I u mnie spokojny, fajny dzień. Córka pdp z przyjacielem przyjechała, miałem 3 godziny pauzy, w sam razem:jazda na rowerze:. Akurat pogoda się wyklarowała i super. Przed kolacją wyjechali. A dziadek wcina Abendbrot mit kakao:mniam:
I u mnie spokojny, fajny dzień. Córka pdp z przyjacielem przyjechała, miałem 3 godziny pauzy, w sam razem:jazda na rowerze:. Akurat pogoda się wyklarowała i super. Przed kolacją wyjechali. A dziadek wcina Abendbrot mit kakao:mniam:
U mnie dzień spokojny . Babcia się wyspała . Potem syn ja zabrał.na obiad do siebie. Ja sobie coś tam zrobiłam ale stresu nie było. :jazda na rowerze: zaliczony i :moje_wakacje: też na słoneczku. Ten tydzień to już górki. Jutro duże zakupy z córką. W środę babcia jedzie z drugim synem i synowa do jakiś kuzynów?:adorator: W czwartek idzie na spotkanie przy tutejszej parafii. W sobotę urodziny kuzynki tak więc też około 11 ja zabiorą. Ja będę miała czas na zmianę pościeli u babci i powolne pakowanie się moje. I za tydzień w poniedziałek kierunek :flaga Polski1:
do domu Ja już druga walizkę wyciągnęłam i zapełniam pod kocykiem:-)a dopiero we wtorek:ferrari::flaga Polski:

Mam coś dla Ciebie:-)
Ja już druga walizkę wyciągnęłam i zapełniam pod kocykiem:-)a dopiero we wtorek:ferrari::flaga Polski:
Dzień co raz dłuższy dla mnie, liczę dni do wyjazdu . Nie wiem dlaczego, ale ostatnie dni są zawsze dla mnie najdłuższe . Najlepiej by było gdybym o powrocie dowiedziała się dzień przed zjazdem i nie oczekiwałabym na końcówke . Dzisiejszy dzień taki jak zawsze, tylko więcej ludzi w domu . Pieklismy dzisiaj drożdżówkę ze śliwkami, młodziez zrywała sliwki a ja sobie schowałam koszyczek owocow na zaś .Skaleczyłam się w paluszek i mnie tochę boli, pisać tez chyba nie będę, mam załozony opatrunek i rękawiczkę gumową . Z przyjemniejszych rzeczy to była siostra mojego podopiecznego, dzieki Bogu króciutko i wypłaciła mi premię . Wypłatę do końca mam juz na końcie, sprawdziłam . Nie wierzę za bardzo w obiecanki-cacanki i wole sprawdzać . Ona mieszka w Bremen a ja koło Berlina jestem, już tu więcej nie przyjedzie w czasie mojej pracy .Jutro na 9-tą jedziemy do lekarza ( ja na przyczepkę ) zainicjowałam akcję a jakie bedzie zakończenie to zobaczę .Nie zaglądam w topik " Odliczam dni ", bo chcę być zaskoczona :-) czekam aż Dusia napisze mleczko
do domu :oklaski: a ja napiszę "już ? " ojejej jak to szybko zleciało .
A my to już dawno powinnyśmy się zgadać w końcu z tego samego regionu w kraju jestesmy:radosc:
Dusia wyjeżdża przed Tobą o jakieś 4 dni więc nie wiem, kto Ci to napisze po moim wyjeździe. Ale już niedługo. Same prosta nam została.
Coś mnie ostatnio wyprzedzasz:-)
napisz mi wczesniej Dusiu, niech sie pocieszę nim się doliczę :-)
Czemu? Bo szybciej zjeżdżam? No taka potrzeba. Córcia moja zaczyna szkołę średnią. Daleko od domu około 70 km. Muszę ją do byrsy wyexpirtowac i ogarnąć wszystko do 15 września. Już mam następny turnus od 15 września do 12 października i znowu krótki urlopik. Ale później jeśli zdrowie i siły pozwolą juz mam sztele od 24 października do aż.....15 grudnia. Takie plany...jak Bóg da. :kocha nie kocha:
Bardzo chętnie, może jakiś drink czy nawet potańcówa?:radosc1:
Ciężkie masz to miejsce raz miałam kobietę z Al już nie chce więcej:-(