Ludzie gdzie Was dziś z forum wymiotło?:bezradny:Rano byli teraz cisza wszyscy po sklepach ,lodziarniach latają cy cuś ???Też sama pojechałam i buty kupiłam :radosc:Miłego popołudnia :kawa::kawa::kawa::kawa::kawa::je babeczke:
Ludzie gdzie Was dziś z forum wymiotło?:bezradny:Rano byli teraz cisza wszyscy po sklepach ,lodziarniach latają cy cuś ???Też sama pojechałam i buty kupiłam :radosc:Miłego popołudnia :kawa::kawa::kawa::kawa::kawa::je babeczke:
O widzisz ja też buty kupiłam ( sportowe bo sportowe , ale takie najlepiej mi leżą) , a teraz leżę na sloneczku i delektuje się książką
He,he,he wiem co robią gołębie .Jutro " apiać " sprzątanie .
Chłodniej rzeczywiście, aż miło wyjść z domu . Dzień dzisiejszy jakoś zmogłam, poddał się i chyli sie ku końcowi . Nie mam co narzekać dalej nie piorę, nie prasuję, nie gotuję, nie sprzątam i nie robię zakupów . Czas mi płynie na świergoleniu, poprawianiu poduszki i otwieraniu okien .Zaliczyłam też spacerek taką rundkę do okoła domu, przy okazji nazrywałam kwiatów polnych . Widziałam tabliczkę na płocie u siąsiada, na której pisało " Tu jest pies - życzymy szczęścia " . Kiedyś mielismy psy rasy obronnej ( jamniki )w sensie, że rzuca się nim w złodzieja i po robocie, to na furtce wisiała tabliczka pt. "Dobre pieski" . Nigdy do głowy by mi nie przyszło obrażać psy . I tak dzień zeszedł na psy :hihi:
Mile niedzielne spotka ie w zamow ych ogrodach.
K z pieca spadlo:slodki krolik: zamkowe ogroxy
Kończy się niedziela... Słoneczny, gorący dzień, a Centrum Kryzysowe śle SMS-y o gwałtownym załamaniu pogody... Wczoraj też słali, tylko że kataklizm przeszedł przez centrum województwa.
Teraz krótki spacer, bo już troszkę chłodniej:cwicze:
Ja bym tego spacerem nie nazwała w miejscu drepczesz:terefere: