Uważaj na nieuczciwych pośredników!

23 stycznia 2013 21:12 / 1 osobie podoba się ten post
Emila dzieki zes oswiecila ciemniaka ( przypominam zem nowa tu hehe )....:)))

profil uzupelnilam i odnalazlam Cie kolezanko na skypie, przyjmi mnie proszem laskawie

pozdro dla wsie kolezanek pracujacych i tych odpoczywajacych....:)))))))))))

23 stycznia 2013 21:26
Maja50... obejrzalam Twoj profil... az jeknelam z wrazenia... dowiadczenie masz za trzy opiekunki ...ze znajomoscia jezyka podobnie... ciesze sie... ze dolaczylas do nas i ze masz kolezanke Emilie...

Ona dzisiaj zajeta mocno swoja najmlodsza latorosla... przyjechala przed paroma godzinami z Polski...pewnie mama usypia do snu corcie...
23 stycznia 2013 22:05
kika dzieki milo mi.....:)))

a z tym doswiadczeniem i tp. oj tam oj tam nie jest az tak jak bys sobie myslala ....:))

troszke juz robie w tym biznesie jezyka siem uczylam z racji szkol wiec nie sa to jakies szczegolne

zaslugi....

ciesze sie takze ze Was odnalazlam i bede moglo sluzyc troszke pomoca w razie W....

pozdrawiam
23 stycznia 2013 22:08
kika 1 oblikalam wlasnie Twoj profil i wiesz co......:)?

nooooooooooo

a do tego jestes moja krajanka......milo mi

zachodniopomorkie? a dokladnie to.....?
23 stycznia 2013 22:18
W moim profilu jest wiele niedopowiedzen... ja tutaj sie przed nawiedzona kobieta /ze tez mi sie zawsze musi przytrafic/ poczatkowo ukrywalam... powoli lek demaskacji odchodzi...
Wlasnie moj profil zmienil swe oblicze...
Dobranoc Maju... spij i snij milo...
23 stycznia 2013 22:45
maja50: jesli moge Cie prosic, napisz do mnie na maila. Na skypie jestem w zasadzie dla rodziny, wieczorem gadam z mezem i z druga corka, a poniewaz wstaje, no nie skoro swit, ale o 7:30, to i spac ide ok. 23:00, nie siedze w nocy. Moj mail jest podany w profilu.
Ok, wyslalam do Ciebie maila.

kika1: no, biedna, tym razem jechala 24 godziny, 2 godziny opoznienia - mgla w nocy byla i jakies korki na autostradzie, ale dojechala szczesliwie, wlasnie wcisnela sie pod kolderke i zasnela.Bardzo sie ciesze, ze moze tu do mnie przyjezdzac, jeszcze jakby moj maz mogl ... Najlepiej na zawsze ...
23 stycznia 2013 23:02
... wszystko zalezy od motywacji... Utul ja ode mnie... przez sen... Dobranoc... do jutra...
27 stycznia 2013 19:10
Wątek przeniesiony z innego tematu.

Chcialam  podzielic  sie   swoja  przygoda jak przezylam pracujac przez  miesiac   i   ostrzec inne Panie, a takze firmy  wysylajace  tam  naszych  rodakow z Polski ..... jaka  spotkala mnie wlasnie  ostatnio w  grudniu 2012r. na  wyjezdzie  do Niemiec w miejscowosci Ahlen.ul Wejzdorweg19... u Pana   Klausa Theune ktorym  sie  to  opiekowalam . Pan oglasza sie  w  Internecie   oczywiscie ze  (zdjeciem na wozku inwalidzkim )    ze   poszukuje   do opieki poniewaz  jest calkowitym inwalida po wypadku samochodowym . Gwarantuje 1000 euro i  kontrakt  na 3 m-ce. Zaufalam i odpisalam ze  zgadzam  sie  na wyjazd i podjecie pracy  pod warunkiem  ,ze  moj jezyk  niemiecki  to  tylko podstawy.. Wyrazil zgode  i obiecal  ze  mi  bedzie pomagal szlifowac j.niemiecki abym  mogla  bardziej  go  rozumiec . Na miejscu  okazalo  sie  ,ze  nie tylko ja jestem  ale  jeszcze  jedna  dziewczyna filipinka  do  opieki (rowniez  bez  znajomosci jezyka  jeszcze  w  gorszym  stopniu  jak  ja ) Cale  szczescie  ze  bylysmy  dwie , wzajemnie  wspieralysmy  sie porozumiewajac  sie  po  angielsku . Po  tyg.   pracy zamowilam bus aby  moc  wyjechac z tego miejsca , kiedy  oznajmilam  ,ze  nie bede  pracowac  tutaj  i chce  wyjechac , przerazony zmusil mnie  abym  przy  nim odwolala bus do Polski  i zostala a on juz przygotowuje kontrakt dla mnie. Bylam  przerazona  ,jak  mozna  pracowac  z  takim potworem ,ktory  nie  potrafi  wydawac polecen kulturalnie tylko  caly czas krzyczy i  wyzywa nas  ,ze  nic  nie rozumiemy co  on  mowi,( ale  nie  po  paru  dniach  juz  rozumialysmy  go dobrze )  wszystkie  jego  polecenia jakie wydawal podczas  udzielanej mu pomocy , podczas porannego wstawania jak i przy  kladzeniu sie  o polnocy do  lozka  ,w ciagu  calego   dnia jak i   w toalecie.(Mial niedowlad nog , i niewladna lewa reke  68 lat wazyl 100 kg i 185 wzrostu) Obiady,kolacje  przyrzadzane byly   pod  jego  rozkazami i strasznymi krzykami i wyzwiskami( widocznie  bardzo  mu  to  sprawialo  wielka  radosc   wyzywajac  sie  na  nas w ten sposob  )Musialabym duzo  jeszcze opisywac  , to  tylko czasteczka  mala tego  co przeszlam  przez ten  caly  m-c pracy , bez  zaplaty ..oczywiscie  ..obiecane .pieniadze  jak  do  tej pory  nie  wplynely  na  moje  konto . Upominam sie  piszac  maile do niego  obiecuje mi  ze wyslal , ale to  nie prawda. Ostatnio  napisalam  maila ze  jak  nie przesle  mi na konto , i odszukam wszystkie  oszukane osoby przez  niego i podamy sprawe na Policje . Bardzo  sie  zdenerwowal i  wreszcie duzymi literami  odpisal.  ze  za  co mi  ma  zaplacic ???? za dobre  jedzenie i spanie , to  on  mi  wystawi  fakture  za  pobyt u  niego poniewaz  to  ja  bylam  jego  gosciem !!! Piszac przestrzegam  wszystkie Panie i Panow ktorych  w  ten  sposob  zwabia  do  siebie , nie placac za  miesieczna prace i  znoszenie  jego zlych nastrojow. Wyjezdzajac  zostawilam  na lozku liscik z ostrzezeniem i z   moim nr, tel do  Pana ktory wieczorem  z Polski mial przyjechac ..(. nastepny do wykorzystania ) . Po dwoch dniach wyjechal , byl przyslany przez  agencje z Legnicy (.Mam kontakt z ta osoba )Jak  sie  dowiedzialam  od  dziewczyny Niemki ktora  2 razy w tyg. sprzatala u niego  ze  wszyscy  tu pracuja  tylko  po  miesiacu  i uciekaja .. Oczywiscie   bez  zaplaty ...poniewaz ostrzegala mnie    zebym  nie  wyjezdzala  jak  nie  dostane  pieniedzy na reke . On sie  nie  zgodzil  mi wyplacic na reke  tylko  na konto , a  moj  bus  juz  na  mnie czekal pod  domem , wiec  nie  mialam wyjscia tylko  wyjechac i czekac  na pieniadze ,ktore  nigdy  nie wplyna na moje obiecane konto ..
27 stycznia 2013 19:21
Sofia, szczerze Ci współczuję, trafiłas na kanalię, wiem zdarzają się czasem, miałas po prostu pecha, byłas przez firme, czy prywatnie? Firma powinna pomóc Ci odzyskać pieniązki, sa doradztwa prawne (darmowe), może skorzystaj, nie możesz tego tak zostawić !!!
27 stycznia 2013 19:25 / 2 osobom podoba się ten post
Andreo, nawet bedąc na czarno, masz swoje prawa, tak się utarło, ze jak na czarno, to juz na zadną pomoc nie można liczyć, MOŻNA !!!! Jest prawo na takich oszustów !!!!
27 stycznia 2013 19:26
Przykre doświadczenie...współczuję jak można tak traktować ludzi??/ Szkoda ,że tak fatalnie tafiłaś.
27 stycznia 2013 19:27
A co z tymi agencjami? Nie reaguja?Straszna ta Toja historia.Tak jak zrozumialam post,to ten nowy opiekun,przyjechal przez agencje,wiec nie rozumiem,czemu nikt nie reaguje.
27 stycznia 2013 19:41
Dziekuje bardzo za mile slowa i rady , wyjechalam wierzac ze bede miala w pierwszych dniach obiecany kontrakt , ale po tyg, pracy balam sie juz , ze jak mi da do podpisania ,to musze pozostac 3 miesiace. u niego. Mam kontakt z zona tegoPana ktory wyjechal po mnie .Jego zona pracuje w Niemczech juz dlugo. Takze myslimy wspolnie jak mozna jeszcze postraszyc i zmusic tego oszusta (bo tak mozna go tylko nazwac ) do zaplacenia , chociaz nie wierze ze odzyskam jakiekolwiek pieniadze , ale podenerwuje go troche , Napisalam mu juz, ze zawiadomie i ostrzege wszystkie agencje w Polsce a moja siostra (tak nazwalam ta dziewczyne )w Niemczech ostrzeze wszystkie agencje w Niemczech wysylajace do Ciebie ludzi , tak ze bedziesz mial klopoty z pozyskaniem osob do pomocy do Ciebie , poniewaz sam nie mozesz zostac nawet przez godzine.
27 stycznia 2013 19:42 / 3 osobom podoba się ten post
Sofia jestes na wygranej pozycji. jesli masz w jakikolwiek sposób udokumentowany swoj pobyt u tego Pana ( zdjęcia, wykaz rozmów do polski z jego tel, jakies wizyty lekarskie w domu lub gdzie indziej, jakies wyjścia) bezwlocznie skontaktuj sie z jakimkolwiek tlumaczem w Polsce i popros aby w Twoim imieniu zadzwonił najpierw do niego z podaniem ostatecznego terminu wypłaty.jednoczesnie poinformujcie go, ze jesli pieniadze nie wplyna na konto oddajesz sprawę na Policje w Ahlen, informujesz Finanzamt. Nie bój się, kolezanka , któa miała praktycznie 100 procent podobna sytuacje do Twojej zrobiła tak jak powyżej napisalem i wygrała. Walcz o swoje.Głowa do góry, te piniadze Ci się należą!!!!!!



W razie pytań dzwoń lub pisz , adres w mojej wizytówce. Pozdrawiam
27 stycznia 2013 19:45
Własnie tam gdzie wspomniałaś, Andreo u S,T, jak była na czarno to on ponosi kare, za to, Ja bym takiemu nie podarowała, wiesz on szukac bedzie nastepnych ofiar. Działaj Sofio, nie zostaw tego, skontaktuj sie z S.T ona Ci pomoże, wysle mu takie pisemko, że z butów wyskoczy !!!