Nie oburzaj się, bo nie ma o co . Wiem, że nie jesteś służącą, bo ciągle to podkreślasz . Kiepsko to ja widzę, ale co innego .
Nie oburzaj się, bo nie ma o co . Wiem, że nie jesteś służącą, bo ciągle to podkreślasz . Kiepsko to ja widzę, ale co innego .
No tak ja jestem do opieki czyli do pomocy, jako pomoc bezpośrednia i pośrednia w pewnym sensie usługuje, ale nie uważam siebie za służącą i skoro ja tak to widzę to od razu mi lepiej :tak:
Nie oburzaj się, bo nie ma o co . Wiem, że nie jesteś służącą, bo ciągle to podkreślasz . Kiepsko to ja widzę, ale co innego .

Dziś dzień sprzątania był to się spocilam,na zakupach byłam to się spocilam w czasie gotowania i jedzenia też.Pdp.też spocona i ustaliłysmy zasadę,każda się poci w inną stronę :hihi:Oczywiście to żart bo pocimy się pachnąco.:-) Ale jest szansa że jutro spadnie deszcz i w niedzielę też .Wystawiłam miski z wodą dla ptaszyny ,piją i kąpią się w ogrodzie a orzeszki dla wiewiórki tłusty gołąb podbiera, dziś mu fote strzeliłam jak se paradował po poręczy tarasu :karmic ptaki:
Wcale się nie oburzam . Podkreslilam bo czasy niewolnictwa już minęły dawno a jak się ktoś lubi czuć jak niewolnik to proszę bardzo . Nie mój interes . Co widzisz kiepsko Mleczko ?? Ja tam zawsze mówię bądź pisze szczerze co mi na wątrobie bądź trzustce siedzi .. Lubię szczerych ludzi a nie owijanie G w bawełnę w słodką pierdząca otoczkę . Każdy ma inne zdanie nie ma co się spierać .
Dziś dzień sprzątania był to się spocilam,na zakupach byłam to się spocilam w czasie gotowania i jedzenia też.Pdp.też spocona i ustaliłysmy zasadę,każda się poci w inną stronę :hihi:Oczywiście to żart bo pocimy się pachnąco.:-) Ale jest szansa że jutro spadnie deszcz i w niedzielę też .Wystawiłam miski z wodą dla ptaszyny ,piją i kąpią się w ogrodzie a orzeszki dla wiewiórki tłusty gołąb podbiera, dziś mu fote strzeliłam jak se paradował po poręczy tarasu :karmic ptaki:
Ależ skąd. Wchodząc w różowy świat dementywnych podopiecznych ( bo o takich teraz piszemy), nie można się czuć jak niewolnik, bo wtedy uzyskuje się kontrolę nad nim i daje się prowadzić. Ciężej lub lżej . I zapewniam Cię Ewelino i wszystkich wątpiących , że np . taki chory na chorobę Alzheimera nie zaprząta sobie głowy wyrabianiem sobie zdania o opiekunce- ma wystarczajacy miszmasz w niej. Nikt nie obiecywal, że będzie łatwo, ale można pracować jeśli postaramy się o należny nam czas wolny i adekwatną pensję. Da się zrobić.
Staram się pisać zrozumiale , bez przeskoków myślowych - będę uważać i napiszę najjaśniej jak potrafię, że szczerość to nie wulgarność-choć często bywa mylona i nie widzę, żeby Mleczko napisała coś niezrozumiałego.
Dla Twojej pdp demenchjnej jesteś służąca. Moja poprzednia pdp , hrabina , miała dwie pielęgniarki przemiłe i dwie leniwe dziewczyny w kuchni . Jak myślisz ile tam nas było ?:-)
A ja pozdrawiam z domu .To już prawie połowa mojego pobytu i to bardzo pracowitego. Zawsze znajdę sobie coś do zrobienia lub załatwienia. Ale jest też chwila , żeby cieszyć się pięknym , letnim wieczorem. I tego samego wszystkim życzę !