się spędza świeta że idzie się na kolacje szybko zjeść i z powrotrem, a w I i II  dzień świąt tylko na ciasto i wynocha do domu - bo u mnie w domu jest inaczej
16 września 2012 18:59
Rodzina dziadka akurat wierząca-wspomniałam, że spotkaliśmy się z nimi na procesji w niedzielę palmową (w katolickim kościele), córka się nawet udziela w parafii zwłaszcza w ostatnim czasie, kiedy jej synek miał pierwsza Komunię, ja też jestem wierząca, ale siłą rzeczy tu z praktykowaniem mam problem, skoro nawet na dwór nie mogę wyjść.

A przypuszczam, że każda babcia (zwłaszcza z tych wierzących) chętnie spędziłaby czas świąt w otoczeniu najbliższych ... Co się zaś tyczy pozostania w rodzinnym domu: rodzina by mojego dziadka najchętniej tutaj zostawiła, ale po prostu jedna osoba nie da już sobie z nim niebawem rady, ja muszę uciec, a podejrzewam, że zmienniczka/zmiennik to już będzie jego ostatnia opiekunka/opiekun, bo bywa naprawdę nieznośny i odnoszę smutne wrażenie, że z tygodnia na tydzień jest coraz gorzej :(



Co nie zmienia faktu, że też w większości przypadków wolałabym, aby córka z nami nie mieszkała, czuje się często trochę skrepowana, chociaż ma to też swoje dobre strony, zwłaszcza ostatnio, jak coś się z dziadkiem dzieje, albo jest wyjątkowo "trudny w użyciu" i odmawia jakiejkolwiek współpracy, zawsze mogę poprosić ją o interwencję.



"Schwieriegtochter gesucht" to zawsze lepsze niż ulubione programy dziadka: "Immer wieder Sonntag" znaczy się bayerowskie szlagiery w opakowaniu biesiadno-discopolowym - miodzio :)
16 września 2012 19:49
Wissenka, u mnie jest tak ze mi chodzi o normalne przezywanie swiat , modlitwa i zaduma a nie biesiadowanie z rodzinka przy stole i oczywiscie chlanie %%% jak na imprezce.



Helly, na marginesie ja nigdy nie chrzcze dzieci, a co dopiero komunia czy inne tego typu , jak dorosnie to sam zdecyduje.

A co do programow TV to ja sie przynajmniej posmieje z tych kandydatow, sa tacy zabawni :)

A tego "Immer Wieder Sonntag" to nie znam i babka tez nie zna na szczescie :) Za to lubi SuperTalent i DSDS a raz nawet zaczela ogladac "Germany´s Next Top Model" :D Ale jakos jej nie podpasowalo i zostawila :)
16 września 2012 20:11 / 2 osobom podoba się ten post
Kaya: Ta Twoja wypowiedz: "Polacy to sie w ogole nie przejmuja duchowym przezyciem, obluda i falsz i nazywaja siebie katolikami do tego haha :D P.S. Nie ma takiego czegos jak niepraktykujacy katolik." - to jest chwyt ponizej pasa !
Po pierwsze: na wszystkich forach, z wyjatkiem zakladanych tematycznie, wedlug dobrych obyczajow, nie dyskutuje sie na tematy religijne i polityczne.
Po drugie: poniewaz wkroczylas na sciezke religijna - pozwole sobie zaprotestowac - nie jest istotne, czy jestem katoliczka, czy ewangeliczka, czy jeszcze innego wyznania, albo ateistka - WARA od religii i od tego nagminnego wrzucania wszystkich Polakow do jednego garnka, chyba, ze osadzasz wedlug siebie - to Ci wspolczuje !
16 września 2012 20:21
ja nie pije alkoholu, nie wiem czemu tak obrażasz katolików, mój tata jest ewangielkiem i wychowałam się w mieszanej rodzinie, u nas na święta liczy sie atmosfera i nie ma alkoholu, wrzucasz wszystkich do jednego garnka i bardzo mi sie to nie podoba
16 września 2012 20:55 / 2 osobom podoba się ten post
widocznie Kaja tylko takich zna !!!!a do tego jeszcze chlajacych ciekawe co tam robilas jak nie lubisz pic i tez chce zaprotestowac nie obrazac religi!!!!!!!!!!!!!! po prostu nie podoba mi sie to !!!!!!!!!!!!!!!A ja juz Ci Kaja pisalam jeszcze raz zastanow sie 5 razy jak cos napiszesz a nie tylko byzgrac bo naprawde obrazasz tu na tym fporum wiele ludzi i wypowiadasz sie jakos nie na temat.Co ma wspolnego picie wodki przez nasz narod,,,,,,,, z naszym dniem codziennym w pracy ???????????????????????????????????????i jeszcze jedno anapewno nastepnym razem wywolasz burze bo juz drugi raz cie prosze zastanow sie ( a wodka jest dla ludzii jesli zauwazylas to niemcy tyle samo pija i codziennie)
16 września 2012 21:41
Justa, ja lubie wypic, ale nie w swieta! a w Polsce jest to normalka , ze zbiera sie rodzina jest biesiada przy stole i na koniec alko w duzych ilosciach. Nie ma zadnych dyskusji o Chrystusie, nawet wzmianki o tematach religijnych. I nie mow mi prosze, ze nigdy takiego czegos nie zauwazylas ?

No proszee Was .



Reasumujac tysiac razy bardziej podoba mi sie sposob spedzania swiat wg Niemcow .
16 września 2012 22:06
wybacz ale niestety w kazde swieta jest taki temat dla katolikow wlasnie po to sa swieta prawda ?chyba ze ty to wlasnie tak postrzegasz !!!!ale jesli tak to chyba nie mamy o co sie spierac ale tu padlo z twjej stro=ny jeszcze co innego chyba wiesz co napisalas A to czy ty lubisz czy nie to zostaw dla siebie,I jest nieprawda twierdzenie ze wszyscy polacy pija w swieta ,jesli pija to tak jak wszedzie, A tu w niemczech nie widzisz to znaczy ze masz klapki na oczach i widzisz tylko to co chcesz owszem starsze osoby ktorymi sie opiekujemy nie pija bo nie moga. ale ci mlodsi pija codziennie i w swieta podwojnie,Pozatym tu nie ma swiat moze jeszcze inaczej oni zupelnie je spedzaja inaczej niz my ale co kraj to obyczaj i tez nie w kazdym domu bo w kazdym landzie jest inaczej.A tak na zakonczenie wole swieta w polsce zapach pieczonego makowca. pierogi. barszcz koledy, choinka ,pasterka .......