a na jakiej ulicy? ...jeśli możesz :-)
a na jakiej ulicy? ...jeśli możesz :-)
Brothener Kirchsteig
Ja w tyg.2 a w wekk ok 3
Ale się rozruszałam i nagimnastykowałam przy duszowaniu babci, że chyba wczorajsze lenistwo fizyczne nadrobiłam :-)
Aż się spociłam . Nie,że wysiłek straszny,tylko babcia życzy sobie "sztrala "włączyć, a grzeje ta lampa chyba mocniej, niż słońce tego lata.
Przy suszeniu włosów powiedziałam, że muszę ją wyłączyć ,bo się chyba rozpłynę i będzie musiała dalej sama się sobą zająć :-)
Przed śniadaniem mały, co niedzielny stresik, czy aby jajko na miękko ugotuje się richtig, oczywiście prefekt nie było, ale zjedzone zostało z apetytem. Wiecie co, od czasu,kiedy przyszło mi gotować te jajka na miękko moim podopiecznym ,sama straciłam na nie ochotę i ich nie jadam.
Babcia mszę świętą ogląda w tv,a ja muszę łazienkę uporządkować i o obiedzie pomyśleć.
Niebo się przejaśniło ,nie pada, nawet ptaszki nieśmiało pogaduchy zaczynają. Może słońce się pokaże?
Przyjemnej niedzieli :-)
Jak ja babcie kąpię to też wyglądam jakbym sama prysznic brała :-)a potem suszarka, lokówka, masakra, ja się tak nie stroje jak Ona :hihi:
Jak ja babcie kąpię to też wyglądam jakbym sama prysznic brała :-)a potem suszarka, lokówka, masakra, ja się tak nie stroje jak Ona :hihi:
Moja jest jeszcze lepsza. Co tydzień regularnie do fryzjera chodzi na mycie i układanie włoskie plus obowiązkowa płukanka.:kapiel1: Teraz akurat fryzjerka ma urlop i we dwie z córką jej mylysmy głowę plus na szczotkę i tak mina niezadowolona. :placze1: Do tego codziennie nowa tzn. czysta z szafy bluzeczka i obowiązkowo naszyjnik lub korale . Modystka. :laska2:
Ja mam zjechać 1go:radosc1: