A więc jednak piątek trzynastego jest szczęśliwy :-)
Idąc za Waszą radą postanowiłam dłużej nie zwlekać. Wypisałam sobie kilka namiarów na agencje, które mają dobre opinie w Internecie i zaczęłam wysyłać zgłoszenia. Dosłownie po 10 minutach zadzwonił telefon. Dopóki pani rozmawiała ze mną po polsku było ok ale jak mi zaczęła zadawać pytania po niemiecku to dostałam totalnej pustki w głowie :-P Te wszystkie mądre odpowiedzi, które sobie wcześniej przygotowałam gdzieś nagle zniknęły i zostały mi tylko te najprostsze wyrażenia. Mimo to pani stwierdziła, że mój niemiecki jest "jak najbardziej komunikatywny" :-))))
Dziękuję Wam za pomoc i za symbolicznego "kopniaka" :-)
