01 listopada 2013 21:23 / 2 osobom podoba się ten post
hogata76Dokladnie ,tego wymaga kultura:)
Na marginesie,nie lubie wchodzic do sklepu,nie zdaze sie rozejzec,a tu na mnie babka naskakuje.."Dziendobry,w czym moge pomoc?".Ja wtedy nie wiem czego chce i juz nie moge sie skupic ,tak mam.Jak czegos nie wiem i szukam,podchodze do sprzedawcy i pytam grzecznie:)
Taki CIuciu-sruciu z przylepinym usmiechem na twarzy-denerwuje mnie.
Faktem jest,ze w marketach czy dyskontach,pracownicy maja wyuczona regulke i musza tak mowic,bo jak nie,to OKO widzi:(
Zgadzam sie, pytanie-w czym moge pomoc?- slyszane natychmiast po wejsciu, powoduje, ze natychmiast wychodze, to zla praktyka, lubie robic zakupy w takim sklepie, gdzie obsluga jest obecna, chetna do pomocy ale nie napastliwa