Potrzebuje pocieszenia kobitki , miałam na poniedziałek umówiony wyjazd do nowej pracy ale właśnie się dowiaduję że nici z tego .
Kurczę juz się zaczęłam pakować ..............
Potrzebuje pocieszenia kobitki , miałam na poniedziałek umówiony wyjazd do nowej pracy ale właśnie się dowiaduję że nici z tego .
Kurczę juz się zaczęłam pakować ..............
Potrzebuje pocieszenia kobitki , miałam na poniedziałek umówiony wyjazd do nowej pracy ale właśnie się dowiaduję że nici z tego .
Kurczę juz się zaczęłam pakować ..............
Dziękuję dziewczyny , można na Was liczyć ;) mleczko47 chyba żyje , przynajmniej wczoraj jeszcze żył ! Ale tym to mnie normalnie rozbawiłaś !
Dziękuję dziewczyny , można na Was liczyć ;) mleczko47 chyba żyje , przynajmniej wczoraj jeszcze żył ! Ale tym to mnie normalnie rozbawiłaś !
Mówiła mi pani w agencji że jedną opiekunkę odrzucali aż 7 razy... aż wreszcie ją zaakceptowali i jest w tym miejscu pracy bardzo zadowolona. Widocznie - jeśli nas nie przyjęto tam, to znaczy że to miejsce jest nie dla nas. Chociaż oczywiście człowiekowi jest przykro, bo się nastawi... czeka... a tu mała porażka. Ale tego kwiatu to pół światu...
Ja zapytałam moją rodzinę co ich skłoniło do wybrania mnie,bo chyba nie zdjęcie...?
Powiedzial mi mąż mojej babci,że rozmowa telefoniczna o tym zdecydowała.Więc dalej zapytałam ,ale dlaczego ja,przecież mój niemiecki nie jest dobrej jakości.? No to mi powiedział,że dobry język wcale nie świadczy o dobrym podejsciu do chorego człowieka .
Tylko jak można osądzac człowieka po kilkunastu minutach rozmowy?
Pewnie tylko sami Niemcy o tym wiedzą...
Ale dzis sie ucieszylam. Otóz moja Myszka pracuje teraz w Anglii i pomyslalam soebie ze jak bedzie wracac do PL to moze by najpierw do mnie przyjechala na pare dni. Mam wlane mieszkanko, nie sprawiala by klopotu. I zapytalam dzis Anje i ona powiedziala ze nie widzi problemu :) I jeszcze dostane wolne zeby z nia pozwiedzac Aachen :) Tylko żeby Myszka miala autobus do Aachen :(
Ale dzis sie ucieszylam. Otóz moja Myszka pracuje teraz w Anglii i pomyslalam soebie ze jak bedzie wracac do PL to moze by najpierw do mnie przyjechala na pare dni. Mam wlane mieszkanko, nie sprawiala by klopotu. I zapytalam dzis Anje i ona powiedziala ze nie widzi problemu :) I jeszcze dostane wolne zeby z nia pozwiedzac Aachen :) Tylko żeby Myszka miala autobus do Aachen :(